Włoski armator Ignazio Messina & Co. kontynuuje modernizację swojej floty. Po statku Jolly Titanio, który został wydany w listopadzie 2014 roku przyszła kolej na siostrzaną Jolly Cobalto. Armator odebrał jednostkę z południowokoreańskiej stoczni STX w Jinhae. Jest to drugi statek z serii największych jednostek tego typu na świecie.
Statek ro-ro, ma 45 200 ton nośności (DWT), mierzy 239 metrów długości, i 37,50 metrów szerokości, ma pojemność 3.900 TEU, dysponuje 6350-metrową linią ładunkową i może osiągać prędkość 21,5 w.
Pomimo tego, że ograniczenia emisji siarki w basenie Morza Śródziemnego zaczną obowiązywać dopiero od 2020 roku producent wyposażył statek w scrubbery. Jolly Cobalto, pływający pod włoska banderą będzie kursował między portami Morza Śródziemnego i Morza Czerwonego.
Włoski armator będzie posiadał cztery statki tego typu. Pierwszy z nich, Jolly Titanio, wszedł do eksploatacji w listopadzie 2014 r. Do połowy 2015 stocznię STX opuścić mają dwa kolejnego statki ro-ro z tej serii: Jolly Vanadio i Jolly Palladio. Wartość całego zamówienia opiewa na 500 mln euro.
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami