Budowa gazociągu Nord Stream 2 to ogromne ryzyko finansowe dla rosyjskiego koncernu Gazprom – wynika z analiz agencji Fitch. Inwestycja jest bowiem kosztowna, a jej budowa przypadnie na moment spadku zapotrzebowania na gaz, a więc mniejszych przychodów Gazpromu.
Obecne tendencje rynkowe dla gazu nie są obiecujące. Jego cena spadła w Europie o 26 proc., a w samej Rosji sprzedaje się o 7 proc. mniej tego surowca (łącznie 80 mld m3). Analitycy z Fitch oceniają, że cena gazu produkowanego przez Gazprom spadnie w przyszłym roku o 15 proc.
To bardzo zła wiadomość dla władz rosyjskiego giganta, bo Nord Stream 2 to wyjątkowa kosztowna inwestycja. Budowa gazociągu to wydatek rzędu nawet 10 mld dolarów. A o pieniądze w Rosji jest obecnie trudno, głównie z powodu sankcji nałożonych na Federację za konflikt na Ukrainie. Gazprom stanie więc przez poważnym problemem finansowym.
Budowa Nord Stream to także potencjalne zagrożenie dla Polski. Ostatnie tę inwestycję skrytykował były premier Polski, Jerzy Buzek. Uznał gazociąg za „element ekspansji Rosji” i ugodzić ma głównie w kraje Europy Środkowo-Wschodniej, które będą musiały więcej płacić niż kraje Europy Zachodniej.
W ramach projektu Nord Stream 2 powstaną dwa gazociągi morskie o rocznej przepustowości 55 mld m3 gazu. Gazociąg będzie się ciągła z Rosji do Niemiec, przez Morze Bałtyckie.
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami