Rosja uważa, że ma nieformalne porozumienie z syryjskimi rebeliantami z grupy Hajat Tahrir asz-Szam (HTS), które pozwala jej na obecność w bazach wojskowych w Humajmim i Tartusie - podał w czwartek Bloomberg.
Rosyjskie siły wciąż stacjonują w morskiej bazie w Tartusie oraz w lotniczej bazie Humajmim, położonych w zachodniej Syrii, w prowincji Lattakia. Ich obecność jest wynikiem wsparcia, jakiego Rosja udzielała obalonemu reżimowi Baszara al-Asada. Mimo że Rosja aktywnie uczestniczyła w zwalczaniu HTS i innych grup rebelianckich, wiceszef rosyjskiego MSZ, Michaił Bogdanow, powiedział w czwartek, że Rosja liczy na utrzymanie baz, by "kontynuować walkę z międzynarodowym terroryzmem". Zaznaczył jednak, że decyzja dotycząca dalszego losu rosyjskich sił jeszcze nie zapadła.
Wywodząca się z al-Kaidy HTS, która sformowała rząd tymczasowy w Syrii, jest uznawana przez ONZ, USA i inne państwa za organizację terrorystyczną. Według NBC News administracja Bidena rozważa zniesienie tej klasyfikacji, jeśli nowe syryjskie władze zrealizują swoje obietnice dotyczące ochrony mniejszości w Syrii.
Tymczasem rosyjskie media państwowe i urzędnicy tuż po upadku Asada przestały nazywać rebeliantów "terrorystami".
Wicerzeczniczka Pentagonu Sabrina Singh powiedziała w środę, że Rosja "konsoliduje" wojska w Syrii, lecz nie zaobserwowano dotąd wycofywania się ich.
Szczególnie ważna dla rosyjskich interesów jest baza w Tartusie, będąca jedynym rosyjskim portem na Morzu Śródziemnym i punktem wsparcia rosyjskich sił w Afryce.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty