PMK
Armator Odfjell oświadczył, że jedna z jego jednostek – Bow Jubail – uderzyła w nabrzeże rotterdamskiego portu, co spowodowało rozerwanie kadłuba i wyciek 220 ton ciężkiego paliwa.
Do wypadku doszło w niedzielę. Pracownicy portu od razu podjęli czynności mają na celu usunięcie szkodliwej substancji. - Eksperci przewidują, że usunięcie paliwa potrwa wiele dni, jak nie tygodni – stwierdziły władze portu.
W porcie pojawiła się także holenderska organizacja Sea Creatures Rescue Team, inne organizacje ekologiczne oraz wolontariusze. Ich celem była pomoc nawet 1000 ptakom w usunięciu paliwa z ich piór.
Port Rotterdam zamierza pociągnąć Odfjell do pełnej odpowiedzialności za wypadek. Sam armator oświadczył, że pomaga władzom portu w załagodzeniu sytuacji. Obie strony prowadzą też osobne dochodzenia w sprawie wypadku.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami
Bloomberg: Co najmniej osiem statków płynących omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło
Bulk Cargo z nowym rekordem. Efekty rozbudowy nabrzeży i infrastruktury coraz bardziej widoczne