Europoseł PiS Zdzisław Krasnodębski zasugerował podczas czwartkowej debaty w Parlamencie Europejskim, że budowa elektrowni atomowej w Ostrowcu na Białorusi jest przede wszystkim przedsięwzięciem geopolitycznym. Porównał ją do gazociągu Nord Stream 2.
"Wytwarzana w Ostrowcu energia będzie dwukrotnie droższa niż ta wytwarzana w białoruskich instalacjach gazowych. (...) Przyjęte przez Mińsk założenie, że inwestycja zwróci się po 15 latach eksploatacji, jest nierealne. Skoro ekonomicznie inwestycja jest mało opłacalna, dlaczego jest realizowana?" - pytał polski polityk podczas debaty poświęconej bezpieczeństwu elektrowni atomowej budowanej 23 km od granicy z Litwą.
"Być może jest tak, jak w przypadku sławetnego Nord Stream 2, że cele są głównie geopolityczne? Jak wiemy, Ostrowiec stanowi zagrożenie dla infrastruktury krytycznej - sieci elektroenergetycznych państw bałtyckich. I właśnie być może udział Rosatomu jest dla wszystkich zagrożeniem geopolitycznym?" - sugerował Krasnodębski.
Europoseł podkreślił też, że brak przejrzystości w realizacji tej inwestycji uniemożliwia dokonanie pełnej oceny bezpieczeństwa. W związku z tym sąsiedzi Białorusi mogą czuć się zagrożeni.
"Tym bardziej, że wydarzyło się wiele wypadków, które w trakcie budowy były ukrywane przez stronę białoruską" - zaznaczył poseł.
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami
Bloomberg: Co najmniej osiem statków płynących omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło