Podczas rutynowego patrolu na Zatoce Gdańskiej, jednostka SG-111 z Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej zatrzymała w środę, 16 sierpnia jacht płynący pod polską banderą. Uwagę strażników zwrócił fakt, że poruszał się on w strefie zamkniętej dla żeglugi i rybołówstwa. Okazało się, że sternik miał prawie promil alkoholu we krwi.
Funkcjonariusze grupy kontrolnej z jednostki SG-111 Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej próbowali zatrzymać jednostkę od razu po zauważeniu nietypowego zachowania, jednak warunki pogodowe uniemożliwiły kontrolę na wodach zatoki. Kapitana skierowano więc do portu w Górkach Zachodnich.
Po dotarciu do portu okazało się, że 68-letni kapitan nie tylko naruszył przepisy dotyczące żeglugi. Test alkomatem wykazał, że miał w organizmie 0,9 promila alkoholu.
Za naruszenie przepisów kapitana ukarano mandatem w wysokości 500 zł, a następnie przekazano go w ręce policjantów, którzy podjęli dalsze działania.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty