Do połowy lipca mają potrwać duże ćwiczenia morskie pk. "Joint Sea 2024" z udziałem flot Chin oraz Federacji Rosyjskiej. Ich celem ma być oficjalnie "zademonstrowanie determinacji i zdolności obu stron do wspólnego radzenia sobie z zagrożeniami bezpieczeństwa morskiego oraz zachowania globalnego i regionalnego pokoju i stabilności", a także zwiększania "strategicznego partnerstwa" chińsko-rosyjskiego.
Ćwiczenia odbywają się nieopodal miasta Zhanjiang na południu Chin i zbiegają się one w czasie z manewrami wojsk białorusko-chińskich, nieopodal polskiej granicy. Mają one być takie demonstracją siły w obliczu trwającego szczytu NATO w Waszyngtonie, w trakcie którego państwa sojuszu miały podjąć decyzje w zakresie dalszego wspierania Ukrainy oraz zwiększania zdolności obronnych m.in. w zakresie rozwoju min morskich. Jednocześnie mogą być wyrazem chęci pokazu zdolności morskich w związku z odbywającym się na Oceanie Spokojnym największym ćwiczeniu morskim na tym akwenie, organizowanym przez USA pk. "Rimpac 2024".
W ćwiczeniu biorą udział m.in. niszczyciele rakietowe, fregaty rakietowe i okręty zaopatrzeniowe. Pojawiły się także korwety typu Stierieguszczij Gromkij i Rezkij, które kilka dni wcześniej prowadziły manewry w rejonie Pacyfiku.
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami
Bloomberg: Co najmniej osiem statków płynących omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło