• <
port_rezerwa_mega_1100_200

Prom elektryczny z Gdańska na Hel - idea, która potrzebuje gospodarza

Mateusz Kowalewski

03.02.2016 12:55 Źródło: własne
Strona główna Porty Morskie, Logistyka Morska, Transport Morski Prom elektryczny z Gdańska na Hel - idea, która potrzebuje gospodarza
Prom elektryczny z Gdańska na Hel - idea, która potrzebuje gospodarza - GospodarkaMorska.pl

Od dłuższego czasu na łamach naszego portalu promujemy autorski pomysł powstania promu elektrycznego/hybrydowego na Zatoce Gdańskiej. 2 lutego, w siedzibie trójmiejskiej Gazety Wyborczej odbyło się spotkanie zorganizowane w formie debaty pod tytułem „Czy żegluga elektryczna jest szansą dla Zatoki Gdańskiej”. Debatę poprowadził redaktor naczelny Mikołaj Chrzan a jej inicjatorem był nasz partner Klaster Logistyczno-Transportowy Północ-Południe, który również od dłuższego czasu lobbuje na rzecz naszej idei.

W debacie oprócz gospodarzy, przedstawicieli klastra oraz naszej redakcji udział wzięli Ryszard Świlski, wicemarszałek województwa pomorskiego, przedstawiciele trójmiejskich stoczni Zdzisław Baharycz (Stocznia Crist) i Dariusz Jaguszewski (Remontowa Marine Design), Janusz Kozak, dziekan Wydziału Oceanotechniki i Okrętownictwa Politechniki Gdańskiej oraz Jerzy Latała, prezes Żeglugi Gdańskiej. Niestety zabrakło zastępcy prezydenta Miasta Gdańska, Andrzeja Bojanowskiego.

Debata doprowadziła do ciekawej dyskusji, podczas której konkretne propozycje i rozwiązania spotykały się z prozaiczną, podczas początków większości tego typu projektów, przeszkodą - brakiem konkretnych perspektyw dla finansowania tego przedsięwzięcia. Skrócone wnioski jakie można wyciągnąć z debaty są takie: jest pomysł, jest zapotrzebowanie, jest technologia, są projektanci, wykonawcy, jest zaplecze i infrastruktura - niestety na dzień dzisiejszy brakuje realnego inwestora.

Podstawowe pytania, które pozostają po debacie to: Czy idea promu elektrycznego na Hel powinna być wspierana przez samorządy i władze lokalne tak jak inne gałęzie transportu? Czy powinno się traktować ją w kategoriach transportu publicznego, komunikacji lokalnej? Czy może powinna zostać zepchnięta na komunikacyjny margines i pozostawiona jako stricte komercyjne przedsięwzięcie? Jeśli tak to czy jest w stanie na siebie zarobić w zgodzie z ideą połączenia całorocznego?

Połączenie promowo-pasażerskie z Gdańska na Helu jest potrzebne!

Wszelkie próby kwestionowania pomysłu uruchomienia promu pasażersko-samochodowego między Gdańskiem a Helem wyklucza jeden niezaprzeczalny argument - liczby, które mówią same za siebie. W 2006 roku podczas krótkiego sezonu turystycznego z tramwajów wodnych skorzystało blisko pół miliona pasażerów. To wynik o zaledwie połowę mniejszy niż suma wszystkich pasażerów, którzy przewinęli się w tym samym 2006 roku przez lotnisko w gdańskim Rębiechowie i których liczba po raz pierwszy w historii przekroczyła milion. Spójrzmy dzisiaj, po dziesięciu latach, na gdańskie lotnisko i inwestycje jakie w nim i w okół niego poczyniono, i spójrzmy na zaniechany projekt tramwajów wodnych oraz „flotę” stojącą na Motławie. Ten kontrast nie pozostawia złudzeń - coś tu poszło nie tak. Zabrakło pomysłu, rozsądku w wydawaniu pieniędzy, programu modernizacji floty i infrastruktury. Warto w tym momencie wspomnieć, że zakończony w 2013 roku projekt, kosztował samorządy łącznie około 20 milionów złotych. Nie trudno odnieść wrażenie, że pieniądze te przepadły bezpowrotnie i z dzisiejszej perspektywy nie dały praktycznie żadnych korzyści. Prawie każdy z nas był pasażerem tramwaju na Hel czy do Jastarni. Niestety większość była nim tylko raz. Kilkudziesięcioletnie jednostki niewiele mają wspólnego ze standardami komunikacji na europejskim poziomie. Mamy XXI wiek, na torach, lotniskach.... Jeśli oczekujemy sukcesu w żegludze musimy XXI wiek mieć również na wodzie.

