Na Krymie, okupowanym przez Rosję od 2014 roku, doszło do ukraińskiego ataku na bazę wojskową. Wywiad Ukrainy (HUR) podaje, że udało się, pierwszy raz od początku wojny, zniszczyć dwa rosyjskie samoloty-amfibie Be-12. Oprócz tego unieszkodliwiono śmigłowiec Mi-8.
Akcja miała miejsce 21 września tego roku. Na portalu Telegram zostało wrzucone nagranie trwające nieco ponad pół minuty. Widać na nim urywki z kamer zainstalowanych na bezzałogowych pojazdach latających, których użyto do ataku. Wszystkie trafione maszyny znajdowały się wtedy na lotnisku.
Ukraińskie władze podkreślają, że samoloty-amfibie Be-12 są wyposażone w drogi sprzęt przeznaczony do wykrywania i zwalczania celów nawodnych i podwodnych. Ich długość to 19,84 metra, wysokość 9,1 metra, a rozpiętość skrzydeł to 29,84 metra. Załoga zwyczajowo liczy cztery osoby, dwóch pilotów, nawigatora i radiotelegrafistę. W skład wyposażenia mogą wchodzić systemy radarowe, przeznaczone do wyszukiwania celów i nasłuchowe. Z racji na swoją wielozadaniowość i konfigurację na pokładzie może znaleźć się różnorodne uzbrojenie, jak pociski do zwalczania celów podwodnych, bomby głębinowe i sygnałowe czy też miny morskie.
Mimo że „upolowane” maszyny nie są sprzętem najnowszym, jako że powstawały w latach 1963-1973, utrata specjalistycznego sprzętu przeznaczonego do działań powietrznych w środowisku morskim to bolesna strata dla Rosjan, biorąc pod uwagę obciążenie gospodarki w kwestii produkcji nowego uzbrojenia i zastępowania nim utraconego na Ukrainie. Największym wyzwaniem jest konstrukcja czy też pozyskiwanie nowoczesnych komponentów i sprzętu, co wynika z sankcji, trudności realizowania zakupów za granicą, a także trudności, z jakimi borykają się rodzime firmy produkcyjne (finansowanie i dostęp do zasobów).
W ostatnim czasie Ukraińcom udało się też zniszczyć lub uszkodzić kilka jednostek nawodnych, wykorzystywanych przez Flotę Czarnomorską. Przykładem tego jest jednostka proj. MPSV07, Spasatel Demidow, zaatakowana w I poł. września tego roku. Trzeba jednak zaznaczyć, że sukcesy dotyczą ataków na okręty i łodzie bojowe mniejsze, często niezdolne do skutecznej obrony przeciwko celom powietrznym. Nie osłabia to rosyjskich działań morskich, w tym najbardziej groźnych, morskich ataków rakietowych na cele lądowe, z użyciem okrętów nawodnych i podwodnych, choć Flota Czarnomorska zaniechała aktywność na zachodnim akwenie Morza Czarnego i wycofała się z Krymu. Nie zapewnia to też pełnej obrony ukraińskim portom, które są atakowane tak przez rakiety, jak i bezzałogowce. Mimo to, każdy sukces przypomina o oporze przeciwko agresji, trwającej od lutego 2022 roku, a także ma znaczenie propagandowe, w tym wymierzone przeciwko Rosji, gdyż informacje o stratach w zamierzeniu mają obniżyć morale i w końcu doprowadzić, że społeczeństwo, jak i władze, będą miały dość wojny. Na to na ten moment, niestety się nie zapowiada.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty
Zmiana warty w COM-DKM. Uroczyste przekazanie obowiązków między admirałami