Dość kategoryczne stwierdzenie prezesa Gazpromu Aleksieja Millera o potrzebie budowy przez UE połączeń gazowych z Turcją oznacza dla wielu krajów potrzebę poszukania dodatkowych połączeń gazowych. Może to także oznaczać wzrost znaczenia naszej infrastruktury przesyłowej i terminalu LNG w Świnoujściu.
Rosjanie nie rezygnują z planów budowy gazociągu, którym dostarczany byłby gaz na południe naszego kontynentu. Po fiasku South Streamu najnowszy plany Gazpromu mówią o budowie połączenia gazowego przez Turcję. Tzw. „Turecki strumień” mógłby dostarczać na południe Unii 40-45 mld m3 gazu. Reszta ze zdolności przesyłowych, około 18-23 mld m3 byłaby wykorzystywana na potrzeby Turcji.
Problem w tym, że na ternie Bałkanów bardzo słabo rozwinięta jest sieć przesyłowa. Stąd też niemal kategoryczne żądania Gazpromu wobec Unii, by ta budowała połączenia.
UE od dawna to już planowała. Projekt tzw. Eastring, obejmowałby swoim zasięgiem Słowację, Węgry, Rumunię i Bułgarię. Poza Rumunią pozostałe trzy kraje należą do najbardziej uzależnionych od rosyjskiego gazu.
Jaka w tym rola Polski? Obecne umowy na tranzyt gazu poprzez terytorium Ukrainy obowiązują Rosję do 2019 roku. Jeśli Rosja z przyczyn politycznych ich nie przedłuży (ekonomicznie to jedyne rozsądne rozwiązanie) wówczas mogą być problemy z dostawami gazu na południe naszego kontynentu.
Część specjalistów uważa, że do tego nie dojdzie. Dla Rosji eksport gazu to bowiem kluczowy element zapewniający wpływy do budżetu. Jednakże, należy pamiętać, że Kreml nie zawsze patrzy na ekonomiczną stronę swoich działań.
Wszystko to przekłada się na wzrost znaczenia alternatywnych źródeł dostaw. Stąd tak istotna jest budowa interkonektorów, stąd rośnie znaczenie naszego terminala LNG w Świnoujściu. Już teraz wiadomo, że zostanie on rozbudowany i jego zdolności przyjmowania gazu wzrosną o 50 procent – do 7,5 mld m3 gazu rocznie.
Czytaj więcej
Lasse Kristoffersen, CEO: Wallenius Wilhelmsen – cała naprzód na zeroemisyjność
Rząd dopłaci do transportu zboża do nadbałtyckich portów
Maersk otworzył trasę kontenerową na Ukrainę przez rumuńskie porty
Piłeś – nie płyń. Kontenerowiec uderza w nabrzeże, pilot pod wpływem
Kanał przez Mierzeję Wiślaną rozwija się. Będzie pełnił funkcję przejścia granicznego
Kolejna dostawa czołgów i armatohaubic dotarła do Portu Gdynia