U wybrzeży Grecji zatonął statek towarowy, pływający pod banderą Komorów. Do zdarzenia doszło w niedzielę rano nieopodal greckiego wybrzeża. Do akcji wysłano służby SAR oraz jednostki greckiej straży wybrzeża i marynarki wojennej.
Jak dotąd udało się uratować jedną osobę, natomiast los pozostałych 13 pozostaje nieznany. Wciąż trwa akcja ratunkowa, w której uczestniczą dwa śmigłowce, okręt morskiego rodzaju sił zbrojnych i jednostki straży wybrzeża. Do wypadku doszło najprawdopodobniej z powodu trudnych warunków pogodowych - w miejscu, gdzie doszło do katastrofy wciąż wieją bardzo silne wiatry, powiązane z trwającym sztormem Oliver (Bettina).
W sobotę znajdujące się w wielu greckich portach statki nie wypływały w morze, gdyż prędkość wiatru sięgała 9–10 w skali Beauforta. W związku z tym ostrzeżenie pogodowe wydane przez Grecką Krajową Służbę Meteorologiczną (EMY) zostało w sobotę zmienione z „pogorszenia pogody” na „niebezpieczne zjawiska pogodowe”, gdy sztorm przemieszczał się od Morza Adriatyckiego w kierunku Grecji.
Nie podano, jak nazywa się statek, który uległ katastrofie. Wiadomo, że wyruszył z portu Dekhela (Ad Dakhilah), dzielnicy Aleksandrii w Egipcie i skierował się do Stambułu. Transportował ładunek soli. W skład załogi wchodziło ośmiu obywateli Egiptu, czterech z Indii oraz dwóch z Syrii.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty