• <

Lotniskowiec z azbestem. Turcy boją się rozbiórki

jm

08.08.2022 15:40
Strona główna Marynarka Wojenna, Służby Morskie, Ratownictwo Morskie Lotniskowiec z azbestem. Turcy boją się rozbiórki

Partnerzy portalu

Lotniskowiec z azbestem. Turcy boją się rozbiórki - GospodarkaMorska.pl
Fot. Eric Gaba / Wikipedia

Sao Paulo, 60-letni lotniskowiec brazylijskiej marynarki wojennej, ma trafić do rozbiórki. Prac podjąć się ma turecka stocznia rozbiórkowa Aliaga Ship Recycling Facility, ale obawy budzą doniesienia o dużych ilościach azbestu na jednostce.

Sao Paulo to lotniskowiec o długiej historii. Najpierw od 1960 – pod nazwą Foch – służył w barwach francuskiej marynarki. Jednostka została zwodowana trzy lata wcześniej. Były to czasu zachwytu nad azbestem, który był wtedy powszechnie używany w przemyśle, nie tylko ciężkim, i pełnił rozmaite funkcje. Rzecz jasna, ludzkość nie zdawała sobie jeszcze sprawy z jego szkodliwości. Foch pływał dla Francuzów przez 40 lat, po czym w 2000 roku zakupili go Brazylijczycy.

Niemniej jednak już w momencie zakupu była to jednostka wysłużona. W Brazylii Foch – teraz pod nazwą Sao Paulo – przydawał się do szkoleń pilotów, ale trapiły go problemy natury technicznej, przeszedł także dwa spore pożary. W 2017 roku Brazylijczycy podliczyli, że dalsze utrzymywanie jednostki w stanie pozwalającym na w miarę bezpieczną eksploatację są po prostu nieopłacalne i wypisali lotniskowcowi bilet w jedną stronę na złomowisko. Jeszcze przez chwilę tlił się pomysł przerobienia statku na muzeum, ale finalnie 4 sierpnia 2022 roku Sao Paulo został odholowany z Rio de Janeiro do Aliagi.

Sęk w tym, że Turcy wcale nie zacierają rąk w niecierpliwym oczekiwaniu. Pomimo tego, że Sao Paulo zapewni miejscowym robotnikom pracę, wiele organizacji alarmuje, że lotniskowiec nie powinien trafić do Turcji ze względu na potencjalną znaczną ilość azbestu, jaka ma znajdować się na pokładzie 60-letniego okrętu. Wyliczono, że ma go tam być około 600 ton.
Tureckie Ministerstwo Środowiska, Urbanizacji i Zmian Klimatu zatwierdziło plan rozbiórki Sao Paulo. Minister środowiska Murat Kurum podał, że informacje o 600 tonach azbestu są nieprawdziwe. Jak twierdzi, okręt został zatwierdzony do demontażu po międzynarodowych kontrolach. Wykazały one, że na jego pokładach znajduje się łącznie około 9 ton azbestu, a nie 600. Zapewnił także, że istnieją odpowiednie bezpieczne procedury obchodzenia się z tym materiałem w trakcie rozbiórki i cały proces jest bezpieczny dla środowiska i społeczności.

Skąd zatem informacje o 600 tonach azbestu użytych do budowy Sao Paulo? Turecka organizacja zajmująca się utylizacją azbestu (ASUD) przypomina, przez dwudziestoma laty na francuskim lotniskowcu Clemencau, siostrzanej dla Sao Paolo jednostce, odnaleziono aż 700 ton azbestu. W 1997 roku przekazano Clemencau do rozbiórki, ale żaden z zakładów nie chciał się jej podjąć właśnie ze względu na dużą ilość szkodliwych materiałów (odmówiła nawet stocznia rozbiórkowa Alang w Indiach, słynąca z lekceważącego podejścia do kwestii bezpieczeństwa). Finalnie, po 10 latach przepychanek, lotniskowiec zakończył swój żywot w specjalistycznej stoczni w Wielkiej Brytanii. Tureckie organizacje zapytują retorycznie, dlaczego na Sao Paulo miałoby być zaledwie 9 ton azbestu, skoro na siostrzanym Clemencau było go aż 700 ton.

Tureckie organizacje zapowiadają protesty. Swój sprzeciw wyraziły już branżowe instytucje, m.in. związki zawodowe pracowników przemysłu morskiego. Niektóre z nich postrzegają zlecenie rozbiórki lotniskowca jako naruszenie prawa krajowego i konwencji bazylejskiej. Możliwe zatem, że Sao Paulo będzie musiał poczekać na ostateczne rozwiązanie sprawy azbestu gdzieś w Aliadze. Dopiero wtedy będzie wiadomo, czy miejscowa stocznia podejmie się rozbiórki, czy wiekowy okręt będzie musiał jeszcze poczekać na informację, jaki port będzie jego ostatnim.


Partnerzy portalu

Dziękujemy za wysłane grafiki.