ew/meyerwerft.de
Statek wycieczkowy Iona przypłynie do Rotterdamu na inspekcję. Tam, nowa jednostka zbudowana przez stocznię Meyer Werft dla P&O Cruises wejdzie do suchego doku. Zawinięcie statku planowane jest na 2 czerwca.
Przejście z Bremerhaven do Holandii zostanie również wykorzystane do przeprowadzenia pób na Morzu Północnym.
Prace przy 50. statku wycieczkowym budowanym przez Meyer Werft zostały znacznie spowolnione ze względu na ograniczenia spowodowane z pandemią koronawirusa. W marcu, Portowa Służba Medyczna (Hafenärztlicher Dienst, HÄD), Zarząd Portu w Bremerhaven i Meyer Werft opracowały wspólną koncepcję, umożliwiającą ich kontynuację.
Wycieczkowiec o napędzie LNG ma 18 pokładów całkowitych, długość 344,5 metra i szerokość 42 metrów. Maksymalna moc jednostki wynosi 61,7 megawata, a całkowita moc napędowa jest oceniana na 37 megawatów. Łącznie system zasilania daje jednostce prędkość roboczą 17 węzłów. Iona będzie mogła pomieścić 5 206 gości i 1762 członków załogi.
Na pokładzie wycieczkowca znajdziemy 17 różnych restauracji, w tym osiem specjalistycznych, a także 12 różnych barów. Jednostka zostanie wyposażona także w 16 wirów i 4 baseny, z których jeden będzie częścią SkyDome, miejsca rozrywki pokrytego 105-tonową 340-szybową szklaną kopułą o powierzchni 970 m2, która ma również składaną scenę na pokazy. SkyDome będzie jednym z 13 miejsc rozrywki na pokładzie. Pośrodku statku znajdziemy trzypokładowe atrium pełniące funkcję centrum rozrywki, a także wyposażone w trzypłytowe szklane panel z widokiem na zewnątrz.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Prom Varsovia w barwach POLSCA Baltic Ferries wrócił już na swoją linię
Światowy Dzień Oceanów – IMO wzmacnia ochronę środowiska morskiego
Centrum Techniki Okrętowej i Polska Grupa Zbrojeniowa zacieśniają współpracę
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”