pc
PKN Orlen analizuje wpływ zanieczyszczonej ropy naftowej na sprawność instalacji w płockiej rafinerii - poinformował członek zarządu PKN Orlen Wiesław Protasewicz. Dodał, że na razie nie widać większych szkód, ale zaznacza, że mogą się one ujawnić później.
"Najważniejsze jest dla nas, by ocenić, czy nie było negatywnego wpływu zanieczyszczonej ropy na instalacje. Na dzień dzisiejszy nie widać takich symptomów, ale nie wykluczamy, że to się może jeszcze po jakimś czasie pokazać" - powiedział dziennikarzom Protasewicz.
Dodał, że PKN Orlen będzie się zastanawiał, jakie poniósł dodatkowe koszty związane z dostarczaniem rurociągiem Przyjaźń zanieczyszczonej ropy.
"Musieliśmy dokonać dodatkowych czynności i prac związanych z rozcieńczaniem ropy. Musieliśmy też zamówić więcej czystej ropy" - powiedział członek zarządu płockiego koncernu.
Protasewicz poinformował, że o odszkodowania za brudną ropę PKN Orlen będzie się zwracał bezpośrednio do dostawców.
"Zapowiedziano, że Transnieft będzie zwracał pieniądze dostawcom, natomiast my będziemy się zwracać o odszkodowania bezpośrednio do dostawców" - powiedział.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Prom Varsovia w barwach POLSCA Baltic Ferries wrócił już na swoją linię
Światowy Dzień Oceanów – IMO wzmacnia ochronę środowiska morskiego
Centrum Techniki Okrętowej i Polska Grupa Zbrojeniowa zacieśniają współpracę
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”