Wiedzą o tym nasi sąsiedzi, którzy zamawiają w naszych stoczniach nowoczesne promy elektryczne, hybrydowe czy napędzane ekologicznymi paliwami takimi jak LNG. Promy nie tylko nowocześnie napędzane, ale również nowoczesne swoją estetyką, funkcjonalnością, zapewniające komfort i atrakcje pasażerom. Tylko takie podejście pozwoli na długofalowy sukces i utrzymanie linii pasażersko-promowej łączącej trójmiasto z półwyspem helskim. Nowoczesny prom, infrastruktura, regularne połączenia oraz konsekwencja z pewnością przełoży się nie tylko na powrót pasażerów, ale również na zdobycie zupełnie nowych. Potencjalni klienci z pewnością przekonają się do rejsu na półwysep nie tylko w sezonie letnim. Muszą mieć jednak gwarancję dostępności usługi na wysokim poziomie. Zarówno Hel ma sporo do zaoferowania dla turystów i mieszkańców Trójmiasta, jak i Trójmiasto jest celem mieszkańców półwyspu przez cały rok. Nie tylko w wymiarze turystycznym, ale również biznesowym - dostawy towarów i usług, serwis, zaopatrzenie również są potrzebne przez cały rok. Takie połączenie wręcz idealnie wpisuje się w nowe trendy ekologicznego transportu i wypoczynku, które dominują już w krajach zachodniej Europy.

Dostęp do technologii i infrastruktury na wyciągnięcie ręki

Przedstawiciele stoczni i biur projektowych po raz kolejny potwierdzają, że projekt elektrycznego promu na Zatoce Gdańskiej jest w ich zasięgu. Z sukcesem wykonują podobne jednostki dla armatorów naszych sąsiadów. Są gotowi na kompleksowe zrealizowanie tego projektu. Zarówno Pan Jaguszewski reprezentujący Remontową Holding jak i przedstawiciel stoczni Crist, Zdzisław Baharycz mówią jasno - wybór technologii jest praktycznie nieograniczony, wszystko zależy od konkretnego projektu dostosowanego do określonych warunków i funkcji. Mamy dostęp do wszystkich nowinek ze świata, budujemy jedne z najnowocześniejszych jednostek - zaprojektujemy i zbudujemy również prom na półwysep.

Również w portach trudno znaleźć większe przeszkody, choć ich przedstawicieli zabrakło na spotkaniu. Wydaje się, że zarówno port w Gdańsku jak i na Helu są gotowe na dostosowanie istniejącej infrastruktury do nowopowstałego połączenia. W Gdańsku w związku z zbliżającym się otwarciem tunelu pod Martwą Wisłą pojawiają się nowe możliwości. Nowoczesny Terminal Weterplatte wreszcie będzie skomunikowany z centrum Gdańska. Start połączenia z tego miejsca skróciłby zdecydowanie rejs w stosunku do trasy ze starego miasta przebiegającej przez cały port wewnętrzny. Terminal umożliwia również bezproblemowy wjazd samochodów na prom. Również na Helu jest realna możliwość dostosowania infrastruktury portu do nowego połączenia.

Prom potrzebuje gospodarza

I tu jest pies pogrzebany. Trudno będzie tchnąć życie w ten projekt, jeśli samorządy, władze lokalne nie docenią olbrzymiego potencjału jaki stwarza. Nawet w przypadku komercyjnej realizacji tego przedsięwzięcia bez wsparcia gospodarzy czyli miast, gmin, województwa jego powodzenie wydaje się mało realne. Dlatego konieczne są próby wypracowania nowego spojrzenia na komunikację po stronie morza. Możliwość uruchomienia stałego połączenia pasażersko-promowego z Gdańska na Hel to projekt, który w perspektywie lat może na zawsze wpisać się w sieć transportową regionu. Może stać się elementem krajobrazu Zatoki Gdańskiej i portów. Może wpisać się w mentalność mieszkańców Trójmiasta, półwyspu jak i turystów. Może być nowoczesnym, ekologicznym i marketingowym symbolem regionu. I w mojej ocenie projekt ten powinien stawać w szranki z tak udanymi inwestycjami na pomorzu jak na przykład Pomorska Kolej Metropolitalna.

Bollore Logistics
port_gdańsk_bezpieczny_port_dla_biznesu_black_390x100_2020
port_gdynia_port_zewnętrzny_390x100_jpg_2020

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 39575,00 $ tona 1,67% 18 paź
 Cynk 3814,00 $ tona 0,53% 18 paź
 Aluminium 3179,00 $ tona 0,54% 18 paź
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.