• <
nauta_2024

Bułgaria też ma swojego "Miecznika". Nowoczesne korwety mają wzmonić marynarkę wojenną oraz branżę stoczniową

Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki Bułgaria też ma swojego "Miecznika". Nowoczesne korwety mają wzmonić marynarkę wojenną oraz branżę stoczniową

Partnerzy portalu

MTG Dolphin

W Warnie odbyło się, 4 sierpnia br., wodowanie kadłuba pierwszej, wielozadaniowej korwety dla Morskich Sił Zbrojnych Republiki Bułgarii (Военноморски сили на Република България), która powstaje w rodzimej stoczni MTG Dolphin Shipyard PLC. To istotny element przedsięwzięcia związanego z rozbudową sił morskich tego państwa, wpisującego się w prowadzone w całej Europie inwestycje w branżę okrętową i obronność.

Program budowy dwóch korwet określonych także jako wielozadaniowe okręty patrolowe (multi-mission patrol ship, MMPV 90) został rozpoczęty od cięcia blach pod jednostkę o nazwie Hrabi (bulg. Odważny), co nastąpiło w grudniu 2021 roku. Choć przedsięwzięcie powstaje w Bułgarii, głównym wykonawcą projektu jest niemiecka stocznia NVL Group (dawniej Lürssen Defence), która jednocześnie zaangażowała w niego wiele krajowych podmiotów. Sam fakt zlecenia budowy bułgarskiej stoczni ma dodatnie wpłynąć na rodzimą branżę poprzez rozbudowę infrastruktury, a także szkolenie i zatrudnienie wykwalifikowanej kadry specjalistów. Widać w tym analogię do prac prowadzonych w Polsce na przykładzie budowy trzech wielozadaniowych fregat programu "Miecznik", co wiązało się z rozpoczęciem prac budowlanych na terenie PGZ Stoczni Wojennej w związku z zapewnieniem jej zdolności do prac nad wspomnianymi okrętami.


Fot. MTG Dolphin


Obie planowane korwety nie są wielkimi jednostkami, co ma jednak rekompensować ich uzbrojenie. Wpisuje się to więc w kontrowersyjny schemat "małych, ale o dużej sile ognia", gdyż przy okazji budowy takich jednostek pojawiają się wątpliwości co do ich dzielności morskiej jak i zdolności kadłuba do działania z stanowiącym ogromną część wyporności wyposażeniem. Hrarbi i bliźniaczy Smeli mają mieć 90 metrów długości i wyporność sięgającą 2300 ton. Będą więc niewiele mniejsze od polskiej korwety patrolowej ORP Ślązak. Napęd kombinowany dieslowo-gazowy (CODAD) ma zapewnić prędkość do 24 węzłów. W swoim wyposażeniu ma posiadać wielozadaniowy radar okrętowy obserwacji przestrzeni powietrznej oraz powierzchni morza Saab Sea Giraffe AMB, system kierowania ogniem Saab Ceros 200, system bojowy Saab 9LV, elekro-optyczny system kierowania ogniem, sonar montowany na kadłubie oraz sonar do działań na różnej głębokości (Variable Depth Sonar, VDS). Uzbrojenie mają stanowić armata morska 76 mm Oto Melara Super Rapid, system artyleryjski obrony bezpośredniej 35 mm Oerlicon Millenium od Rheinmetall, cztery pociski manewrujące krótkiego zasięgu SSM Saab RBS 13 Mk3, osiem kierowanych pocisków przeciwpowietrznych SAM MDBA Mica VL, dwa potrójne systemy torpedowe 324 mm i dwa zestawy wabików Rheinmetall TKWA/MASS. Ponadto w wyposażeniu korwety znajdzie się hangar i lądowisko dla dwóch śmigłowców Eurocopter AS565 Panther (a także kabiny dla jego załogi i zespołu obsługi), a także rampa rufowa dla łodzi hybrydowej (rigid-hulled inflatable boat, RHIB).


Fot. NVL Group


Korwety Hrabri i Smieli są budowane równolegle. Cięcie blach pod jednostkę Hrabri odbyło się 3 grudnia 2021 r. w MTG Dolphin w Warnie, podczas gdy dla drugiej korwety 14 grudnia następnego roku. Dalsze etapy budowy to były kolejno położenie stępki, odpowiednio 17 czerwca 2022 i 22 czerwca 2023. Idąc tym tropem wodowanie kadłuba przyszłego Smeli odbędzie się w sierpniu 2024 roku. Kontrakt zamawiającego z niemiecką NVL Group podpisano z kolei 12 listopada 2020 roku, a jego wartość wynosiła 420 mln euro, z wyłączeniem systemów uzbrojenia i amunicji, stąd cena całego przedsięwzięcia mogła być o nawet 1/3 lub 1/2 większa. Dostawa prototypowej, pierwszej jednostki jest zaplanowana na III kwartał 2025 roku, natomiast kolejnej rok później. Oznaczałoby to zamknięcie się całego przedsięwzięcia w okresie sześciu lat, o ile nie pojawią się opóźnienia.

W ostatnim czasie wiele państw europejskich inwestuje w trzon swoich sił morskich, budując przede wszystkim fregaty i korwety. Oprócz obronności, te przedsięwzięcia mają pozytywnie stymulować rozwój branży okrętowej. Z polskiej perspektywy można określić je zagranicznymi "Miecznikami", gdyż ich cele są podobne, jak zwiększenie obronności państwa i potencjału stoczniowego, a także modernizacja marynarki wojennej. Perspektywicznie ma to zapewnić także, oprócz przejścia załóg ze starych okrętów na nowe, zwiększenie zatrudnienia w morskim rodzaju sił zbrojnych, a także sektorach stoczniowym i zbrojeniowym.

Partnerzy portalu

Dziękujemy za wysłane grafiki.