ew
Pływający dok z dwoma statkami w środku, złamał się na dwie części a następnie częściowo zatonął. Ta groźna sytuacja miała miejsce w ostatni piątek, 12 kwietnia, w tureckiej stoczni Kuzey Star. Na szczęście, nikt nie zginął, ale dwie osoby zostały ciężko ranne.
Jak podaje portal FleetMon.com, jednym ze statków, które znajdowały się w doku w chwili wypadku był grecki asfaltowiec Seapower o nośności 4897 t. Drugi nie został dotąd zidentyfikowany.
Dok złamał się najprawdopodobniej z powodu przeciążenia. Według relacji, oba statki zaczęły nabierać wody po tym, gdy dok zaczął tonąć, ale sytuacja (przynajmniej w przypadku Seapower), została już opanowana i jest pod kontrolą. Asfaltowiec został wyprowadzony z doku niedługo po wypadku. Jednym z rannych ma być operator dźwigu, który chcąc ratować własne życie - wyskoczył z doku do wody.
To kolejny wypadek z udziałem pływającego doku w ostatnim czasie. Na początku miesiąca pisaliśmy o groźnej sytuacji w Grand Bahama Shipyard. Podczas rutynowych prac konserwacyjnych, jeden z największych wycieczkowców świata - Oasis of the Seas doznał niewielkiego przechyłu na prawą burtę a na jego nadbudówkę przewrócił się stoczniowy dźwig. W tamtym wypadku, rannych zostało osiem osób, ale żadne z obrażeń nie zagrażały ich życiu.
Joint Sea-2026. Rozpoczęły się wspólne manewry morskie Chin i Rosji
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Finlandia idzie na wielkie zakupy. "W koszyku" miny morskie dla krajów NATO
Strażacy ugasili pożar na statku. Sytuacja ma być pod kontrolą
Dania pozyska nowe jednostki nadzoru morskiego i stawiania min. Kadłuby powstają w polskiej stoczni Karstensena
Dywizjon Okrętów Podwodnych ma nowego dowódcę. Przed nim wielkie wyzwanie
10 lat od jednej z najbardziej skomplikowanych operacji związanych z katastrofami morskimi w Europie
Royal Navy rezygnuje z nowych niszczycieli na rzecz platform do obsługi bezzałogowców