– To efekt wielu godzin spędzonych w portach, stoczniach i nad morzem, często w oczekiwaniu na odpowiednie światło czy ruch okrętu – mówił Karol Przybyła, autor zdjęć prezentowanych w ramach wystawy „Zakaz fotografowania”, którą od piątku, 15 maja można oglądać w Galerii Ładownia – nowej przestrzeni wystawienniczej statku-muzeum Sołdek.
„Zakaz fotografowania” to zbiór ponad 100 zdjęć związanych z morzem, przemysłem stoczniowym oraz działalnością Marynarki Wojennej z perspektywy, do której na co dzień mają dostęp tylko nieliczni. Część fotografii została zaprezentowana publicznie po raz pierwszy.
Podczas uroczystego otwarcia wystawy w siedzibie głównej Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku powitano licznych gości związanych z gospodarką morską, w tym przedstawicieli władz lokalnych, dowództwa Marynarki Wojennej oraz środowiska muzealnego.
– Są przestrzenie i momenty, kiedy możemy pokazać społeczeństwu naszą codzienną służbę. Karol wielokrotnie zwracał się do nas z prośbą o możliwość wykonywania zdjęć okrętów podczas remontów czy ćwiczeń. Dzięki jego pracy mogliśmy pokazać to, czego na co dzień nie widać – podkreślał kpt. mar. Damian Przybysz, oficer prasowy 3. Flotylli Okrętów, która objęła patronat honorowy nad wydarzeniem.
Sam autor wystawy, Karol Przybyła, mówił o kulisach powstawania fotografii i swojej pasji do tematyki morskiej.
– Prezentowane zdjęcia są efektem wielu godzin spędzonych w portach, stoczniach i nad morzem, często w oczekiwaniu na odpowiedni moment, światło czy ruch okrętu – mówił.
Przybyła zaznaczył również, że część fotografii prezentowanych na wystawie nigdy wcześniej nie była publikowana.
Jak wspomina w rozmowie z GospodarkąMorską.pl, szczególną jest dla niego fotografia przedstawiająca okręt ORP Orzeł w doku. Próby jej wykonania były wielokrotnie przekładane ze względu na brak zgód na fotografowanie w strefie objętej ograniczeniami. Udało się po kilku latach.
– Okręt trafia do doku jedynie raz na kilka lat, co dodatkowo utrudniało realizację projektu. Dopiero po uzyskaniu kompletu zgód – od Marynarki Wojennej, stoczni, portu, lotniska oraz dowódcy jednostki – udało mi się wykonać nocne zdjęcie z drona – opowiadał.
Fotografia ta nie była wcześniej publikowana, a w związku z jej wykonaniem autor musiał również składać wyjaśnienia w Żandarmerii Wojskowej po zgłoszeniu dotyczącym lotu drona nad portem.
– Drugim bardzo ważnym kadrem jest fotografia „Miecznik w hali”, wykorzystana również na plakacie promującym wystawę. Była to jedyna dostępna w tamtym czasie perspektywa wykonania zdjęcia – projekt znajdował się w zamkniętej hali produkcyjnej, a inne ujęcia nie były możliwe do zrealizowania – mówił Karol Przybyła.
Karol Przybyła przygotował do selekcji ponad 300 fotografii ze swojego archiwum. Jak podkreśla, pierwszy etap pracy trwał dwa-trzy miesięce i polegał na dokładnym przejrzeniu wszystkich katalogów zdjęć oraz wytypowaniu ujęć pod względem m.in. światła i kompozycji.
Z wyselekcjonowanym materiałem fotograf trafił na pierwsze spotkanie w muzeum, gdzie wspólnie z zespołem rozpoczął wstępną selekcję. Po pierwszym przeglądzie udało się zawęzić zbiór do około 200 fotografii. Kolejne spotkania i rozmowy stopniowo redukowały liczbę zdjęć, jednak proces okazał się na tyle trudny, że pierwotnie planowaną liczbę 80-100 fotografii na wystawie ostatecznie zwiększono do około 130 prac.
Jak przyznaje autor, selekcja była bardzo wymagająca, ponieważ zespół nie chciał rezygnować z wielu wartościowych ujęć. Równolegle powstał także album fotograficzny, w którym znalazło się ponad 200 zdjęć.
Jak podkreśla, jego pasja wymaga ogromnej determinacji oraz łączenia wielu obowiązków rodzinnych i zawodowych – na co dzień Karol pracuje jako kucharz.
– Na początku kariery dostęp do instytucji był ograniczony, a pandemia i późniejsze zaostrzenie przepisów dotyczących fotografowania dodatkowo utrudniły realizację kilku projektów, które sobie założyłem. W wielu przypadkach musiałem szukać alternatywnych rozwiązań, na przykład wykonywać zdjęcia z wody – przyznaje.
Kluczowe – jak zaznacza – jest również wsparcie środowiska ludzi morza, które umożliwia realizację nietypowych projektów i pozwala wyjść poza codzienną rutynę.
Początki zainteresowania morzem nie wynikają – jak podkreśla – z rodzinnych tradycji. Przełomowym momentem był pierwszy wschód słońca nad Bałtykiem, który zobaczył w wieku 26 lat. Wcześniej morze wydawało mu się przestrzenią mało interesującą, jednak wyjazd do Świnoujścia całkowicie zmienił jego postrzeganie. Po kolejnych podróżach do Trójmiasta, Helu czy Jastarni zdecydował, że chce mieszkać nad morzem. Trzy lata później przeprowadził się do Gdańska, gdy jego żona wygrała mieszkanie w loterii. Jak podsumowuje, jego historia to ciąg powiązanych ze sobą zdarzeń, które z czasem ułożyły się w spójną drogę zawodową i życiową.
Prace Karola Przybyły były wcześniej prezentowane m.in. podczas plenerowej wystawy Portu Gdańsk. Fotograf w ostatnich latach zdobył również liczne nagrody i wyróżnienia w konkursach fotograficznych, w tym w plebiscycie „Świeć się z Energą” w latach 2016, 2018 i 2019 oraz w XXVIII Pomorskim Konkursie Fotografii Prasowej im. Zbigniewa i Macieja Kosycarzy – Gdańsk Press Photo 2024.
Pasja do fotografii oraz zaangażowanie w tematykę morską sprawiły, że został zauważony przez trójmiejski serwis internetowy, dla którego – obok pracy zawodowej jako kucharz – przygotowuje również materiały wideo.
Wystawa „Zakaz fotografowania” na pokładzie statku-muzeum Sołdek, który – jak przypomniano podczas wydarzenia – znajduje się w zbiorach Narodowego Muzeum Morskiego już od 45 lat będzie można oglądać do 9 maja 2027 roku.
W trakcie jej trwania publiczność będzie mogła wziąć udział w kilku planowanych oprowadzaniach kuratorskich z autorem, a także spotkać go podczas jednego z niezapowiedzianych oprowadzań-niespodzianek.
Wystawa powstała przy wsparciu PGZ Stoczni Wojennej oraz Portu Gdańsk SA. Patronat honorowy sprawują: 3. Flotylla Okrętów, Towarzystwo Przyjaciół Statku-Muzeum Sołdek oraz Remontowa Holding SA.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Stoczniowcy przejdą przez Gdynię. Wspólne obchody Dni Morza z Marynarką Wojenną
Blisko 129 mln zł z KPO na modernizację Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?