Awarie techniczne, problemy konstrukcyjne, zaniedbania w zakresie konserwacji oraz niewystarczające przeszkolenie załogi zostały wskazane jako główne przyczyny zatonięcia kontenerowca MSC Elsa 3 u wybrzeży indyjskiego stanu Kerala w maju 2025 roku.
Takie wnioski zawiera wstępny raport przygotowany przez Dyrekcję Generalną ds. Żeglugi (Directorate General of Shipping – DGS) i przedstawiony przed Sądem Najwyższym stanu Kerala. Jednocześnie władze Indii kontynuują starania o uzyskanie wysokich odszkodowań od armatora, firmy MSC Mediterranean Shipping Company, oraz jego ubezpieczycieli.
Przypomnijmy, że 184-metrowy kontenerowiec płynął z portu Vizhinjam do Koczin, skąd miał kontynuować podróż na południowo-wschodnie wybrzeże Indii. W czasie rejsu jednostka znalazła się w trudnych warunkach pogodowych związanych z nadejściem monsunu. Ostatecznie statek zatonął około 15 mil morskich od wybrzeża Kerali po wcześniejszej ewakuacji całej załogi.
Według raportu, na który powołuje się The Maritime Executive, a także inne, zagraniczne media branżowe, sygnały ostrzegawcze pojawiły się jeszcze przed wypłynięciem statku. Władze portu Vizhinjam miały zwrócić uwagę zarządzającym jednostką, że podczas załadunku kontenerów wykazuje ona przechył wynoszący około pięciu stopni. Ostrzeżenia te miały zostać zignorowane. DGS twierdzi również, że statek wykazywał tendencję do przechylania się na prawą burtę już podczas wcześniejszych rejsów, co mogło świadczyć o istniejących już wcześniej problemach ze statecznością.
Kluczowym momentem okazała się awaria systemu balastowego, wyposażonego w funkcję automatycznej korekcji przechyłu. W trakcie rejsu doszło do niekontrolowanego napływu wody do zbiorników balastowych, którego załoga nie była w stanie zatrzymać. W rezultacie przechył jednostki znacznie się zwiększył, co doprowadziło do przesunięcia kontenerów na pokładzie i pogorszenia stateczności statku. W nocy z 24 na 25 maja kontenery wpadły do morza, stwarzając dodatkowe zagrożenie dla żeglugi i środowiska.
Raport wskazuje także na poważne braki w procedurach bezpieczeństwa oraz niewystarczające wyszkolenie załogi. Oficer pokładowy miał dołączyć do załogi zaledwie tydzień przed katastrofą i – według raportu – nie otrzymał wystarczającego czasu na zapoznanie się ze statkiem i odpowiednie szkolenie. Inni członkowie załogi również nie posiadali praktycznego przygotowania do prowadzenia awaryjnych operacji balastowych. DGS twierdzi, że wielu marynarzy dysponowało jedynie wiedzą teoretyczną i nie miało doświadczenia w radzeniu sobie z podobnymi sytuacjami kryzysowymi.
Dyrekcja Generalna ds. Żeglugi wskazuje ponadto, że statek doznał uszkodzeń konstrukcyjnych podczas kolizji w 2016 roku, które nigdy nie zostały w pełni naprawione, część z nich miała charakter tymczasowy.
MSC Elsa 3 został zbudowany w 1997 roku i przed przejęciem przez MSC w 2015 roku kilkukrotnie zmieniał właścicieli. Jednostka o pojemności 1728 TEU i nośności blisko 23 tys. ton była zarejestrowana w Liberii. Całą załogę udało się uratować, ale z wraku wyciekły substancje ropopochodne, które spowodowały znaczne zanieczyszczenie środowiska morskiego.
Publikacja raportu zbiegła się z rozpatrywaniem przez sąd w Kerali skargi siedmiu członków załogi, którzy od ponad roku pozostają w Indiach w związku z prowadzonym postępowaniem. Marynarze twierdzą, że ich dalsze zatrzymywanie jest bezprawne i domagają się zwrotu paszportów oraz zgody na powrót do swoich krajów.
Sąd warunkowo zezwolił trzem członkom załogi na wyjazd do Ukrainy i Filipin. Warunkiem było wpłacenie kaucji, przedstawienie gwarancji bankowej oraz zobowiązanie do dalszej współpracy z organami śledczymi.
Czterech pozostałych członków załogi, w tym kapitan oraz główny mechanik, musi pozostać w Indiach. Sąd uznał, że odgrywają oni kluczową rolę w prowadzonym dochodzeniu, a ich wyjazd będzie możliwy dopiero po zakończeniu przesłuchań i zabezpieczeniu niezbędnych zeznań.
Rząd federalny Indii, władze stanu Kerala, a także przedstawiciele lokalnych społeczności rybackich domagają się wielomilionowych odszkodowań za skutki katastrofy i koszty działań ratowniczych oraz oczyszczania wybrzeża. Adwokaci reprezentujący stan Kerala stwierdzili, że skala szkód jest „nieobliczalna i ciągła” i doprowadziła do całkowitego załamania lokalnych połowów ryb. W związku z roszczeniami sądy zobowiązały MSC do ustanowienia znaczących zabezpieczeń finansowych, a w niektórych przypadkach zajmowały inne statki armatora jako gwarancję przyszłych wypłat.
MSC utrzymuje, że zgłaszane roszczenia są zawyżone, jednocześnie podkreślając, że od początku współpracuje z władzami przy usuwaniu skutków zdarzenia, odzyskiwaniu kontenerów oraz działaniach, które mają ograniczyć wpływ tej katastrofy na środowisko.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Port Gdańsk uczestnikiem Forum Portów Morskich w Chinach
Spędzili niemal rok na porzuconym statku. Wreszcie wrócą do domu
Baltic Hub dołącza do Baltic Ports Organization
Nowe połączenie kolejowe z Baltic Hub do Czech
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore
Do floty Maersk dołącza nowy, dwupaliwowy kontenerowiec, Tema Maersk