Dwa tygodnie po wprowadzeniu dyrektywy siarkowej, Unia Europejska jest gotowa na zwiększenie kontroli przestrzegania przepisów dotyczących zawartości siarki w paliwach stosowanych na jednostkach poruszających się w obszarach SECA (specjalnych strefach kontroli emisji).
Dyrektywa siarkowa weszła w życie z dniem 1 stycznia 2015 roku, jednak dopiero dwa tygodnie później państwa członkowskie Unii Europejskiej osiągnęły porozumienie w sprawie umów o zaostrzeniu kontroli. Oznacza to, że władze będą teraz dokładniej monitorowały przestrzeganie przez armatorów przepisów, których celem jest ograniczenie emisji siarki o 90%.
Umowa między państwami członkowski zobowiązuje je do wykonywania częstszych kontroli statków, a także pobierania próbek z jednostek pływających w obszarze SECA. Ponadto, wszystkie dane pochodzące z próbek muszą być zgłoszone do Komisji Europejskiej.
Dania jest jednym z krajów, które zaplanowały kontrole jeszcze w okresie, kiedy Unia Europejska prowadziła powolny proces osiągania porozumień w tym względzie.
Jednakże Minister Departamentu Ochrony Środowiska Danii, Kirsten Brosbøl jest zadowolona z wypracowanego kompromisu między państwami, zarówno ze względu na ochronę środowiska jak i duński przemysł morski. Podkreśla ona, że Dania jest już na zaawansowanym etapie planowania kontroli, a duńscy przewoźnicy pracują nad ostatecznym potwierdzeniem, że ich statki działają zgodnie z nowymi przepisami. Dlatego też rząd duński jest zadowolony z zobowiązania powziętego przez inne kraje UE w ramach podobnej inicjatywy.
Dla Kirsten Brosbøl oznacza to, że ekologiczny przemysł morski Danii będzie bardziej konkurencyjny. Dania planuje wdrożyć lotniczy system monitorowania statków przy wykorzystaniu jednostek pływających i dronów, którego celem będzie zapewnienie większej kontroli statków w duńskich portach.
Duńscy przewoźnicy morscy od dłuższego czasu domagają się zwiększenia egzekwowania przepisów prawa, ponieważ mają obawy o swoją konkurencyjność na rynku w stosunku do łamiących prawo. Zużycie paliwa oczywiście jest zależne od wielkości i prędkości statków, ale dodatkowe koszty związane z dyrektywą siarkową mogą wynosić około 80 tys.-150 tys. dolarów za kurs z Kanału La Manche aż do Morza Bałtyckiego i z powrotem.
Związek zrzeszający armatorów duńskich jest również zadowolony z przyjętych przez UE wymogów monitorowania, jednakże dalej widzi zagrożenie nie przestrzegania przepisów wśród pozostałych przewoźników prowadzących przewozy morskie w obszarze SECA (Morze Bałtyckie, Morze Północne i Kanał La Manche) a niepochodzących z krajów członkowskich UE.
Operator DFDS, wśród duńskich przewoźników dokonał największych inwestycji na tle innych duńskich przewoźników. Wydał około 118 milionów dolarów na systemy oczyszczania spalin. W związku z tym firma występuje ze stanowiskiem wspierania wszystkich inicjatyw mających na celu zwiększenie kontroli emisji siarki.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
00:04:15
Największe kontenerowce świata - przegląd
Polski masowiec zderzył się z suwnicą i żurawiami
„Logistyka lubi ciszę”. Czy przepisy stoją na przeszkodzie rozwoju branży logistycznej? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
Polska bramą do Europy Środkowo-Wschodniej [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
Aż 420 dzieci biegało po terminalu kontenerowym. VI ONE Terminal Run Gdynia Hutchison Ports wspiera szkoły i fundacje
Kongsberg dostarcza zaawansowany system VTS dla Wielkiego Bełtu
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz