Od czasu obalenia reżimu Baszszara al-Asada Rosja musi się zmagać z poważnym problemem logistycznym dla swojej działalności na Bliskim Wschodzie oraz Morzu Śródziemnym. Nie tylko utraciła w Syrii ważnego sojusznika w regionie, to jeszcze zaplecze dla swoich działań w środowisku wielodomenowym. Wyrazem tego jest blokada statku Sparta IV, który od kilku dni nie może wejść do portu z powodu odmowy nowych władz państwa.
W efekcie błyskawicznej ofensywy ugrupowań rebelianckich w Syrii, na przełomie listopada i grudnia 2024 roku, niespodziewanie dla wielu obserwatorów upadła trwająca kilka dekad dyktatura klanu Assadów. Sytuacja była szokiem także dla Moskwy, wspierającej od lat reżim, a na terenie kraju stacjonowało od kilku do kilkunastu tysięcy żołnierzy. Istotne znaczenie odgrywała tu stała baza morska Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej, w której na co dzień stacjonowało kilka okrętów, zapewniając też obsługę wszystkich operujących na Morzu Śródziemnym, a także przemieszczającym się z lub do kierunku Kanału Sueskiego na dalsze akweny.
Oficjalnie Rosja miała posiadać w Syrii do 5 tys. żołnierzy, działających z kilku baz, m.in. lotniczej w Hmejmim, jednakże różne szacunki miały mówić o kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu tysiącach żołnierzy w szczytowym momencie, przy czym wielu z nich występowało nie jako żołnierze Federacji, a najemnicy z m.in. grupy Wagnera. Ich zadaniem była przede wszystkim wspieranie sił rządowych w walce z rebeliantami i Państwem Islamskim. Stąd baza morska stanowi istotne zaplecze zaopatrzeniowe. Nabrzeże jest dostosowane do obsługi maksymalnie 11 jednostek nawodnych, przy czym zwykle nie jest ich więcej niż 5-6. Jak zauważyli komentatorzy, Rosja zdołała wycofać z Tartus wszystkie swoje okręty, oficjalnie wysyłając je na ćwiczenia morskie, niemniej na miejscu wciąż pozostaje obsługa bazy, której głównym zadaniem jest przyjmowanie rosyjskich okrętów jak i statków.

W mediach i Sieci pojawiały się też nagrania ukazujące wycofywanie się z rosyjskich sił z dotychczas zajmowanych baz prawdopodobnie właśnie w kierunku Tartus, gdzie na terenie bazy zauważono także wystawiony sprzęt wojskowy, potencjalnie z myślą o ewakuacji. Co się jednak okazuje, w ostatnim czasie stanowi ona problem, gdyż służący do transportu techniki wojskowej statek Sparta (IMO: 9268710) od pięciu dni stoi na kotwicowisku nieopodal wybrzeża. Zdaniem obserwujących to ukraińskich służb nowe władze kraju nie pozwalają mu wpłynąć do portu. W efekcie wywóz broni i wyposażenia rosyjskiej armii jest na ten moment niemożliwy. O czym należy jednak przypomnieć, jeszcze w grudniu ub. r. na podstawie informacji ukraińskiego wywiadu, hiszpańskie media podawały, że do Tartus zmierza opływający Półwysep Iberyjski Sparta IV (IMO: 9743033), który ma służyć nie do ewakuacji, a do dostarczenia "dodatkowego sprzętu", a na pokładzie ma znajdować się uzbrojenie i inny sprzęt wojskowy. Co trzeba jednak nadmienić, ten frachowiec według danych z VesselFinder ma znajdować się aktualnie na... Morzu Bałtyckim. Może to oznaczać, że w rzeczywistości to Sparta, a nie Sparta IV ma posłużyć do dostawy techniki wojskowej dla rosyjskiej armii.
Jak wynika z danych VesselFinder oraz MarineTraffic, Sparta oficjalnie wyruszyła z Kaliningradu w listopadzie ub. r., a jej cel podróży nie jest podawany. Zbudowany w 2003 roku statek pływa pod rosyjską banderą i ma 127 metrów długości oraz 20 metrów szerokości, a jego tonaż wynosi 8831 GT. Co należy tutaj zaznaczyć, wycofanie wojsk Rosji z Syrii budzi pewne obawy na Ukrainie, gdyż oznaczałoby to potencjalnie wysłanie stacjonujących na Bliskim Wschodzie żołnierzy do walki z nią. Na ten moment nieznane są powody zakotwiczenia Sparty i kilkudniowe oczekiwanie na możliwość wpłynięcia do portu. Co warto podkreślić, to jeden z czterech statków należących do rosyjskiej firmy żeglugowej SC South LLC, zajmującej się transportem techniki wojskowej. Firma i jej statki zostały objęte sankcjami przez rząd USA po inwazji w Ukrainę, a jeszcze w 2023 roku jeden z nich, Sparta IV, miał przepłynąć Bosfor, dostać się na Morze Czarne i dostarczyć do Rosji uzbrojenie.
Obok bazy morskiej w Tartus rosyjska armia ma wciąż swoje siły w bazie lotniczej bazie Humajmim, położonych w zachodniej Syrii, w prowincji Lattakia. Oficjalnie ich dalsza obecność ma być „konsolidowana”, przy czym Moskwa wydaje się liczyć na dogadanie się z nowymi władzami celem utrzymania swojej obecności w kraju, jednocześnie poszukując ewentualnej alternatywy, a zdaniem wielu śledzących temat może to być jeden z portów w Libii.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
00:04:15
Największe kontenerowce świata - przegląd
Polski masowiec zderzył się z suwnicą i żurawiami
Bangladesz odmawia przyjęcia rosyjskiego statku z elementami elektrowni jądrowej
Rewolucja w rosyjskich portach Bałtyku - czy grozi im upadek?
Rusza tramwaj wodny po Zatoce Gdańskiej. Ile zapłacimy za bilet?
Baltic Hub dołącza do Baltic Ports Organization
Nowe połączenie kolejowe z Baltic Hub do Czech
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore
Do floty Maersk dołącza nowy, dwupaliwowy kontenerowiec, Tema Maersk
Port Gdańsk ogłasza przetarg na opracowanie koncepcji zwiększenia głębokości wewnątrzportowego toru wodnego
Z Gdańska towary trafią na Słowację. Uruchomiono połączenie kolejowe