• <
gryfia_70lat

Przekop Mierzei otwarty. O czym mówili politycy?

gm

17.09.2022 15:00 Źródło: PAP
Strona główna Porty Morskie, Logistyka Morska, Transport Morski Przekop Mierzei otwarty. O czym mówili politycy?

Partnerzy portalu

Przekop Mierzei otwarty. O czym mówili politycy? - GospodarkaMorska.pl
Fot. GospodarkaMorska.pl

W sobotniej uroczystości poza szefem rządu uczestniczyli m.in. prezydent Andrzej Duda, prezes PiS Jarosław Kaczyński, a także minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Dzięki nowej drodze wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską Polska zyska niezależne od Rosji przejście z Zalewu na Bałtyk. Od 18 września kanał będzie ogólnodostępny dla jednostek pływających.

Prezydent Duda: otwarcie kanału przez Mierzeję Wiślaną to wielkie zwycięstwo Polski


"Chcę ogłosić, że mimo trudnego położenia Rzeczypospolitej Polskiej, geopolitycznego w tej części Europy od ponad tysiąclecia, mimo wichrów wojen, które przyginały nas bardzo często do ziemi, mimo milionowych strat w naszym narodzie, mimo osobistych tragedii, które przeżyły polskie rodziny, pokolenia, mimo wszystkich przeciwności, mimo trudnych czasów, mimo lat komunizmu; mimo wszystkiego tego, co działo się także i w ciągu ostatnich 30 lat, Polska zwycięża. Zwycięża dziś tutaj na Mierzei Wiślanej" - oświadczył prezydent Andrzej Duda.

CZYTAJ więcej: Otwarcie kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną [NA ŻYWO]

Dodał, że "otwarcie tej inwestycji, jej zakończenie, uruchomienie i przekazanie do użytkowania; tego szlaku wodnego, który będzie umożliwiał swobodne przepływanie między Morzem Bałtyckim, Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym, Elblągiem, Tolkmickiem, to jest wielkie zwycięstwo Polski, wielkie zwycięstwo patriotów, to jest wielkie zwycięstwo wszystkich tych, którzy rozumieją słowo suwerenność i rozumieją znaczenie suwerenności i to wewnętrzne i to zewnętrzne - międzypaństwowe".

Jak podkreślił prezydent, "państwo, które rozumie swój potencjał, swoją historię i swoje znaczenie, nie może sobie pozwolić na to, by być państwem zależnym, nie może sobie pozwolić na to, by ktoś inny decydował o jego ważnych, strategicznych sprawach". "Tak było przez cały ten ogromnie trudny okres od 1945 roku, kiedy wpłynąć tutaj na Zalew Wiślany nie można było bez de facto zgody rosyjskiej" - mówił.

"Wiemy wszyscy, ile na przestrzeni tych dziesięcioleci było problemów, trudności, bardzo często sztucznie tworzonych tylko po to, by uniemożliwić tę komunikację, by uniemożliwić należyte funkcjonowanie polskim ośrodkom zlokalizowanym nad Zalewem Wiślanym, jak choćby Elblągowi, gdzie port elbląski de facto popadł w zapomnienie przez te wszystkie problemy, które przez całe lata były piętrzone i uniemożliwiały normalną żeglugę" - podkreślał prezydent.

Premier Mateusz Morawiecki: otwierany dzisiaj kanał żeglugowy, to droga wolności, nowych szans i możliwości; zrzucamy zależność od Rosji


"Otwierany dzisiaj kanał żeglugowy, to droga wolności, nowych szans i nowych możliwości. Zrywamy dzisiaj, symbolicznie w dniu 83. rocznicy napaści Związku Radzieckiego na Polskę, ostatnie pęta naszej w gruncie rzeczy zależności, naszego uzależnienia od Związku Radzieckiego, a później od Federacji Rosyjskiej" - mówił Morawiecki.

Podkreślał też, że Morze Bałtyckie jest wielką szansą Rzeczypospolitej. "Morze Bałtyckie daje nam niesamowite szanse rozwojowe" - mówił, dodając, że musi to być wykorzystane.

"Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną jest świadectwem woli, sprawczości, dążenia do Polski silnej, niezależnej i suwerennej" - ocenił Morawiecki. Szef rządu mówił, że we współczesności pierwszym, który "rzucił rzeczywiście hasło przekopu przez Mierzeję Wiślaną był prezydent Lech Kaczyński".

Zaznaczył, że tego typu inwestycje otwierają nowe możliwości i szanse nie tylko dla Elbląga, "ale rzeczywiście dla całego kilkudziesięciokilometrowego odcinka polskiego wybrzeża, które było w zależności, było uzależnione od Rosji" - stwierdził.

"My tę zależność dzisiaj zrzucamy" - podkreślił Morawiecki. Dodał, że Cieśnina Piławska była jedną "z figur geopolitycznego uzależnienia Polski od Rosji". "My się dzisiaj pozbywamy tej figury z politycznej szachownicy" - powiedział.

Jak oświadczył, tak samo pozbywamy się innej zależności - "uzależnienia gazowego, które dzisiaj dusi Europę, niszczy wzrost gospodarczy, kreuje inflację i tworzy gigantyczne napięcia, które są nadzieją dla Putina, nadzieją dla Rosji".

Dodał, że musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy ten kanał żeglugowy to coś więcej niż zwykła paromiliardowa inwestycja. "Ja uważam, że to droga symboliczna" - wskazał.

"Dziś spotykamy się we wrześniu 2022 r., ale był inny wrzesień 13 lat temu, kiedy w Sopocie ówczesny premier podpisał umowę samoograniczającą prawa Rzeczypospolitej Polskiej do Zalewu Wiślanego, do tych ziem de facto. Podpisał ją z Władimirem Putinem" - stwierdził Morawiecki.

W jego ocenie trzeba o tym szczególnie pamiętać w tych dniach, bo jesteśmy świadkami "specjalnej operacji". "Specjalnej operacji politycznej, operacji przefarbowania, przefarbowania tego człowieka i tej grupy politycznej, (...) który był wielkim sojusznikiem i przyjacielem Angeli Merkel i sojusznikiem Putina, przefarbowania na polskiego patriotę" - dodał. "Nie pozwolimy na tę operację przefarbowania" - powiedział szef rządu.

Premier Morawiecki stwierdził też, że gdyby Polska szła wzdłuż tego, co było "geopolityczną wizją naszych poprzedników i naszych oponentów, jeśli w ogóle coś takiego mieli, jak geopolityczna wizja i strategia, to dziś bylibyśmy w pełnej zależności od Rosji i od Niemiec".

"Trzeba to jasno tutaj powiedzieć, w tym miejscu, które na zawsze pozostanie symbolem zrzucania, zaniechania, pozbywania się pęt zależności i od Rosji, i od Niemiec" - powiedział.

Wskazał, że "tak wyglądała ta polityka jeszcze do 24 lutego tego roku".

"I niech ta historyczna pamięć - kto, jak i dlaczego doprowadził do tej symbolicznej inwestycji, ale także te ostatnie dni, te ostatnie tygodnie niech będą świadectwem jednego, że kiedy nasi poprzednicy de facto świadomie wtłaczali nas w pewne ramy zależności, to my stoimy na straży niezależności i suwerenności państwa polskiego i polskich szans" - podkreślił szef rządu.

Mateusz Morawiecki zapewnił, że jego ugrupowanie stoi na straży niezależności i suwerenności państwa polskiego i polskich szans. "Udowadniamy, że (...) z niezależności prawdziwej, także niezależnej polityki gospodarczej, naprawy finansów publicznych, biorą się wielkie projekty, projekty wielkiej zmiany, wielkich możliwości i wielkiej nadziei dla Polaków, że dopiero wtedy Polska może rozwijać swoje skrzydła" - mówił.

