Malowanie największego w Polsce pływającego doku potrwa dwa miesiące.
Gdy się zakończy, należący do Morskiej Stoczni Remontowej dok nr 5 będzie miał na burtach oliwkowe logo firmy na granatowym tle - mówi Hanna Hanć prezes Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia. - Chcemy go odmalować i odnowić, żeby był wizytówką stoczni.
Dok ma ponad dwieście metrów długości i może podnosić statki o nośności do 40 tysięcy DWT - mówi Marek Wierzba z Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia.
- Żeby statek wpłynął do doku musi się zanurzyć, czyli są napełniane zbiorniki. Statek wprowadza się, ustawia się w blokach i podnosi poprzez wypompowanie wody - tłumaczy Wierzba.
Całe malowanie potrwa dwa miesiące. Pracom można przyglądać się z lądu - dok jest widoczny z ulic Ludowej i Dębogórskiej w Szczecinie.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River