Zespół straży pożarnej ze stoczni Navantia mieszczącej się w San Fernando wsparł lokalne służby w walce żywiołem, który nawiedził Hiszpanię. Z powodu ulewnych deszczu kraj nawiedziły największe od dekad powodzie, które doprowadziły do zniszczeń, a ofiary są liczone już nie w dziesiątkach, a setkach.
Jak podał koncern, czteroosobowy zespół wyposażony w trzy pompy zęzowe przybył na teren lokalnej szkoły (CEIP Vicente Tofiñ) i dążył do załagodzenia skutków burzy Dana poprzez wypompowywanie wody z zalanego terenu.
Jak podaje w mediach społecznościowych Navantia, firma dalej angażuje się w walkę z żywiołem, wspierając działania służb w zakresie usuwania wody z zalanych terenów oraz tworzenia wałów przeciwpowodziowych. Strażacy biorą też udział w akcjach ratunkowych, wykorzystując sprzęt i doświadczenie z działalności na terenie stoczni.
Według najnowszych danych bilans ofiar śmiertelnych gwałtownych powodzi w wyniku burz wzrósł do 217, jednakże zdaniem specjalistów może on wzrosnąć z racji na setki osób figurujących jako zaginione. Powodzie, które nawiedziły południowe i wschodnie obszary Hiszpanii doprowadziły do ogromnych zniszczeń, szczególnie ucierpiała Walencja i jej okolice. W akcjach pomocowych uczestniczą służby ratunkowe, wojsko i tysiące wolontariuszy. Obecnie w prowincji rozmieszczonych jest 7,5 tys. żołnierzy z sił lądowych, powietrznych i morskich.
Masowiec złamał się i częściowo zatonął [WIDEO]
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35