• <
BOTA_TECHNIK_MEGA

Nowe promy na europejskich wodach [podsumowanie tygodnia 18/2021]

Strona główna Przemysł Stoczniowy, Stocznie, Statki Nowe promy na europejskich wodach [podsumowanie tygodnia 18/2021]
Nowe promy na europejskich wodach [podsumowanie tygodnia 18/2021] - GospodarkaMorska.pl
Fot. fredolsen.es

ac

10.05.2021 Źródło: promyskat.pl

W naszym cotygodniowym przeglądzie w telegraficznym skrócie informujemy o najważniejszych wydarzeniach minionych dni; o sprawach, którymi żyje lub wkrótce będzie żyła branża promowa. W tym tygodniu m.in. o europejskich przewoźnikach wzmacniających swoje floty oraz o zaciętej rywalizacji pomiędzy armatorami na kanale La Manche.

Nowy prom już na trasie Aarhus-Samsø

Długo wyczekiwany moment w końcu nastąpił. Nowoczesny prom Lilleøre, który został zbudowany specjalnie z myślą o trasie łączącej Aarhus i Sælvig na wyspie Samsø, w końcu zaczął regularne kursy. We wtorek, 4 maja o 6:30, po wielu perturbacjach (m.in. niedawna pechowa kolizja), statek rozpoczął komercyjne rejsy. "Myślę, że to wspaniałe, że wystartowaliśmy teraz. To ulga i wybawienie. Z powodu pandemii musieliśmy czekać rok. Jest jeszcze kilka rzeczy, które wymagają korekty, ale dopóki startujemy z wysokiego poziomu, jest dobrze" – powiedział Carsten Kruse odpowiedzialny za komunikację promową na Samsø. Serwis Aarhus-Samsø zapracował na etykietę jednej z najbardziej pechowych tras promowych na świecie. Połączenie było często otwierane, a za chwilę powtórnie zamykane. Zdarzało się to wielokrotnie także w ostatnich latach. Determinacja urzędników, pozytywne nastawienie lokalnej społeczności, ale też nowoczesny prom wyznaczony do obsługi tej trasy dają nadzieję, że tym razem zarówno mieszkańcy, jak i turyści będą się cieszyć dłużej z tej oferty. Nowy statek rozwija prędkość 25 węzłów, a na pokład może zabrać 296 pasażerów. Podróż na trasie Aarhus-Sælvig zajmuje godzinę.

Grimaldi Lines na nowej trasie

Popularny włoski przewoźnik zdecydował się na uruchomienie nowego połączenia. Promy Grimaldi Lines pojawią się na linii Cork-Antwerpia. Uruchamianie tras z/do Irlandii stało się bardzo popularne wśród armatorów po brexicie. Znany armator zdecydował się pójść śladem m.in. DFDS, który w odpowiedzi na wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej od wielu miesięcy oferuje połączenia z Irlandii do Europy kontynentalnej. Działa już tutaj także Stena Line. Teraz na tym rynku zagości kolejny gracz. Jeszcze w tym miesiącu promy giganta z południa Europy pojawią się na linii łączącej Irlandię oraz port w północnej Belgii, wykonując na niej dwa kursy tygodniowo (w każdą stronę). Rejsy będą wykonywane przez 200-metrowy statek ro-ro Eurocargo Bari, który dysponuje pasem o długości 3810 m dla ładunków tocznych. Wspomniany DFDS odnosi już spore sukcesy na trasach pomiędzy Irlandią a Europą kontynentalną, oferując połączenia z Rosslare do Dunkierki.

P&O Ferries wzmacnia działalność na kluczowej linii

Brexit i sięganie przez armatorów po alternatywne rozwiązania nie oznacza, że firmy odwracają się od flagowych tras z/do Wielkiej Brytanii. Wręcz przeciwnie. Przedstawiciele P&O Ferries właśnie zapowiedzieli skierowanie do obsługi serwisu Dover-Calais kolejnego już promu. Przywrócenie piątego ro-paxa na tej linii nastąpi na początku czerwca. Zbudowany w 1993 r. statek Pride of Burgundy, oferujący 1925 m pasa ładunkowego, w istocie powróci na trasę, z którą kojarzony był przez lata. Brytyjski przewoźnik wcześniej ograniczył liczbę statków na tej linii w związku z kryzysem wywołanym przez pandemię koronawirusa. Decyzja P&O Ferries ma związek z zapowiadanym pojawieniem się kolejnego podmiotu na tej trasie, a tym samym, z zaostrzeniem rywalizacji. Przypomnijmy, że od czerwca br., poza działającymi od dawna firmami DFDS i P&O Ferries, na linii Dover-Calais zobaczymy też statki w malowaniu Irish Ferries.

Hiszpańska Balearia oficjalnie odebrała nowy katamaran

Flota popularnego hiszpańskiego przewoźnika właśnie wzbogaciła się o kolejny prom. To zbudowany w hiszpańskiej stoczni Astilleros Armon prom Eleanor Roosevelt. Zasilana paliwem LNG (alternatywnie może korzystać też z napędu Diesla) jednostka dużych prędkości (35 węzłów, czyli 65 km/h) ma 123 m długości, a na pokład może przyjąć 1200 pasażerów. Przygotowana jest do transportu 450 pojazdów osobowych lub, w różnych kombinacjach, pojazdów osobowych i ciężarowych (500 m pasa ładunkowego). Statek może pokonać dystans 400 mil morskich, korzystając jedynie z napędu LNG bądź 1900 mil, bazując równocześnie na paliwie LNG oraz oleju napędowym. Koszty budowy nowoczesnego katamaranu zamknęły się w kwocie 90 mln euro. 1 maja jednostka zadebiutowała na trasie Denia-Ibiza-Palma.

Fred. Olsen Express także z nowym promem

To nie koniec nowości, gdy chodzi o floty europejskich operatorów promowych. Już wkrótce w zasobach Fred. Olsen Express także pojawi się nowoczesna jednostka. W zakładach Austal (filipiński oddział przedsiębiorstwa na wyspie Cebu) zwodowany został katamaran Banaderos Express. Armator, który swoją siedzibę ma na Teneryfie, wykorzysta go do obsługi linii pomiędzy tą popularną wyspą a Gran Canarią. Trimaran może przyjąć na pokład 1100 pasażerów i 276 pojazdów osobowych. Na co dzień będzie się przemieszczał z prędkością 38 węzłów (70 km/h), choć jego siostrzanej jednostce – dostarczonej w ubiegłym roku Bajamar Express – udało się w czasie testów osiągnąć pułap 44 węzłów (81 km/h). Oba statki zostały zamówione przez operatora w 2017 r. Łączna wartość inwestycji sięgnęła 126 mln euro.

Drastyczny wzrost wysokości mandatów w Niemczech

Zmiany w przepisach szykują się w Niemczech. Kierowcy pojazdów ciężarowych muszą przygotować się tam na znacznie wyższe kary za przekroczenie dozwolonej prędkości. Nowy taryfikator przewiduje w wielu przypadkach nawet podwojenie wysokości kary za nieprzepisową jazdę. I tak – 40 euro (w mieście), zamiast dotychczasowych 20, trzeba będzie uiścić za przekroczenie prędkości w wymiarze do 10 km/h niż wynika to z ograniczeń. Poza miastem stawka będzie wynosić 30 euro (do tej pory 15 euro). 60 euro będzie kosztowało przekroczenie prędkości powyżej 11 km/h (dotychczas 30 euro), a 160 euro zamiast 80 będzie kosztowała jazda za jazdę o 16 km/h więcej. Poza miastem stawki za powyższe wykroczenia będą niższe i wyniosą odpowiednio: 50 i 140 euro. Najsurowiej ukarany zostanie kierowca, który będzie jechał w mieście o ponad 60 km/h więcej niż pozwalają przepisy – 800 euro zamiast dotychczasowych 680. Nowy taryfikator czeka teraz na zatwierdzenie przez władze.


Źródło:
promyskat.pl

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 32925,00 $ tona -0,77% 15 cze
 Cynk 2986,00 $ tona -1,87% 15 cze
 Aluminium 2458,00 $ tona -1,84% 15 cze
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.