Spłonęła hala Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni. Z ogniem walczyło 12 zastępów straży pożarnej. Akcja gaśnicza skończyła się po godz. 19:00.
Pożar wybuchł około godz. 16:30. Po dwóch godzinach runęła konstrukcja hali. W środku znajdowały się lakiery, farby i materiały łatwopalne. Hala miała około tysiąc metrów kwadratowych powierzchni.
- W pożarze nikt nie ucierpiał, wszyscy pracownicy ewakuowali się na zewnątrz - powiedział IAR kapitan Łukasz Płusa z gdyńskiej straży pożarnej. To czy na pewno nie ma ofiar w ludziach okaże się po przebadaniu zgliszczy. Na miejscu byli też policjanci i żandarmeria wojskowa. Z podowu toksycznego dymu wydobywającego się z hali, wyznaczono specjalną strefę bezpieczeństwa - praca portu nie została jednak zakłócona.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Koreański kontenerowiec z reaktorem jądrowym z aprobatą towarzystwa ABS
Niski poziom wód w Dunaju odsłonił wrak sprzed 90 lat
Saab z zamówieniem na wyposażenie nowych fregat dla niemieckich sił morskich
USA zbudują nową generację okrętów pomiarowych dla testów rakietowych
Offshorowiec przewrócił dźwig portowy na kontenerowiec
Cadeler odebrał nowy statek instalacyjny