• <
smartre_2023

Największe marynarki wojenne NATO dyskutują o większej współpracy

rk

24.01.2023 14:40 Źródło: Służby prasowe MW Francji
Strona główna Marynarka Wojenna, Służby Morskie, Ratownictwo Morskie Największe marynarki wojenne NATO dyskutują o większej współpracy

Partnerzy portalu

Największe marynarki wojenne NATO dyskutują o większej współpracy - GospodarkaMorska.pl
MW Francji

Reprezentanci głównych marynarek wojennych NATO: szef operacji morskich admirał Mike Gilday (USA), pierwszy lord admiralicji admirał Ben Key (Wielka Brytania) oraz szef sztabu francuskiej marynarki wojennej adm. Pierre Vandier (Francja) spotkali się na pierwszej w historii "Paryskiej Konferencji Marynarki Wojennej".

Tematem konferencji był "powrót walki morskiej". Wedle założeń zaproponowanych przez francuską stronę organizującą wydarzenie, świat wkroczył w nowe realia strategiczne, charakteryzujące się dążeniem nowych potęg do konfrontacji i rewizji dotychczasowego porządku międzynarodowego. W takim kontekście konflikt na morzu wynikający z znaczenia gospodarki morskiej tli się jako niezwykle realny, tym bardziej przy założeniu o wysokiej intensywności oraz wieloaspektowości współczesnych konfliktów. Znaczenie posiadania sił morskich zdolnych do realizacji zadań obronnych jak i atakujących pokazał konflikt na Ukrainie, a dokładniej teatr działań na Morzu Czarnym. Przypomina to, choćby na podstawie współczesnych doświadczeń amerykańskich, że morski rodzaj sił zbrojnych odgrywa pierwszoplanową rolę w zakresie zapobiegania konfliktom, jak i bycia siłą pierwszego rzutu.

W trakcie spotkania poruszano tematy związane z współpracą w zakresie sił międzynarodowych pod jednym dowództwem, a także interoperacyjności i działania w ramach sił połączonych. Jako ważny aspekt wskazano tu szybkość wymiany informacji, a także zgodę na jej przekazywanie między państwami.

Admirał Pierre Vandier podzielił się swoją wizją interoperacyjności, wyjaśniając, że działania wojenne to ciągły proces, w ramach którego operujące na przestrzeniach tysięcy kilometrów siły morskie muszą działać wspólnie, w sposób zsynchronizowany. Przy tym w ramach wymiany doświadczeń mogą stale rozwijać wiedzę oraz koncepcje wspólnego działania. W ten sposób siły morskie są zdolne, pomimo że reprezentują różne państwa, działać tak naprawdę jak jedna siła. Wskazuje to na bardzo uniwersalny charakter marynarki wojennej, gdzie choćby w grupach szybkiego reagowania NATO działają wielonarodowe zespoły okrętów. Tworzą je okręty kilku państw, mające też sztaby, w których służy międzynarodowa kadra. Z racji na charakter służby odbywający się na morzu, wymusza to umiejętność współpracy i komunikacji wykraczającej daleko ponad aspekt narodowy. Dotyczy to również kreacji konkretnego łańcucha dowodzenia, czego przykładem jest współpraca między dowódcami sił zbrojnych, a dowódcami operacyjnymi, a także zakresu dowodzenia wyższych struktur dowódczych NATO.

Wszyscy dowódcy zgadzali się, że aby utrzymać przewagę w działaniach asymetrycznych, należy mieć do siebie zaufanie. Patrząc na zachowanie przywódców państw może być to szczególnie trudne, tym bardziej gdy w obliczu wspólnych celów stawiają sobie nawzajem żądania, bądź z różnych powodów ograniczają możliwość operowania swoich sił, wykonujących konkretne zadania. Kadra oficerska, złożona często z dowódców mających za sobą naukę i służbę w wielu krajach zdaje sobie sprawę, jak ważne musi być wyjście ponad te niesnaski. Amerykański admirał wskazał rolę tej współpracy w zakresie interoperacyjności w kwestii zwalczania okrętów podwodnych (Anti-Submarine Warfare, ASuW), czyli jednej z najczęściej ćwiczonych operacji marynarek wojennych. W tej sytuacji sztaby sił morskich państw muszą działać wspólnie, więc personel musi dobrze współpracować, inaczej naraża okręty na niespodziewany atak przeciwnika.

-  Mamy wyraźne zaufanie do siebie nawzajem.  Myślę, że to jest fundamentalne i to jest, czego nie mają Rosjanie ani Chińczycy. To jest ta asymetryczna przewaga, którą wnosimy w ramach prowadzonych działań - podkreślił adm. Mike Gilday.

Od razu przypomina się tutaj popularny w Internecie temat "Artykułu 5 NATO", który mówi, że "strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim". Ma to fundamentalną rolę dla w ogóle istnienia sojuszu, który spycha wzajemne niesnaski na bok i przypomina o wyższych celach. Niestety, konflikt na Ukrainie pokazał, że wielu przywódców państw, czy nawet wojskowych zapomina, że członkostwo w NATO to nie tylko możliwość wspólnych spotkań, wyjazdów i ćwiczeń, ale też realne zobowiązania.

Jako inne aspekty współpracy podano także zaangażowanie sił morskich i powietrznych. Dobitnym przykładem tego typu zakresu jest wykorzystywanie lotniskowców przez jednostki powietrzne nie tylko państw macierzystych. Sytuacja może wymusić takie działania, co wydaje się wyzwaniem logistycznym, planowym i operacyjnym. Zdaniem admirałów niekoniecznie, gdyż tworząc wspólny zakres procedur czy przepisów takie sytuacje mogą być łatwe do przećwiczenia, a w przyszłości, jeśli będzie tego wymagała sytuacja, wykorzystania w prawdziwym zakresie operacyjnym. Jako inne przykłady można wskazać działania eskortowe ze strony sił powietrznych i morskich, a także morski transport sił lądowych. W tej kwestii od lat działa choćby polska Marynarka Wojenna, która na Morzu Bałtyckim posiada zdolność transportu techniki wojskowej z użyciem dużych okrętów transportowo-minowych, umożliwiających desant zarówno na przygotowany, jak i nieprzygotowany teren.

Tego typu spotkania z udziałem najwyższej kadry dowódczej są prowadzone od lat. Niedawno Polska była gospodarzem spotkania dowódców flot państw leżących nad Morzem Bałtyckim. Możliwość utrzymywania kontaktów, wymiany myśli oraz po prostu poznawania się pozwala umacniać współpracę w międzynarodowym gronie, w którym często działają dowódcy. Temu służą, oprócz konferencji, wizyty robocze, wspólne ćwiczenia wojskowe, a także uroczystości o charakterze państwowym i rocznicowym.


Partnerzy portalu

Dziękujemy za wysłane grafiki.