• <

Gwiaździsty sztandar na USS Beloit. Przedostatni okręt typu Freedom już oficjalnie w służbie

25.11.2024 22:52 Źródło: US Navy
Strona główna Gwiaździsty sztandar na USS Beloit. Przedostatni okręt typu Freedom już oficjalnie w służbie
Fot. US Navy

Na kolejny okręt weszła załoga marynarzy US Navy, która symbolicznie uruchomiła okręt i podniosła amerykańską banderę, rozpoczynając jego służbę. Przekazany flocie w październiku br. okręt oficjalnie stał się jej częścią 23 listopada. To oznacza, że może wykonywać zadania zgodnie z przeznaczeniem. Zarówno załoga jak i budowniczowie liczą, że jego służba okaże się bardziej pomyślna niż starszych jednostek jego serii.

Uroczystość odbyła się w Milwaukee w stanie Wisconsin. Pojawili się na niej przedstawiciele władz federalnych, stanowych, miejskich, a także kadra dowódcza sił zbrojnych oraz reprezentanci stoczni i podmiotów odpowiedzialnych za budowę, a także szeregu innych zaproszonych instytucji. Wśród nich byli m.in. sekretarz Marynarki Wojennej, Carlos Del Toro Tony Evers, gubernator Wisconsin, adm. James Kilby, wiceszef operacji morskich, Gwen Moore, członkini Izby Reprezentantów z czwartego okręgu Wisconsin, Ali Ruwaih, wiceprezes Lockheed Martin Rotary and Mission Systems, Small Combatants and Ships. 

Doniosła chwila


Wśród publiczności byli obecni weterani II wojny światowej, wojny koreańskiej, wojny w Wietnamie, wojny w Iraku i innych konfliktów z udziałem USA. W związku z tym, jak podkreślają władze USA, marynarze ich rodziny i społeczność Beloit zostali przypomniani w kwestii ogromnej odpowiedzialności, która wiąże się z doświadczeniami historii oraz tradycjami, jakie załoga USS Beloit ma także za zadanie podtrzymywać. USS Beloit będzie stacjonował w Naval Station Mayport na Florydzie.

Kluczowym momentem ceremonii było wydanie tradycyjnego rozkazu „obsadzenia okrętu i tchnięcia w niego życia”, co wiązało się z wejściem członków załogi na pokład i uruchomienia jednostki. Rozkaz wydała matka chrzestna USS Beloit, emerytowania gen. dyw. Marcia M. Anderson, wydał pierwszy rozkaz „obsadzenia naszego okrętu i tchnięcia w niego życia”.

– Oddanie do służby USS Beloit to nie tylko wydarzenie marynarskie. To święto amerykańskiej potęgi przemysłowej, świadectwo niezłomnego ducha narodu amerykańskiego i hołd dla miasta Beloit i stanu Wisconsin. Gdziekolwiek się udasz, popłyniesz „Forward for Freedom”, służąc jako latarnia morska trwałego zaangażowania naszego narodu w niepodległość i bezpieczeństwo dla wszystkich i przypomnienie wielu tysięcy marynarzy i marines, którzy odeszli przed nami – wskazał Carlos Del Toro.

– Jestem bardzo dumna, że reprezentuję gospodarkę produkcyjną Wisconsin i pracowników, którzy ją napędzają. Jeśli chodzi o nasz przemysł stoczniowy, nasi pracownicy od pokoleń pomagają utrzymać bezpieczeństwo Ameryki dla naszej obrony narodowej. Możemy pochwalić się udaną historią budowy okrętów, a miasto Beloit od dawna odgrywa w tym istotną rolę – powiedziała Tammy Baldwin, senator USA ze stanu Wisconsin.

– Dziś oddajemy do użytku najnowszy okręt bojowy klasy Freedom Marynarki Wojennej, pierwszy w historii noszący nazwę najlepszego miasta w Wisconsin, USS Beloit. Odegra kluczową rolę we wdrażaniu strategii Szefa Operacji Morskich jako platformy z załogą gotową z odpowiednimi możliwościami, bronią, utrzymaniem i szkoleniem odstraszającym naszych przeciwników i gotową do walki – powiedział adm. James Kilby.


Służby prasowe US Navy przekazały, że USS Beloit ukończył pomyślnie proces 19 certyfikacji w ciągu zaledwie siedmiu tygodni i pomyślnie zdał każdą z nich za pierwszym podejściem, uzyskując wyniki powyżej standardów Marynarki Wojennej dla okrętów klasy LCS, w tym ukończenie oceny Light off Assessment (LOA) w niecały tydzień z wyróżnieniem. Jest to o tyle wyjątkowe, że jednostki typu Freedom cieszą się złą sławą ze względu na awaryjność, w efekcie kilka z nich zostało wycofanych ze służby po rekordowo krótkim czasie.

– Chciałbym podziękować naszym pracownikom i naszym partnerom branżowym za ich odporność i poświęcenie dla okrętu bojowego klasy Freedom, którzy wykazali się wyjątkowym zaangażowaniem i osiągnęli znakomite wyniki. USS Beloit został zaprojektowany, aby chronić i kierować załogą, która realizuje motto okrętu „Forward for Freedom”. Nie mogłem wymyślić bardziej trafnego opisu marynarza LCS, który wykazuje najbardziej wszechstronny zestaw umiejętności, aby pomóc zapewnić wolność na morzach – powiedział Ali Ruwaih

–  Dzisiaj chodzi o oddanie do służby okrętu. Ale to także ceremonia powołania, powołania do służby i powołania do poświęceń. Jestem dumny, że ten okręt jest oddawany do służby w stanie, w którym został zbudowany. Będzie to pierwszy okręt nazwany na cześć Beloit w stanie Wisconsin na cześć wkładu tego miasta w marynarkę wojenną USA, zwłaszcza silników okrętowych zbudowanych w tym mieście – wskazała Gwen Moore.

Okręty obrony wybrzeża


Okręty LCS typu Freedom mają 115,3 metra długości, a maksymalna wyporność to 3900 ton. Atutem ma być prędkość, wynosząca maksymalnie 47 węzłów, co przywodzi na myśl jednostki patrolowe służące w US Coast Guard. Nowoczesne wyposażenie sprawia, że załoga jest nieduża, licząca do 50 oficerów i marynarzy, z możliwością zwiększenia do 65 w zależności od założeń misji i dostosowania wyposażenia. Napęd stanowią dwie turbiny gazowe Rolls-Royce MT30 36 MW, dwa silniki diesla Fairbanks Morse Colt-Pielstick 16PA6B STC i cztery pędniki Rolls Royce Kamewa 153SII. Kluczowym do prowadzenia działań był system walki elektronicznej ESM Argon ST WBR-2000, wspierany przez system wabików Terma A/S SKWS. Wsparcie zapewnia radar EADS TRS-3D 3D do przeszukiwania powietrza i przestrzeni nawodnej, system zarządzania walką Lockheed Martin COMBATSS-21, a także moduł działań przeciwokrętowych (Anti-Ship Warfare, ASW) N/SQR-20 Multi-Function Towed Array.

Uzbrojenie okrętu stanowią w podstawowym wariancie działo morskie Mk 110 57 mm, cztery karabiny maszynowe 12,7 mm, dwa karabiny Mk44 Bushmaster II 30 mm, a także 21 rakiet przeciwlotniczych RIM-116. Oprócz tego okręty typu Freedom przygotowano z myślą o doposażeniu w dodatkową broń w zależności od prowadzonych działań, takich jak zwalczanie okrętów podwodnych (Anti-Submarine Warfare, ASuW), zwalczanie min (Mine Warfare, MiW) oraz innych działań w ramach wojny powierzchniowej (Surface Warfare, SuW).

USS Beloit, Fot. US Navy


Władze USA podają informacje o systemie uzbrojenia Over the Horizon - Weapons System Naval Strike Missile (OTH-WS NSM, lub OTH NSM), który ma zapewnić okrętom typu Freedom zdolność do ofensywnych uderzeń dalekiego zasięgu, a także zwiększone zdolności w zakresie obrony, odstraszania i interoperacyjności. Do tego dochodzi MK 70 Payload Delivery System (PDS), który wykorzystuje sprawdzoną w boju technologię MK 41 Vertical Launching System (VLS), aby zapewnić możliwość prowadzenia precyzyjnego ostrzału średniego zasięgu. MK 70 umożliwia szybkie rozmieszczenie zdolności ofensywnych na nietradycyjnych platformach i lokalizacjach.

W swoim wyposażeniu każdy okręt tej serii ma także dwie jednostki powietrzne. Są to albo dwa śmigłowce MH-60R Seahawk, albo jeden MH-60R Seahawk i zdalnie sterowany pojazd latający (Vertical Take Off and Landing Tactical Unmanned Aerial Vehicle, VTUAV) Northrop Grumman MQ-8 Fire Scout.

USS Beloit (LCS-29) jest 15-tym, przedostatnim okrętem typu Freedom, należącym do klasy Littoral Combat Ship (LCS). Jest też pierwszym, który otrzymał nazwę na cześć miasta Beloit. Ceremonia wcielenia go do służby nastąpiła niedługo po tym, gdy w skład US Navy oficjalnie wszedł bliźniaczy USS Nantucket (LCS 27). Wydarzenie to miało miejsce 16 listopada w Bostonie. Aktualnie trwają końcowe prace związane z budową ostatniego okrętu z tej serii, przyszłego USS Cleveland (LCS-31), ochrzczonego w kwietniu ub. r.

Kłopotliwe brzemię


Przedostatni okręt tej serii został zbudowany przez Lockheed Martin i Fincantieri Marinette Marine w Marinette w stanie Wisconsin. Zamówiono go w 2018 roku, a budowa rozpoczęła się dwa lata później. Wodowanie miało miejsce w maju 2022 roku, a próby morskie zakończyły się rok później. Wciąż jednak trwały prace związane z certyfikacją i sprawdzeniem wszystkich systemów okrętu, stąd jego oficjalne wejście do służby odbyło się później, co można tłumaczyć chęcią wyeliminowania wszelkich kłopotów trapiących typ Freedom. Władze USA podkreślają, że ma być to „szybka, zwinna, zorientowana na działania wielodomenowe platforma zaprojektowana do służby w rejonach przybrzeżnych oraz działania na otwartym oceanie”. Jej projekt dotyczył też zwalczania zagrożeń w postaci min morskich, okrętów podwodnych i szybkich jednostek nawodnych, takich jak łodzie motorowe. Wynikało to ze strategii z początku XXI wieku, gdy władze USA uznały, że potrzebują okrętów przydatnych do walki z zagrożeniem terrorystycznym i pirackim w środowisku morskim oraz przybrzeżnym. w środowiskach przybrzeżnych, ale zdolna do działania na otwartym oceanie. Mają być zdolne do wspierania wysuniętej obecności sił USA, utrzymywania bezpieczeństwa morskiego, kontroli akwenu i odstraszania potencjalnych zagrożeń.

Jak wielokrotnie wskazywaliśmy przy okazji wydarzeń związanych z budowa i wdrażaniem do służby okrętów typu Freedom, cieszą się one złą sławą w US Navy. Wynika to z faktu, że część z nich wycofano po zaledwie kilku latach służby, a niechlubnymi rekordzistami są USS Detroit (2016-2023) i USS Little Rock (2017-2023). Jako że budowa każdego z nich trwała cztery lata (i kosztowała 350 mln dolarów) oznacza to, że w czynnej służbie spędziły niewiele więcej niż podczas budowy. Pewnym blamażem okazał się pomysł sprzedania kilku wycofanych ze służby okrętów do Grecji jako rozwiązanie pomostowe przed potencjalnym zamówieniem i przyjęciem do służby fregat typu Constellation. Resort obrony Grecji miał jednak, na podstawie ocen komisji wizytującej jednostki, wycofać się z tego pomysłu, określając okręty jako… „zbyt zużyte”.

Podobne kontrowersje dotyczą drugiej serii LCS, typu Independence, której również część okrętów już wycofano ze służby na długo przed końcem planowanego czasu eksploatacji, jednocześnie do służby są wprowadzane kolejne, wedle listy zamówień. Oznacza to, że pomimo krytyki Departament Obrony widzi dla nich możliwości działania, wcześniej finansując kosztowne modernizacje oraz zmiany w projektach gdy okazało się, że z powodu wad konstrukcyjnych, zmiany koncepcji obrony interesów państwa oraz wysokiej eksploatacji jednostki nie sprawdzają się w swojej roli, będąc wysoce awaryjnymi i nieskutecznymi wedle założeń. Fakt, że USS Beloit miał pomyślnie przejść certyfikacje, co resort obrony podkreślił w informacji prasowej na temat wcielenia okrętu do służby, ma oznaczać, że nie powinien podzielić losu swoich poprzedników i służyć pod gwiaździstym sztandarem zgodnie z pierwotnym założeniem.


Dziękujemy za wysłane grafiki.