"I my w tym sporze symbolicznym staliśmy zawsze po właściwej stronie, stronie tych, którzy chcieli rozwijać szanse Polski we wszystkich jej zakątkach, także w tym, który przed II wojną światową należał do Niemiec, a później trafił z powrotem do Polski" - dodał.

Zwrócił uwagę, że dziś przed ziemią elbląską i regionem otwierają się nowe możliwości. Zapewniał, że rząd dba o każdy, nawet zapomniany, kawałek Polski.

Dziękował też wykonawcom i protoplastom tego - jak to ujął - "wielkiego dzieła". Szczególnie dziękował prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu oraz politykom tego ugrupowania, zwłaszcza z ziemi elbląskiej, którzy - jak podkreślał - uparcie wierzyli, że utworzenie nowej drogi wodnej przez Mierzeję Wiślaną jest możliwe.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński: otwarcie kanału przez Mierzeję Wiślaną - kolejny akt tego, by Polska była naprawdę niepodległa 


"Otwarcie tego kanału to efekt woli, woli, której inspiracją jest patriotyzm" - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński, podczas sobotniej uroczystości oficjalnego otwarcia kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. Jak dodał, chodzi zarówno o patriotyzm "ogólnopolski, odnoszący się do państwa, prowadzący do wniosków, że nie możemy być zależni i (musimy) sami decydować o własnych sprawach i terytorium", jak i patriotyzm lokalny mieszkańców Warmii i Mazur.

"Patriotyzm mieszkańców Warmii i Mazur, tych wszystkich, którzy chcieli by ta ziemia się rozwijała, a port elbląski mógł być 4. portem Rzeczypospolitej i mógł przyczyniać się do rozwoju, i do walki z klęską, która tak długo prześladowała tę ziemię - klęski bezrobocia" - mówił prezes PiS.

Kaczyński podkreślił, że mieszkańcy Elbląga i okolicznych miejscowości chcieli, by ich ziemia się rozwijała, by Port w Elblągu był 4. portem Rzeczypospolitej. Jak wskazał, "dziś klęskę bezrobocia, która była na tych ziemiach, mamy za sobą".

Prezes PiS wskazał, że to lokalna społeczność zabiegała o przekop Mierzei Wiślanej. "I muszę wspomnieć świętej pamięci (b. prezydenta Elblągu, b. posła) Jerzego Wilka, a także posła Leonarda Krasulskiego - to oni przez lata zabiegali o tę inwestycję. Ale dopiero rządy Prawa i Sprawiedliwości przyniosły decyzję o inwestycji" - powiedział.

"Dzisiaj, po raz kolejny udowadniamy, że jesteśmy poważnym państwem i dlatego, że nikt nie jest w stanie nas zatrzymać w tego rodzaju inicjatywach, ale także i dlatego, że potrafimy zrobić to, co zapowiedzieliśmy, że jesteśmy sprawczy" - powiedział Kaczyński.

Zdaniem prezesa PiS, "dzisiaj mamy ważny dzień". "Ważny dzień, który tworzy też bardzo istotną perspektywę. Perspektywę właśnie tego czwartego portu i perspektywę lepszego jeszcze niż dzisiaj rozwoju tej ziemi - Elbląga, ważnego miasta, z którym jestem sam głęboko związany, i Warmii, i Mazur nawet, i jeszcze dalej" - powiedział Kaczyński.

Prezes PiS, który w I kadencji Senatu był parlamentarzystą z Elbląga, podkreślał, że podjął sprawę przekopu przez Mierzeję Wiślaną, ale takich osób było dużo więcej. "Ja tę sprawę podjąłem, bo związałem się z tym miastem i byłem - można powiedzieć - listonoszem, który przenosił to do Warszawy, a miałem później okazję także pełniąc różne funkcje to jakoś inspirować, czy używając potocznego języka - popychać" - dodał.

Jak wskazał Kaczyński, "musimy tą drogą iść, trzeba to rozwijać - to jest pierwszy krok, ten najważniejszy, decydujący". Ale - jak dodał - musimy myśleć już dzisiaj o tych kolejnych.

