• <
port_rezerwa_mega_1100_200

Megakontenerowce nie zbawiły rynku. Generują za to dodatkowe problemy

PMK

26.07.2017 18:43 Źródło: własne
Strona główna Porty Morskie, Logistyka Morska, Transport Morski Megakontenerowce nie zbawiły rynku. Generują za to dodatkowe problemy
Megakontenerowce nie zbawiły rynku. Generują za to dodatkowe problemy - GospodarkaMorska.pl

Megakontenerowce miały zapewnić armatorom jeszcze większe zarobki, opierając się na ekonomice skali. Okazało się jednak, że użycie większych jednostek nie zawsze oznacza tylko korzyści.

Sromotna klęska tych jednostek powinna być łatwa do przewidzenia. Żegluga morska znajduje się bowiem w największym od pół wieku kryzysie, a jednym z jego powodów są właśnie megakontenerowce. Wraz ze słabnącym wzrostem gospodarczym na całym świecie przechodzenie na coraz większe jednostki nie już tak opłacalne jak kiedyś. Armatorzy dopiero w tym roku odebrali tego wyraźny sygnał.

To dla nich duża zmiana. Przypomnijmy, że pomiędzy 1955 a 1975 rokiem średnia ładowność kontenerowca podwoiła się, to samo zadarzyło się także w dwóch następnych dekadach. Coraz większe jednostki powstały zgodnie z teorią efektu skali, która świetnie się sprawdzała w dobie rozwoju globalizacji. Od 2008 roku ta teoria jednak przestała się sprawdzać, czego nie zauważyli armatorzy. Mimo globalnego kryzysu i zmniejszania się stawek frachtowych, dalej zamawiali coraz większe statki. Efekt jest taki, że dziś aż 9 proc. światowej floty kontenerowców stoi bezczynnie w portach, bo nie ma dla nich zapotrzebowania. Tylko w ostatnim kwartale globalna ładowność kontenerowców wzrosła o 7 proc., przy czym zapotrzebowanie na ich usługi urosło o mizerne 1 proc. Z tego powodu cena za przewóz kontenera spadła aż o połowę.

Przyszłość dla armatorów megakontenerowców przedstawia się jeszcze gorzej. Zeszłoroczne badanie przeprowadzone przez Organizację Europejskiej Współpracy Gospodarczej (OECD) wykazało, że efekt skali generuje od 4 do 6 razy mniej oszczędności niż w poprzednich dekadach. Obecnie 60 proc. oszczędności wynika z rozwoju technologii silników. Mówiąc prościej: budowanie mniejszych jednostek z lepszymi silnikami jest bardziej opłacalne niż budowanie dużych statków.

Megakontenerowce oznaczają także duże większe ryzyko dla przewoźników. Taka jednostka może kosztować nawet 200 mln dolarów i przewozić towar warty ponad mld dol. Skoncentrowanie tak wielkiego ryzyka w jednym miejscu powoduje, że te statki są często celem cyberataków i ataków terrorystycznych. Armator musi też przygotowany na zapłatę większej stawki ubezpieczeniowej oraz większych opłat portowych.

Pojawienie się megakontenerowców nałożyło dodatkową presję na porty i terminale, które muszą przyśpieszyć rozbudowę swoich obiektów, by móc przyjąć gigantyczne jednostki. W wielu z nich potrzebne są pogłębiania dna, zakup nowego sprzętu (np. suwnic) czy inwestycję w przestrzeń magazynową. Wraz z pojawieniem się większych jednostek, terminale będą musiały poszerzyć swoje nabrzeża o jedną trzecią, nawet jeśli przeładunki nie wzrosną. Inaczej czekają je stałe korki.

Długofalowe prognozy też nie są korzystne dla armatorów tych jednostek. OECD przewiduje, że  światowy wzrost handlu będzie dużo wolniejszy niż dekady temu. Głównie ze względu na fakt, że wschodzące gospodarki (Chiny) będą dużo bardziej polegały na krajowej konsumpcji niż eksporcie.

Port Gdynia - Budowa infrastruktury portowej do odbioru ścieków ze statków w Porcie Gdynia - 390x150
port_gdańsk_deepwater_2021_390x100

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 40950,00 $ tona 1,77% 25 lis
 Cynk 3431,00 $ tona 0,06% 25 lis
 Aluminium 2740,00 $ tona 1,56% 25 lis
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.