ew
Stocznia Incat z Tasmanii zbuduje największy na świecie, wykonany z aluminium katamaran. Tym samym firma Molslinjen nie będzie już firmą dysponującą największą tego typu jednostką.
Zakłady Incat podpisały właśnie umowę na budowę nowego promu dużych prędkości. Przewoźnik z Ameryki Południowej zdecydował się na zamówienie katamaranu, który będzie miał 130 metrów długości i 32 metry szerokości. Na pokład będzie mógł zabrać 2100 pasażerów oraz 220 pojazdów osobowych. Jego pojemność (GT) wyniesie 13 000 ton. Prom stanie się największym na świecie promem, którego kadłub wykonany będzie z aluminium. Napęd typu dual-fuel, w który zostanie wyposażony, pozwoli mu rozwinąć prędkość 40 węzłów (74 kilometry na godzinę).
Statek zostanie zbudowany dla firmy Buquebus, argentyńskiego armatora, którego trzonem oferty są połączenia pomiędzy Argentyną a Urugwajem.
Do czasu powstania nowego promu dla firmy Buquebus, największym zbudowanym z aluminium katamaranem na świecie będzie należący do Molslinjen Express 2, który ma 113 metrów długości, a na pokład może przyjąć 1200 pasażerów oraz ok. 400 pojazdów osobowych.
Firma Buquebus od lat współpracuje z firmą Incat. We flocie przewoźnika z Argentyny znajduje się w osiem katamaranów, które wyprodukowane zostały przez tę stocznię. Ostatni z nich, wyprodukowany w 2013 r. prom Francisco, obsługujący trasę Buenos Aires–Montevideo, osiąga prędkość 58 węzłów (107 km/h) i uchodzi za najszybszy prom świata. Statek Francisco otrzymał imię na cześć papieża Franciszka.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Stoczniowcy przejdą przez Gdynię. Wspólne obchody Dni Morza z Marynarką Wojenną
Blisko 129 mln zł z KPO na modernizację Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?