Nagashiki Shipping powiedział w piątek, że utknięcie na mieliźnie jednego ze swoich dużych masowców, które spowodowało poważną katastrofę ekologiczną na Mauritiusie, było spowodowane brakiem świadomości bezpieczeństwa i nieprzestrzeganiem zasad wśród załogi statku.
Wnioski te są oparte na wywiadach z członkami załogi, powiedziała firma.
Masowiec należący do Nagashiki i wyczarterowany przez Mitsui OSK osiadł na mieliźnie na rafie koralowej w pobliżu Mauritiusu w lipcu. Ze statku zaczęło wyciekać paliwo, powodując olbrzymią katastrofę ekologiczną na dziewiczych morzach wokół wyspy Oceanu Indyjskiego. Cztery osoby zginęły, gdy zatonął holownik podczas prób wydobycia paliwa z oceanu.
Załoga MV Wakashio, prawie 300-metrowego masowca Cape Size używanego do przewożenia rudy żelaza, zmieniła kierunek, płynąc blisko wyspy, aby uzyskać zasięg w telefonie komórkowym - powiedział Nagashiki w oświadczeniu.
„Brakowało świadomości zagrożeń płynących z żeglugi blisko wybrzeża… i niewystarczające wdrażanie przepisów, których należy przestrzegać, aby bezpiecznie wykonywać rejsy” - poinformowała firma, opierając się na zeznaniach członków załogi.
Firma planuje zakazać prywatnego korzystania z telefonów komórkowych na mostkach w godzinach pracy i zainstaluje szybkie systemy komunikacyjne na wszystkich swoich statkach, a także wzmocni szkolenia.
Firma w ramach testów rozpoczęła również instalowanie kamer monitorujących na mostkach niektórych swoich statków i rozważy zrobienie tego na wszystkich.
Wakashio osiadł na mieliźnie 25 lipca, a paliwo zaczęło wyciekać 6 sierpnia. Ostatecznie do oceanu trafiło 1000 ton oleju napędowego.
Oczyszczanie, które obejmuje przywrócenie 30 km wybrzeża namorzynowego do poprzedniego stanu, prawdopodobnie zostanie w większości zakończone do stycznia, powiedział Nagashiki w zeszłym miesiącu.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty