Zupełnie nowy rosyjski holownik wojskowy Kapitan Uszakow zatonął przy stoczniowym nabrzeżu. Jednostka miała stanowić ważne wzmocnienie Floty Północnej.
Oceaniczny holownik wojskowy Kapitan Uszakow przewrócił się przy nabrzeżu Stoczni Bałtyckiej w Petersburgu i zatonął. Jednostka miała zostać wkrótce odebrana przez armię i być ważnym wzmocnieniem Floty Północnej.
Kapitan Uszakow był – lub miał się stać – pierwszym holownikiem projektu 23470 we Flocie Północnej. Dwa takie statki pływają już w barwach Floty Czarnomorskiej, jedna we Flocie Pacyficznej. Kapitan Uszakow został zbudowany w stoczni w Jarosławiu, ale w Stoczni Bałtyckiej w Petersburgu był wyposażany.
Nie wiadomo dokładnie dlaczego doszło do jego zatopienia. Wiadomo jednak, że początkowo holownik zaczął się przechylać na sterburtę. Stocznia próbowała ustabilizować jednostkę, co się jednak nie powiodło. Finalnie w sobotę rano Kapitan Uszakow przewrócił się i zatonął. Odpowiednie służby wszczęły śledztwo karne, które ma ustalić, czy nie doszło do naruszenia przepisów bezpieczeństwa.
Służby informacyjne podały natomiast, że obyło się bez ofiar, a wysokość poniesionych strat jest dopiero ustalana. Możliwe jednak, że Rosjanie będą w stanie podnieść holownik i przywrócić go do sprawności. Może to jednak potrwać lata, jako że według oficjalnych informacji zalane zostały pomieszczenia maszyn pomocniczych i większość innych wewnątrz jednostki.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Gdańska Giełda Zboża ponownie połączyła najważniejszych przedstawicieli branży
FRS Windcat odebrał nowy statek z kadłubem z Polski
Rośnie potencjał podażowy LNG. Inwestycje na rynku amerykańskim ustabilizują rynek [ANALIZA]
Na masowcach marynarze pracują bezpieczniej. Statki jednak wciąż toną i są przedmiotem zbrojnych ataków
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów