Praca portów morskich w Trójmieście spotkała się w miniony weekend z lekkimi zakłóceniami. Było to spowodowane niskim poziomem wody w Zatoce Gdańskiej, który wpłynął na opóźnienia w wejściu statków.
Jak informowało Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, poziom wody w ostatnich dniach był niski, choć we wtorek sytuacja zaczęła się normować. Najniższe wartości według IMGW odnotowano w piątek i sobotę, 21-22 lutego – 447-454 cm. Tego rodzaju obniżenie poziomu wód jest typowe dla tej pory roku, ale może czasowo utrudniać żeglugę.
Problemy dotknęły m.in. Port Gdynia, gdzie – jak przekazała lokalnym mediom rzeczniczka portu Kalina Gierblińska – statki musiały czekać na wzrost poziomu wody, by móc bezpiecznie wejść do portu. Podobna sytuacja miała miejsce w Porcie Gdańsk, gdzie statek o większym zanurzeniu musiał pozostać na redzie przez weekend.
Obecnie porty funkcjonują normalnie, a Urząd Morski w Gdyni zapewnia, że aktualne wartości wody nie wpływają znacząco na ruch żeglugowy.
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami
Bloomberg: Co najmniej osiem statków płynących omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło