Morska Stocznia Remontowa Gryfia montuje na statkach urządzenia do odsiarczania spalin. To tzw. scrubber, czyli płuczka za kilka milionów dolarów.
To efekt tak zwanej "dyrektywy siarkowej" - Unia Europejska nakazała armatorom pływającym po Bałtyku zmniejszenie emisji siarki do atmosfery.
Wartość kontraktu to tajemnica, ale wiadomo, że Gryfia ma kontrakt na montaż scrubberów na jednostkach niemieckiego armatora. Montaż tak zwanej płuczki to "delikatna robota", urządzenie jest tak duże, że może zachwiać statecznością jednostki. Pierwszy scrubber stoczniowcy z Gryfii zamontowali na niewielkiej, stumetrowej jednostce "Timbus", odbyły się już udane próby przechyłowe. Montaż płuczek to alternatywa dla armatorów. Można też używać paliwa bez domieszki siarki, ale jest ono zdecydowanie droższe.
Port Gdynia ze wzrostem przeładunków po pierwszym półroczu
Nowy kontenerowiec pod francuską banderą dołącza do floty CMA CGM
Polferries tajemniczo tłumaczy zwolnienie prezesa: rozdzielenie odpowiedzialności
Port w Kołobrzegu na razie bez przebudowy wejścia. Czy MON przekaże miastu swoje nabrzeża?
Zawarto kluczową umowę w związku z planowaną budową tunelu pod Odrą
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]