• <
port_rezerwa_mega_1100_200

Ebury: fracht z Chin drożeje, alternatywą import z Turcji

jm

02.08.2021 21:18 Źródło: inf. prasowa
Strona główna Porty Morskie, Logistyka Morska, Transport Morski Ebury: fracht z Chin drożeje, alternatywą import z Turcji
Ebury: fracht z Chin drożeje, alternatywą import z Turcji - GospodarkaMorska.pl
Fot. Guillaume Bolduc / Unsplash

Nawet o 600 proc. wzrósł w ciągu ostatnich 12 miesięcy średni koszt transportu towarów drogą morską z Chin do Europy. Wygranymi w tej sytuacji są m.in. eksporterzy z Turcji. To w ich stronę coraz częściej spoglądają polskie firmy, szukające alternatywy dla importu z Państwa Środka – wskazuje Adam Stosio, dyrektor zarządzający Ebury Polska.

Jak podaje Ebury Polska, koszt sprowadzenia jednego kontenera na szlaku Szanghaj – Rotterdam wzrósł w ciągu roku o ponad 620 procent i wynosi w tym maomencie ponad 13 tys. dolarów. Podobnie z kosztem kontenera na trasie Szanghaj – Genua, który osiągnął już pułap 12,7 tys. dolarów. W niektórych przypadkach opłata za przewóz towarów między Chinami a Europą może już wynosić nawet około 20 tys. dolarów za kontener. Rosnące ceny w połączeniu z tak zwanym kryzysem kontenerowym i wydłużającym się czasem oczekiwania na miejsce na statku sprawiły, że europejscy, w tym polscy importerzy, szukają nowego źródła dostaw. Adam Stosio, dyrektor zarządzający Ebury Polska wskazuje, że takim atrakcyjnym rynkiem może stać się Turcja.

Turcja konkurencją dla Chin?

Według Ebury, wzrost liczby zapytań o Turcję obserwują firmy, które od lat zajmują się logistyką. Jak podkreśla Małgorzata Beczała z firmy 3CARGO obecnej na tureckim rynku od ponad 12 lat, ostatnie miesiące przyniosły ogromny wzrost zainteresowania Turcją wśród polskich przedsiębiorców.
– Dotyczy to zwłaszcza importerów niskomarżowych produktów. Jeszcze kilka kwartałów temu cena frachtu z Chin była dla nich akceptowalna. Jednak koszt na poziomie kilkunastu tysięcy dolarów za kontener sprawia, że biznes staje się nieopłacalny. Stąd spojrzenie w kierunku Turcji – uważa.

Większe zainteresowanie polskich przedsiębiorców Turcją dostrzega także Marek Nowakowski, prezes Polsko-Tureckiej Izby Gospodarczej. – Polskie firmy, które dotychczas importowały różne półprodukty, np. z Chin, zwracają się do izby z prośbą o pomoc w znalezieniu tureckiego partnera – wytwórcy albo producenta. To zjawisko jest widoczne, narastające, ale jeszcze nie masowe – mówi.

Rośnie import

Powyższe obserwacje potwierdzają dane. Według Głównego Urzędu Statystycznego tylko w okresie od początku stycznia do końca maja 2021 r. wartość importu towarów z Turcji przekroczyła 9,4 mld zł, co oznacza, że w porównaniu z poprzednim rokiem wzrosła prawie o połowę. Jest też wyraźnie wyższa niż przed pandemią – w tym samym okresie 2019 r. wartość importu z Turcji wyniosła 7,4 mld zł, a w 2018 – 6,5 mld zł.

Bollore Logistics
port_gdańsk_sprzedaż_pge_390x100_2021
port_gdynia_port_zewnętrzny_390x100_jpg_2020

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 34937,00 $ tona 1,67% 16 wrz
 Cynk 3063,00 $ tona 0,39% 16 wrz
 Aluminium 2868,00 $ tona 0,03% 16 wrz
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.