• <
PZT_980x120_gif_2020

Polscy marynarze wpłynęli w samo oko cyklonu. Wspominamy historyczną katastrofę kontenerowca El Faro

Strona główna Porty, logistyka Polscy marynarze wpłynęli w samo oko cyklonu. Wspominamy historyczną katastrofę kontenerowca El Faro

Minęło już pięć lat od tragicznego zatonięcia kontenerowca El Faro, do którego doszło dokładnie 1 października 2015 r. Żadna z 33 osób na pokładzie, w tym 5 Polaków, nie przeżyła katastrofalnego "zderzenia" z huraganem.

Polscy marynarze wpłynęli w samo oko cyklonu. Wspominamy historyczną katastrofę kontenerowca El Faro - GospodarkaMorska.pl
fot. domena publiczna

sons

17.11.2020 Źródło: własne

Minęło już pięć lat od tragicznego zatonięcia kontenerowca El Faro, do którego doszło dokładnie 1 października 2015 r.  na obszarze Trójkąta Bermudzkiego. Żadna z 33 osób na pokładzie, w tym 5 Polaków, nie przeżyła katastrofalnego "zderzenia" z huraganem. Wypadek wstrząsnął społeczeństwem na całym świecie.

29 września 2015 r. statek ro-ro SS El Faro, w pełni załadowany kontenerami, wypłynął z portu w Jacksonville do San Juan w Puerto Rico. Kapitan statku otrzymywał ostrzeżenia pogodowe, jednak aktualizacje były zmienne, zatem postanowił kierować się standardową trasą do celu. Szybko miało się okazać, że kontenerowiec znalazł się nagle na ścieżce nieuchronnie zbliżającego się huraganu Joaquin. W wyniku gwałtownej pogody statek zaczął nabierać wody w ładowni, co w końcu doprowadziło do utraty napędu.

Ok. 5:00 rano 1 października inżynierowie walczyli o jego utrzymanie, gdy przechył statku wzrastał. Po wykonaniu skrętu w celu przesunięcia przechyłu statku na lewą burtę,  EL FARO stracił napęd i zaczął dryfować prosto w kierunku oka nadciągającego cyklonu.



Po godzinie 7:00 kapitan powiadomił o sytuacji Straż Przybrzeżną, która próbowała określić lokalizację statku, jednak z powodu dramatycznych warunków pogodowych akcja ratownicza  w tym miejscu była właściwie niemożliwa.  W tym czasie huragan osiągnął już stopień 3. Postępująca powódź zmniejszyła stabilność statku, który zatonął w ciągu kilku godzin.

Działania podjęła specjalna grupa  US Air National Guard, śledząc ostatnią znaną pozycją statku. Po ustąpieniu huraganu amerykańska straż przybrzeżna rozpoczęła dodatkowe działania poszukiwawcze. Podczas poszukiwań znaleziono szczątki EL FARO i jednego zmarłego członka załogi. Nie udało się odnaleźć żadnych ocalałych.

Zginęło 33 członków załogi, w tym 28 marynarzy amerykańskich i pięciu obywateli polskich.

Klęska kapitana

Jak wyjaśnił NTSB w raporcie podsumowującym, od początku podróży kapitan podejmował decyzje, które narażały jego statek i załogę na ryzyko, w tym:

- Dokonywanie tylko niewielkich korekt kursu, aby uniknąć Joaquina;

- Poleganie na przestarzałych źródłach pogody;

- Odmowa zmiany kursu lub powrotu na mostek, nawet po odebraniu trzech telefonów od oficerów pokładowych, gdy nie było go na mostku;

Co więcej, kapitan na bieżąco odwoływał się do
informacji o pogodzie sprzed kilku godzin z BVS. Obserwatorzy na mostku regularnie otrzymywali bardziej aktualne informacje z terminala Sat-C oraz z programów w radiu satelitarnym.

Ponadto po utracie napędu przez statek kapitan nadal wyrażał swoje oczekiwanie, że napęd zostanie przywrócony. Ogólny alarm wszczął dopiero o 7:27.  Co więcej, dwie załogi mostka sugerowały, że nie zgadzają się z decyzjami kapitana, ale kapitan zlekceważył ich obawy.



Dochodzenie

Po długotrwałym dochodzeniu, Krajowa Rada ds. Bezpieczeństwa Transportu stwierdziła, że ​​wypadek był spowodowany decyzją kapitana o utrzymaniu kursu na huragan, „słabą” kulturą bezpieczeństwa operatora statku i nieodpowiednim wdrożeniem zasad zarządzania zasobami mostowymi (BRM).

