PMK
Wiceprezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa poinformował o rozpoczeciu rozmów na temat przesyłania gazu z Norwegii do Polski – informuje Radio Szczecin.
W czasie spotkania komisji skarbu państwa Maciej Woźniak zaznaczył, że budowa całego gazociągu nie będzie potrzebna. Wykorzystane mają być bowiem fragmenty rurociągów w Danii.
Oznacza to, że nowy gazociąg musiałby być pociągnięty tylko z Polski do Danii. Inwestycja ma być gotowa za 6 lat. Po zakończeniu budowy, za pomocą gazociągu do Świnoujścia ma trafiać około 5 mld metrów sześciennych gazu rocznie.
W 2022 roku wygasa w końcu tzw. kontrakt jamalski. Na jego mocy Polska dotąd sprowadzała gaz z Rosji. Stąd ważne dla PGNiG, by do tego czasu mieć już alternatywne źródło pozyskiwania gazu. W tym celu wybudowano gazoport w Świnoujścia, a budowa gazociągu z Norwegii jest kolejną częścią systemu.
Już od 10 lat PGNiG regularnie prowadzi zakup norweskich złóż. Ich ostatnim nabytkiem są udziały w 4 koncesjach poszukiwawczo-wydobywczych. Wcześniej nie było jednak mowy o sprowadzania surowca do Polski. Obecne plany spółki są więc bardzo ważnym zwrotem w polskiej polityce energetycznej.
Jeżeli dojdzie do budowy gazociągu z Norwegii do Polski, sytuacja kraju diametralnie się zmieni. Możliwe będzie nawet całkowite zrezygnowanie z kupna rosyjskiego gazu. Na razie jednak inwestycja pozostaje w fazie planów
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet
Eksperci: skutki gospodarcze brexitu były negatywne, ale bez załamania
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni