Armatorzy tankowców zamawiają w obecnym kwartale mniej nowych jednostek niż trzy miesiące temu – donosi angielski shipbroker Gibson. Przekłada się to na niższe ceny budowy tych statków.
W pierwszym kwartale tego roku zakontraktowano największą liczbę tankowców od 2007 roku, ale już w drugim kwartale ta liczba utrzymała się na niższym poziomie. Ten trend jest zauważalny także w przypadku innych jednostek, w tym masowców.
Tak duży popyt na tankowce to efekt niskiej ceny ropy i wysokich zarobków tych jednostek, które przełożyły się na małe ceny w stoczniach. Cena tankowca VLCC (nośność 200-315 tys. ton) spadła w tym roku aż o 5 proc. i wynosi obecnie 95 mln dolarów. A pamiętajmy, że jeszcze w 2008 roku za taki statek armatorzy płacili aż 160 mln dolarów!
Stocznie zaczęły obniżać ceny także za budowę masowców. To odpowiedź na głęboki kryzys jaki dotknął rynek tych jednostek. Wpływ na taką decyzję miały też banki, które zaczęły coraz częściej odmawiać finansowania konstrukcji tego typu statków.
- Ciągły spadek zamówień na masowce doczekał się w końcu reakcji ze strony przemysłu stoczniowego. Może jednak stało się to zbyt późno. Obecnie armatorom bardziej opłaca się kupować i modernizować stare jednostki, gdyż ich cena również drastycznie się obniżyła – czytamy w raporcie shipbrokera Allied Shipbroking (AS).
Armatorzy skupili się teraz na budowaniu jednostek specjalistycznych.
- Patrząc na zamówienia można pomyśleć, że nastały lepsze czasy. Należy jednak zwrócić uwagę, że armatorzy kontraktują głównie małe jednostki. Stoczniowcy nie mają wielu powodów do radości. Przewidujemy, że niedługa cena masowców typu capesize może spaść poniżej 50 mln dolarów – twierdzą eksperci z AS.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Gdańska Giełda Zboża ponownie połączyła najważniejszych przedstawicieli branży
FRS Windcat odebrał nowy statek z kadłubem z Polski
Rośnie potencjał podażowy LNG. Inwestycje na rynku amerykańskim ustabilizują rynek [ANALIZA]
Na masowcach marynarze pracują bezpieczniej. Statki jednak wciąż toną i są przedmiotem zbrojnych ataków
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów