• <
PGZ_baner_2025

Kolejny okręt LCS typu Freedom wchodzi do szyku pod gwiaździstym sztandarem. Nadchodzi USS Nantucket

20.11.2024 16:15 Źródło: US Navy
Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo Kolejny okręt LCS typu Freedom wchodzi do szyku pod gwiaździstym sztandarem. Nadchodzi USS Nantucket
Fot. US Navy

Do służby w US Navy wszedł 16 listopada nowy okręt, USS Nantucket (LCS 27). Z tej okazji odbyła się w Bostonie wyjątkowa uroczystość z udziałem kadry sił morskich i władz, a także w asyście USS Constitution, najstarszego i wciąż będącego w służbie okrętu floty USA. Z racji na kontrowersje wokół typu Freedom złośliwi zadają pytanie, czy nowa jednostka podzieli los kilku ze swojej serii, wycofanych ze służby w rekordowo krótkim czasie.

Wśród zaproszonych gości byli m.in. Maura Healey, gubernator stanu Massachusetts, Michelle Wu, burmistrz Bostonu, Polly Spencer, matka chrzestna okrętu, Bill Keating, członek Izby Reprezentantów, Meredith Berger, asystent sekretarza marynarki wojennej ds. energii, instalacji i środowiska; wiceadm. Michael Boyle, szef sztabu marynarki wojennej oraz Paul Lemmo, wiceprezes i dyrektor generalny Lockheed Martin Integrated Warfare Systems and Sensors.

Fot. US Navy


– Chcę podziękować wam wszystkim za waszą służbę i poświęcenie, wiem, że dotarcie do tego punktu było długą podróżą. Tylko w ciągu ostatnich kilku tygodni pokonaliście ponad 2000 mil morskich przez cztery Wielkie Jeziora i 15 śluz, aby dotrzeć tutaj. Chociaż wiemy, że stocznia Charlestown Navy Ship Yard nie jest waszym ostatnim przystankiem, to jest to źródło wielkiej dumy dla tego miasta i mieszkańców Bostonu, że mamy zaszczyt wysłać was do portu macierzystego – powiedziała Michelle Wu.

– Cieszę się, że widzę młodych chłopców i dziewczęta tutaj i mam nadzieję, że wyjdą dziś zainspirowani do odpowiedzi na wezwanie do służby. Wolność - wszystkie swobody, wszystkie przywileje, którymi cieszymy się dzisiaj jako Amerykanie, są możliwe tylko dzięki tym, którzy służyli i tym, co nadal służą – powiedziała Maura Healey.

– Dzisiaj zebraliśmy się, aby uczcić niezwykły nabytek dla naszej floty, USS Nantucket. Jestem zaszczycony, że mogę reprezentować Lockheed Martin i jesteśmy dumni, że możemy współpracować z US Navy przy budowie okrętów LCS typu Freedom. USS Nantucket to nie tylko okręt, to ucieleśnienie innowacji, odporności i ducha naszych sił morskich – powiedział Paul Lemmo.

Podczas ceremonii omówiono istotne momenty związane z budową okrętu, a także wydarzenia związane z załogą, stocznią oraz miastem, którego jest imiennikiem. Nantucket to nieduża miejscowość (10 tys. mieszkańców) leżąca na wyspie o tej samej nazwie, w stanie Massachusetts. Jego wybór na imiennika okrętu US Navy był więc dla jego społeczności wyjątkowym wyróżnieniem.

Głównym momentem uroczystości było wydanie przez matkę chrzestną okrętu Polly Spencer, żonę 76. sekretarza marynarki wojennej, wraz ze swoimi dwiema córkami, Sarah Minella i Amy Ambrecht, tradycyjnego rozkazu „obsadzenia okrętu i uruchomienia go”. Podniesiono też na nim gwiaździstą banderę. Jak podały służby prasowe sił morskich USA, nowy nabytek będzie stacjonował w bazie Mayport na Florydzie.

Fot. US Navy

– Moja podróż rozpoczęła się we wrześniu 2021 roku, kiedy otrzymałem wiadomość, że zostanę pierwszym dowódcą USS Nantucket i odsłoniłem jego herb. Nasza misja na Nantucket jest taka sama jak USS Constitution w 1812 roku, choć technologia zmieniła się w ciągu ostatnich 200 lat, niemniej to wciąż utrzymywanie szlaków morskich otwartych dla handlu, zwalczanie piractwa i promowanie pokoju na całym świecie. Jestem dumna z tej załogi i ciężkiej pracy, jaką wykonali przez ostatnie siedem miesięcy – powiedziała kmdr por. Kari Yakubisin, dowódca USS Nantucket.


USS Nantucket (LCS 27) został zbudowany przez Lockheed Martin i Fincantieri Marinette Marine w Marinette, Wisconsin. Zamówienie na niego zostało zatwierdzone 10 października 2017 roku, a nazwę ogłoszono 13 lutego 2018 roku, gdy również ruszyła jego budowa. Wodowanie odbyło się w 2021 roku, a przekazanie zamawiającemu nastąpiło 29 lipca tego roku. Przez ponad trzy miesiące okręt był sprawdzany i sposobiony do służby, poddawany też ostatnim próbom.

Czytaj więcej: Freedom! Do sił morskich USA dołącza przedostatni okręt kontrowersyjnej serii

Choć atmosfera towarzysząca wcieleniu do służby nowego okrętu była podniosła, w Sieci nie brakuje krytycznych komentarzy pojawiających się zawsze przy okazji wydarzeń związanych z jednostkami typu Freedom i Independence, należących do klasy Littoral Combat Ship (LCS). W ostatnich latach miały miejsce niesławne wydarzenia, gdy po mniej niż 10 latach wycofywano ze służby niektóre okręty. Wynikało to z licznych awarii i przede wszystkim niesprawdzenia się w zakładanej roli. Pojawiały się nawet głosy o anulowaniu całej serii i wycofaniu wszystkich pozostających w służbie.  Mimo to, stocznia w Marinette ma dostarczyć jeszcze jeden okręt typu Freedom, USS Cleveland (LCS-31). Przedostatni, USS Beloit (LCS-29) został przekazany w październiku tego roku i jest aktualnie sposobiony do rozpoczęcia służby. Podobne kontrowersje dotyczą drugiej serii LCS, typu Independence, której również część okrętów już wycofano ze służby na długo przed końcem planowanego czasu eksploatacji, jednocześnie do służby są wprowadzane kolejne, wedle listy zamówień. Oznacza to, że pomimo krytyki Departament Obrony widzi dla nich możliwości działania, wcześniej finansując kosztowne modernizacje oraz zmiany w projektach.

Pierwotnie okręty obrony wybrzeża powstały jako szybkie jednostki zaprojektowane do działania w płytkich środowiskach przybrzeżnych, jednocześnie zapewniając zdolność do działania na otwartym oceanie. Wiązało się to z koncepcją, gdzie głównym zagrożeniem dla sił morskich miały być mniejsze jednostki terrorystyczne i pirackie, stąd oczekiwano na wykorzystanie szybkich i dostatecznie silnie wyposażonych okrętów, które będą stanowić skuteczną ochronę przed nimi. Miały też zwalczać zagrożenia asymetryczne, jak miny morskie, konwencjonalne okręty podwodne i nawodne bezzałogowce. To wszystko wiązało się z zapewnieniem o bezpieczeństwie akwenów, kontroli morza oraz skutecznego odstraszania. Okazało się jednak, że z powodu wad konstrukcyjnych, zmiany koncepcji obrony interesów państwa oraz wysokiej eksploatacji jednostki nie sprawdzają się w swojej roli, będąc wysoce awaryjnymi i nieskutecznymi wedle założeń. W związku z tym zarówno USS Freedom (LCS-1), jak i USS Inepdendence (LCS-2) zostały wycofane ze służby zaledwie po kilkunastu latach, co niejako było symbolem porażki całego programu, który ulegał już wielu zmianom. Pozostające w służbie okręty obu serii są wykorzystywane do m.in. patroli celem obrony interesów USA, sojuszników i partnerów, a także zwalczania przemytu narkotyków. Pewnym blamażem okazał się pomysł sprzedania kilku wycofanych po kilku latach ze służby okrętów typu Freedom do Grecji jako rozwiązanie pomostowe przed potencjalnym zamówieniem i przyjęciem do służby fregat typu Constellation. Resort obrony Grecji miał jednak, na podstawie ocen komisji wizytującej jednostki wycofać się z tego pomysłu, określając okręty jako… „zbyt zużyte”.

Czytaj więcej: Grecja rezygnuje z zakupu okrętów LCS typu Freedom. "Zbyt zużyte"

Okręty LCS typu Freedom mają 115,3 metra długości, a maksymalna wyporność to 3900 ton. Atutem ma być prędkość, wynosząca maksymalnie 47 węzłów, co przywodzi na myśl jednostki patrolowe służące w US Coast Guard. Nowoczesne wyposażenie sprawia, że załoga jest nieduża, licząca do 50 oficerów i marynarzy, z możliwością zwiększenia do 65 w zależności od założeń misji i dostosowania wyposażenia. Napęd stanowią dwie turbiny gazowe Rolls-Royce MT30 36 MW, dwa silniki diesla Fairbanks Morse Colt-Pielstick 16PA6B STC i cztery pędniki Rolls Royce Kamewa 153SII. Kluczowym do prowadzenia działań był system walki elektronicznej ESM Argon ST WBR-2000, wspierany przez system wabików Terma A/S SKWS. Wsparcie zapewnia radar EADS TRS-3D 3D do przeszukiwania powietrza i przestrzeni nawodnej, system zarządzania walką Lockheed Martin COMBATSS-21, a także moduł działań przeciwokrętowych (Anti-Ship Warfare, ASW) N/SQR-20 Multi-Function Towed Array.

Okręt LCS typu Freedom, USS Marinette, fot. US Navy


Uzbrojenie okrętu stanowią w podstawowym wariancie działo morskie Mk 110 57 mm, cztery karabiny maszynowe 12,7 mm, dwa karabiny Mk44 Bushmaster II 30 mm, a także 21 rakiet przeciwlotniczych RIM-116. Oprócz tego okręty typu Freedom przygotowano z myślą o doposażeniu w dodatkową broń w zależności od prowadzonych działań, takich jak zwalczanie okrętów podwodnych (Anti-Submarine Warfare, ASuW), zwalczanie min (Mine Warfare, MiW) oraz innych działań w ramach wojny powierzchniowej (Surface Warfare, SuW).

Władze USA podają informacje o systemie uzbrojenia Over the Horizon - Weapons System Naval Strike Missile (OTH-WS NSM, lub OTH NSM), który ma zapewnić okrętom typu Freedom zdolność do ofensywnych uderzeń dalekiego zasięgu, a także zwiększone zdolności w zakresie obrony, odstraszania i interoperacyjności. Do tego dochodzi MK 70 Payload Delivery System (PDS), który wykorzystuje sprawdzoną w boju technologię MK 41 Vertical Launching System (VLS), aby zapewnić możliwość prowadzenia precyzyjnego ostrzału średniego zasięgu. MK 70 umożliwia szybkie rozmieszczenie zdolności ofensywnych na nietradycyjnych platformach i lokalizacjach.

W swoim wyposażeniu każdy okręt tej serii ma także dwie jednostki powietrzne. Są to albo dwa śmigłowce MH-60R Seahawk, albo jeden MH-60R Seahawk i zdalnie sterowany pojazd latający (Vertical Take Off and Landing Tactical Unmanned Aerial Vehicle, VTUAV) Northrop Grumman MQ-8 Fire Scout.

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.