• <
gryfia_70lat

Australia. Martwy nurek i kokaina w porcie

jm

15.05.2022 17:34

Partnerzy portalu

Australia. Martwy nurek i kokaina w porcie - GospodarkaMorska.pl
Policyjni nurkowie sprawdzają kadłub Areti.GR, fot. NSW Police Force

Z zagadkową sytuacją mierzą się policja, straż graniczna i służba celna w porcie Newcastle w Australii. Główni bohaterowie historii to pakunki z kokainą, martwy nurek oraz masowiec z soją.

Port Newcastle w Australii od dawna był obserwowany przez służby jako prawdopodobne miejsce przerzutu narkotyków, jednakże ostatnie wydarzenia sprawiły, że władze zaczęły podejrzewać, że jest on hubem przemytniczym w ramach zdecydowanie większej akcji niż poprzednio przypuszczano.

8 maja do portu z ładunkiem soi zawinął masowiec Areti.GR. Statek o nośności 60 tys. DWT przypłynął z San Lorenzo w Argentynie. Jednostka jest zarejestrowana na Wyspach Marshalla. Po wejściu do portu masowiec został poddany rutynowej kontroli i nic nie zwróciło uwagi służb.

Jednakże następnego dnia na brzegu w porcie znaleziony został nieprzytomny mężczyzna ubrany w nowoczesny ekwipunek nurkowy. Próby reanimacji się nie powiodły i nurek zmarł. Wygląda na to, że mężczyzna nurkował w basenie portowym, co jest rzecz jasna zabronione. Nurek miał na sobie zaawansowany technicznie sprzęt, który został stworzony z myślą o tym, by nie pozostawiać pęcherzyków powietrza, dzięki czemu jego działania nie byłyby widoczne znad wody.

To jednak nie koniec. W tym samym czasie w porcie znaleziono pakunki z kokainą. W pewnym momencie uzbierano już łącznie 54 kilogramów narkotyków o łącznej wartości około 14 milionów dolarów amerykańskich, a poszukiwania nie zostały zakończone i obejmują linię brzegową, cały teren portu i masowiec Areti.GR. W mediach reprezentanci miejscowej policji mówili, że spodziewają się znaleźć substancje o łącznej wartości sięgającej aż 70 milionów dolarów, jednak nie wyjaśnili, dlaczego tak sądzą.

Po odnalezieniu narkotyków i ciała nurka, do akcji przystąpili policyjni nurkowie. Sprawdzili oni kadłub Areti.GR i obszar wokół statku. Poszukiwali śladów podwodnego pojemnika, w którym narkotyki miałyby dotrzeć do Australii. Możliwe jednak, że narkotyki zostały wyrzucone do wody z pokładu. Policjanci rozpoczęli także przesłuchania załogi masowca pod kątem ewentualnego udziału w przemycie.

Dalsze rewelacje ujawniono po sprawdzeniu zapisów z portowego monitoringu. Okazało się, że nocą z niedzieli na poniedziałek do masowca podpłynęły dwie łodzie – jedna nadmuchiwana, druga aluminiowa. Ludzie na łodziach prawdopodobnie szukali tego samego, co później policja – narkotyków.

Nadispektor policji Rob Critchlow stwierdził, że nie wiadomo, dlaczego operatorzy łodzi porzucili narkotyki oraz nurka, skazując go tym samym na pewną śmierć. Służbom nie udało się też jeszcze zidentyfikować denata, wiadomo jedynie, że był zagranicznego pochodzenia.

Dwa dni później australijskie służby zatrzymały jednak w Queensland mężczyznę, który próbował opuścić kraj. Według nich jest zamieszany w przemyt narkotyków i tajemniczą śmierć nurka. 62-latek chciał wsiąść na pokład samolotu lecącego do Singapuru. Usłyszał już zarzuty przemytu pokaźnych ilości narkotyków.

Wciąż jednak nie wiadomo, jaką rolę pełnił w tym wszystkim Areti.GR i czy jego załoga była świadoma, że poza soją transportuje również kokainę.


Partnerzy portalu

port_gdańsk_bezpieczny_port_dla_biznesu_black_390x100_2020
okmarit_390x100_gif_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.