Od początku tego roku pracę straciło 5500 osób, zatrudnionych przez brytyjskie firmy wydobywające gaz i ropę na Morzu Północnym - poinformował brytyjski regulator Oil and Gas Authority (OGA). Efekt spowolnienia w wydobyciu widać na całym świecie.
- Firmy naftowe i gazowe działające na Morzu Północnym są szczególnie dotknięte spadkiem cen ropy. Następstwem tego są komplikacje w prowadzeniu biznesu. Wiele dotychczas rentownych złóż, obecnie już takimi nie jest. Niestety doprowadziło to do redukcji około 5500 miejsc pracy w tym roku - powiedział Andy Samuel z OGA.
Niedawno zwolnienia ogłosił także amerykański koncern paliwowy Conoco Phillips. Zatrudnienie straci tam 1810 pracowników, co stanowi 10 procent załogi firmy. Koncern tłumaczy, że wszysktiemu winny jest kryzys w branży węglowodorowej. W pierwszej kolejności polecą głowy pracowników nieprodukcyjnych. W centrali spółki, która znajduje się w Houston, pracę straci około 500 osób. Kilkaset osób zostanie zwolnionych w działach wsparcia. Na razie cięcia nie dotkną pracowników bezpośrednio związanych z wydobyciem.
Z powodu spowolnienia w sektorze wydobycia ropy naftowej i gazu pracę w tym roku staciło już ponad 150 tys. osób. Najszybciej spada liczba miejsc pracy właśnie w Stanach Zjednoczonych. Znacznie ucierpiał również rynek pracy w rejonie Morza Północnego. Choć w Azji Południowo-Wschodniej na razie nie są odczuwane skutki spowolnienia, to w niedalekiej przyszłości ucierpią stocznie w Korei, Chinach i Singapurze. W porównaniu z resztą świata najlepiej wypada Bliski Wschód. Przykładowo w Arabii Saudyjskiej wydobycie nie stało na tak wysokim poziomie od 20 lat. Dobra sytuacja nie przekłada się niestety na tworzenie nowych miejsc pracy.
Cięcia dotykają bezpośrednio pracowników, jak i podwykonawców. Likiwidacja miejsc pracy przeprowadzana jest najczęściej w segmencie upstream m.in. poprzez wysyłanie pracowników na wcześniejsze emerytury.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Gdańska Giełda Zboża ponownie połączyła najważniejszych przedstawicieli branży
FRS Windcat odebrał nowy statek z kadłubem z Polski
Rośnie potencjał podażowy LNG. Inwestycje na rynku amerykańskim ustabilizują rynek [ANALIZA]
Na masowcach marynarze pracują bezpieczniej. Statki jednak wciąż toną i są przedmiotem zbrojnych ataków
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów