PMK
Niemiecka stocznia Meyer Werft pocięła pierwsze blachy pod budowę kolejnego wycieczkowca dla AIDA Cruises. Ceremonia odbyła się 15 sierpnia w zakładzie w niemieckim Papenburgu.
Wycieczkowiec będzie wyposażony w napęd na gaz LNG, taki sam, jaki posiada zwodowany w zeszłym roku statek AIDAnova. Jednostka ma być gotowa na wiosnę 2021 roku. Statek ma mieć 337 metrów długości i 42 metry szerokości. Pomieści na pokładzie 2,600 kabin.
- Cieszymy się z możliwości współpracy z AIDA Cruises i Carnival Corporation nad dalszą popularyzacją paliwa LNG w żegludze. Na pokładzie statku znajdzie się też miejsce na inne innowacyjne technologie - powiedział Stephan Schmees, członek zarządu Meyer Werft.
Od 2000 roku każdy statek zbudowany dla AIDA Cruises, ma zapewnioną możliwość zasilania z lądu - może łączyć się bezpośrednio z lądową siecią elektryczną w porcie, w którym dostępna jest specjalna infrastruktura. AIDA Cruises bada także wykorzystanie ogniw paliwowych, akumulatorów i skroplonego gazu ze źródeł odnawialnych. Firma planuje przetestować pierwsze ogniwo paliwowe na pokładzie swojego statku już w 2021 roku.
Do 2023 roku 94% wszystkich pasażerów AIDA będzie podróżować na statkach w pełni eksploatowanych przy użyciu niskoemisyjnego LNG lub, w miarę możliwości, z zasilania lądowego w porcie.
Po dostawie AIDAnova i Costa Venezia, flota Carnivala liczy obecnie 28 statków, wszystkie pływające pod włoską banderą, o łącznej pojemności ponad 85 000 łóżek ogółem. Flota powiększy się do 2023 roku wraz z przybyciem 5 nowych statków.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Prom Varsovia w barwach POLSCA Baltic Ferries wrócił już na swoją linię
Światowy Dzień Oceanów – IMO wzmacnia ochronę środowiska morskiego
Centrum Techniki Okrętowej i Polska Grupa Zbrojeniowa zacieśniają współpracę
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”