"Wierzę, że to początek czwartego portu Rzeczypospolitej. Wierzę, że to nowy impuls dla rozwoju tej ziemi. Ale przede wszystkim wierzę, że to kolejny akt tego, co było przez bardzo długie lata naszym marzeniem, także po 1989 roku, by Polska była naprawdę niepodległa, naprawdę suwerenna i naprawdę była silnym, poważnym, liczącym się państwem" - powiedział prezes PiS.

Adamczyk: wielkie projekty komunikacyjne wymagają wizji i odwagi


Jak mówił szef resortu infrastruktury, Polacy to ludzie ambitni, naród pracowity i z wizją. "Wielkie projekty komunikacyjne wymagają wizji i odwagi, żeby te wizje realizować, wymagają odwagi, żeby podejmować decyzje, które niosą za sobą skutek finansowy. Trzeba wielkiej odwagi, żeby nie pytać nikogo poza granicami naszego kraju, na wschodzie i na zachodzie, czy wolno nam realizować tę inwestycję, bo jesteśmy narodem suwerennym" - podkreślił.

Dodał, że nic nie dzieje się samo. "Za tymi wizjami idą ludzie. (...) to ludzie Prawa i Sprawiedliwości" - wskazał.

Przypomniał, że wielkie inwestycje to nie tylko Via Carpatia, Via Baltica, tunel w Świnoujściu czy autostrada A1, ale szczególnie inwestycje bliskie mieszkańcom - małe, bezpieczne drogi gminne i powiatowe. "Za tym idą setki miejsc pracy, za tym idzie rozwój" - powiedział. "Komunikacyjnie i transportowo musimy się rozwijać, bo za tym idzie rozwój kraju" - podkreślił minister Adamczyk. 

Całkowita długość drogi wodnej z Zatoki Gdańskiej przez Zalew Wiślany do Elbląga to prawie 23 kilometry, w tym samo przejście przez Zalew Wiślany to nieco ponad 10 kilometrów, na rzece Elbląg – także ponad 10 km, a pozostałe ok. 2,5 km to odcinek, na który złożą się śluza i port zewnętrzny oraz stanowisko postojowe. Kanał jak i cały tor wodny będą miały docelowo 5 m głębokości.

Hołownia: trzeba dalszych działań, by nie były to stracone pieniądze


"Myślę, że ta inwestycja została źle przemyślana, źle przygotowana. To niestety, mogą być - jeżeli się szybko czegoś z tym nie zrobi - zmarnowane pieniądze" - mówił w sobotę dziennikarzom w Białymstoku Hołownia.

Dodał, że aby wydane dotąd na ten kanał 2 mld zł nie były zmarnowane, trzeba planu, jak z tą inwestycją, z tym, co obecnie zrealizowano "pójść z tym, co jest, do przodu".

Mówił, że potrzebne są pieniądze na pogłębienie brakujących 900 metrów toru wodnego, ale też - jak to określił - "realne" dofinansowanie portu w Elblągu.

"Potrzeby jest też rozwój kolei w tamtym terenie, żeby ten transport intermodalny, morski i kolejowy dobrze zagrał i żeby ten port mógł zarabiać pieniądze. Dzisiaj znaczenie tego przekopu jest przede wszystkim, można powiedzieć, turystyczne, inne jednostki tam nie wpłyną bez pogłębienia akwenu" -komentował Hołownia.

"Trzeba było zastanawiać się, zanim wbiło się pierwszą łopatę, ale jeżeli już się to zrobiło, to dzisiaj wszystkie siły państwa powinny pójść w to, żeby ograniczyć straty, a może za jakiś czas zacząć na tym miejscu - choć to będzie bardzo odległa perspektywa - dzięki mądrej polityce, dzięki mądremu wsparciu samorządów, zacząć zarabiać" - dodał Szymon Hołownia.

Partnerzy portalu

waltoria_390x100_2022
port_gdańsk_bezpieczny_port_dla_biznesu_black_390x100_2020
Bollore_390x100_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.