Amerykańska Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) dwa lata temu opublikowała film podsumowujący dochodzenie w sprawie El Faro. W filmie NTSB analizuje przyczynę wypadku  i omawia powiązane zalecenia, dotyczące poprawy bezpieczeństwa na morzu. Podkreśla również trzy misje podjęte w celu odzyskania rejestratora danych z podróży i udokumentowania wraku, który został znaleziony 15 000 stóp pod powierzchnią oceanu.



Dowody sugerują, że załoga El Faro nie próbowała użyć żadnej z dwóch łodzi ratunkowych statku, ale NTSB ustaliło, że członkowie załogi prawdopodobnie nie byliby w stanie wejść na ich pokład ani ich wystrzelić, z powodu dużego przechyłu statku. NTSB podsumował, że nawet gdyby udało im się zwodować, łodzie „nie zapewniłyby odpowiedniej ochrony” w trudnych warunkach pogodowych na miejscu zdarzenia.

Dziedzictwo

Dziedzictwo SS El Faro można dziś zobaczyć w działaniach Straży Przybrzeżnej dla zapewnienia bezpieczeństwa. Po wypadku Straż przejrzała zapisy inspekcji El Faro i jego siostrzanego statku, El Yunque. Motywowana ustaleniami zawartymi w tych aktach, agencja przeprowadziła intensywne inspekcje 53 statków objętych Alternatywnym Programem Zgodności. Inspektorzy Straży Przybrzeżnej stwierdzili 660 uchybień i cofnęli certyfikat inspekcji (COI) dla sześciu statków.

Aby rozwiązać ten problem bezpieczeństwa i zapobiec jego ponownemu wystąpieniu, Straż Przybrzeżna powołała nowy Wydział Kontroli Państwa Bandery w swojej siedzibie w Waszyngtonie, aby nadzorować działanie organizacji zewnętrznej (TPO). Zrewidowała również szkolenia dla swoich inspektorów morskich dotyczące oceny jakości badania TPO.

- W dniu 1 października 2015 r. SS El Faro i jej 33 członków załogi zginęło na morzu. Jednym z czynników, które doprowadziły do ​​tej tragedii, było niepowodzenie Straży Przybrzeżnej w zapewnieniu skutecznego nadzoru nad TPO, pełniącymi ustawowe funkcje w naszym imieniu w ramach alternatywnego program zgodności - napisał w zeszłym roku wiceadmirał John P. Nadeau, zastępca komendanta ds. polityki prewencyjnej. - Poczyniono znaczne postępy w poprawie ram polityki i zreformowaniu nadzoru Straży Przybrzeżnej nad TPO. […] Jest niezwykle ważne, aby [inspektorzy morscy Straży Przybrzeżnej] przyjęli i doprowadzili do tych zmian i ulepszeń.

Gospodarka Morska
Mapa przestrzenna pokazująca znane pozycje SS El Faro i huraganu Joaquin. Jasnoniebieski romb oznacza pozycje statku; fioletowy romb oznacza pozycje po wystąpieniu powodzi; różowy romb oznacza pozycje po utracie napędu przez statek. Krzyże przedstawiają pozycje Joaquina, a kolor oznacza intensywność: fioletowy, gdy Joaquin był burzą tropikalną; niebieski, kiedy Joaquin był huraganem 1 kategorii; zielony, gdy Joaquin był huraganem 2 kategorii; żółty, kiedy Joaquin był huraganem 3 kategorii; czerwony, gdy Joaquin był huraganem 4 kategorii. Lokalizacje Jacksonville na Florydzie i San Juan w Puerto Rico są oznaczone jako czerwone kółka Fot. Ray Bell/Extreme environmental forcing on the container ship SS El Faro/ResearchGate
Źródło:
własne
port_gdynia_port_zewnętrzny_390x100_jpg_2020
port_szczecin_390x100_2020
port_gdańsk_390x100_2020

Surowce

 Ropa brent 47,06 $ baryłka  -0,40% 05:54
 Cyna 19120,00 $ tona 1,57% 27 lis
 Cynk 2760,00 $ tona 0,22% 27 lis
 Aluminium 1975,00 $ tona 0,71% 27 lis
 Pallad 2401,90 $ uncja  -0,51% 05:34
 Platyna 996,90 $ uncja  -0,90% 05:50
 Srebro 23,86 $ uncja  -1,16% 05:50
 Złoto 1813,85 $ uncja  -0,29% 05:50
invest_gda_390x100_gif_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.