Karol Maćkowiak/news.dotpr.pl
Rodzima branża transportowa przeżywa dobry czas – polski eksport ma się dobrze, a firmy transportowe sukcesywnie zwiększają flotę. Aby jednak zachować tempo wzrostu i nie dopuścić do stagnacji przedsiębiorcy muszą zmierzyć się z wyzwaniami, które ich czekają w rozpoczętym właśnie roku oraz przyszłych latach.
Według aktualnych danych GUS w ciągu ostatniej dekady (2006-16) liczba nowych zarejestrowanych samochodów ciężarowych wzrosła niemal dwukrotnie. Jeszcze w roku 2006 zarejestrowano 279 tys. nowych pojazdów, po czym w 2016 odnotowano ich już 508 tys. Przybywa również nowych samochodów dostawczych – według danych PZPM* w 2016 roku wydziały komunikacji zarejestrowały 59,8 tys., a w niedawno zakończonym 2017 - już 61 tys. pojazdów. Świadczy to po pierwsze o rozwoju branży, a po drugie - co równie ważne - potwierdza, że sytuacja ekonomiczna przedsiębiorców jest na tyle dobra, by mogli inwestować w nową flotę.
Rynek pracownika
Rozwój branży wymusza nie tylko potrzebę powiększania floty, ale też zwiększenie zatrudnienia wykwalifikowanych pracowników. Znalezienie osób o odpowiednich uprawnieniach, doświadczeniu, ale też gotowych do pracy w delegacjach to nie lada wyzwanie. Szacuje się, że w branży transportowej jest około 100 tys. miejsc pracy do wypełnienia od zaraz, zaś analizy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej potwierdzają, że kierowca samochodu ciężarowego to najbardziej deficytowy zawód w kraju.
Komisja Europejska szykuje rewolucję
Z pewnością wpływ na funkcjonowanie branży transportowej w następnych latach będzie miało wprowadzenie przez Komisję Europejską tzw. pakietu mobilności. Nowe przepisy mają objąć rynek wewnętrzny, przepisy socjalne oraz opłaty za korzystanie z infrastruktury drogowej. Oto podstawowe założenia „pakietu”:
Szykowane zmiany mają wejść w życie w ciągu dwóch lat. Dla polskich firm transportowych oznacza to zwiększenie wydatków, ale też potrzebę uporządkowania wielu kwestii formalnych.
Produkty spożywcze wymagają monitoringu
Przewóz produktów spożywczych staje się jednym z większych wyzwań branży transportowej, o czym świadczą statystyki. Według danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wartość eksportu polskich produktów rolnych w trzech pierwszych kwartałach 2017 roku był o 12,3% wyższa niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Co więcej, modna staje się żywność tzw. ekologiczna. Firmy transportowe, aby sprostać wymaganiom branży spożywczej, muszą zadbać o utrzymanie produktów we właściwych warunkach. Ręczna kontrola temperatury to zbyt mało, przewoźnicy potrzebują rozwiązania systemowego. Właśnie takie opracowała polsko-francuska firma Blulog.
– Nasz system jest oparty o bezprzewodową komunikację pomiędzy urządzeniami, co umożliwia pełną automatyzację procesu pomiaru. Temperatura transportowanych produktów spożywczych znajduje się pod stałą i ścisłą kontrolą, pomiar odbywa się bezprzewodowo za pomocą rejestratorów o wielkości karty kredytowej, w czasie rzeczywistym – mówi Jérémy Laurens, CEO w firmie Blulog.
Zastosowanie systemowego monitoringu temperatury od firmy Blulog pozwoli w różnych konfiguracjach odczytywać dane zdalnie z magazynu w prostej aplikacji, kontrolować dane z ekranu smartfona kierowcy ciężarówki lub w razie potrzeby odczytywać je za pomocą urządzenia wyposażonego w NFC (np. smartfona). W razie wykroczeń poza wskazane ramy, system automatycznie poinformuje o tym SMS-em lub mailem.
Przewóz leków pod kontrolą
Jeszcze w grudniu 2017 roku Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie monitorowania przewozu drogowego. Co ważne, wśród nowych przepisów znalazł się rozdział dotyczący monitorowania przewozu produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobów medycznych, zagrożonych brakiem dostępności w Polsce.
Co nowe regulacje oznaczają w praktyce? Otóż każdy przedsiębiorca transportujący wymienione wyżej produkty będzie musiał zgłosić Głównemu Inspektorowi Farmaceutycznemu (GIF) zamiar wywozu tych towarów z Polski lub ich zbycia podmiotowi prowadzącemu działalność poza naszym krajem.
Wejście w życie nowych regulacji planuje się na czerwiec, zaś przedsiębiorcy w ciągu następnych 30 dni będą musieli przekazać GIF aktualne listy środków transportu wraz z ich numerami rejestracyjnymi, wykorzystywane w zakresie działalności objętej zezwoleniem.
Zaniechania mogą przedsiębiorców sporo kosztować. Jeśli nie dojdzie do przedstawienia środka transportu wraz z towarem do wskazanego miejsca w określonym czasie, spowoduje to nałożenie na przewoźnika kary 20 tys. zł (powinno to zabezpieczyć wykonanie obowiązku zawiadomienia o dostarczeniu towaru). 100 tys. zł wyniesie kara za niedostarczenie środka transportu wraz z towarem do wskazanego miejsca w określonym czasie.
- Wykorzystanie naszego systemu sprawia również, że w razie potrzeby przedstawiciel firmy transportowej może pobrać potwierdzenie lokalizacji pojazdu, historię jego położenia czy potwierdzenie dostawy – dodaje Jérémy Laurens.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
00:04:15
Największe kontenerowce świata - przegląd
Polski masowiec zderzył się z suwnicą i żurawiami
Bangladesz odmawia przyjęcia rosyjskiego statku z elementami elektrowni jądrowej
Rewolucja w rosyjskich portach Bałtyku - czy grozi im upadek?
Baltic Hub dołącza do Baltic Ports Organization
Nowe połączenie kolejowe z Baltic Hub do Czech
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore
Do floty Maersk dołącza nowy, dwupaliwowy kontenerowiec, Tema Maersk
Port Gdańsk ogłasza przetarg na opracowanie koncepcji zwiększenia głębokości wewnątrzportowego toru wodnego
Z Gdańska towary trafią na Słowację. Uruchomiono połączenie kolejowe