pc
Przedstawiciele polskich i niemieckich rafinerii rozmawiali w czwartek z Rosjanami w Warszawie nt. wznowienia dostaw ropy rurociągiem "Przyjaźń". Ustalono, że dostawy mogłyby zostać wznowione po 9 czerwca; warunkiem jest przyjęcie reklamacji polskich i niemieckich rafinerii - poinformował PERN.
Kolejne rozmowy zaplanowane są na 3 czerwca w Moskwie.
Jak podał operator polskiego systemu przesyłu paliw, w rozmowach wzięli udział przedstawiciele firm ze strony polskiej, rosyjskiej i niemieckiej. Chodzi o Rosnieft, Transnieft, PKN Orlen, Lotos oraz niemieckie rafinerie w Schwedt i Luenie.
"To już trzecie w ciągu ostatnich 4 tygodni (po Mińsku i Bratysławie) spotkanie na temat wznowienia dostaw ropy naftowej z Rosji" - przekazał PERN.
Zgodnie z ustaleniami, wznowienie dostaw surowca z Rosji poprzez pierwszą nitkę rurociągu „Przyjaźń” możliwe jest 9 czerwca pod warunkiem uzyskania potwierdzenia reklamacji złożonych przez rafinerie niemieckie i polskie. Rosjanie zadeklarowali, że wcześniej oczyszczą rurociąg z zachlorowanej ropy.
"Jednocześnie strona rosyjska zobowiązała się, że do 1 lipca wszystkie trzy nitki rurociągu „Przyjaźń” zostaną oczyszczone, co oznacza, że do Polski nie trafi żadna dodatkowa partia zanieczyszczonej ropy" - podkreślił PERN.
Operator poinformował też, że będzie w tym czasie przekazywał do rafinerii surowiec o uzgodnionych normach jakościowych, nieprzekraczających dopuszczalnych stężeń chlorków organicznych. "Przyjęte rozwiązania oznaczają, że polski system przesyłowy w ciągu najbliższych pięciu miesięcy zostanie w pełni oczyszczony" - zapewnił operator.
Jak informowała w czwartek Interfax-Zachód, wznowienie tranzytu ropy "Przyjaźnią" do Polski blokuje 0,5 mln m sześc. zanieczyszczonego surowca w systemie rurociągowym na Białorusi. Białorusini nie mają jednak wolnych zbiorników, by odpompować brudną ropę, oczekują więc na działania Moskwy.
19 kwietnia poinformowano, że rurociągiem Przyjaźń płynie przez Białoruś w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa; dopuszczalny poziom chlorków został przekroczony kilkadziesiąt razy; z tego powodu została uszkodzona instalacja w rafinerii w Mozyrzu. 24 kwietnia polski PERN wstrzymał odbiór z białoruskiego systemu przesyłowego, zaś dzień później analogiczną decyzję podjęła ukraińska Ukrtransnafta, operator południowej nitki Drużby. Ostatecznie Rosjanie wstrzymali przesyłanie ropy płynącej Przyjaźnią do Europy Wschodniej i Niemiec. Tym samym surowiec przestał płynąć rurociągiem "Przyjaźń" do czterech rafinerii: w Płocku, Gdańsku i do dwóch niemieckich - rafinerii Leuna, należącej do Totala i w Schwedt, należącej do Rosneft Deutschland GmbH i do Shell Deutschland GmbH (po 37,5 proc. udziałów - PAP).
Od tego momentu polskie rafinerie były zaopatrywane z morskich dostaw ropy, zostały też częściowo udostępnione zapasy obowiązkowe.
Analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich ocenili, że "całkowite wstrzymanie transportu surowca Drużbą jest najpoważniejszym kryzysem w 50-letniej historii funkcjonowania tego kluczowego systemu rurociągów łączącego Rosję z Białorusią i Ukrainą, a następnie z Europą Środkową". Jak podali, łącznie skażonych zostało do 5 mln ton ropy o wartości do 2,6 mld dol. OSW przypomniał, że w 2018 roku trasą tą przesłano 67 mln ton ropy, czyli jedną czwartą rosyjskiego eksportu tego surowca, przy przepustowości technicznej około 80 mln ton.
Port Gdynia ze wzrostem przeładunków po pierwszym półroczu
Zarząd portów odpowiada na krytykę ws. finansowania Przylądka Pomerania. "Środki są zabezpieczone"
Nowy kontenerowiec pod francuską banderą dołącza do floty CMA CGM
Polferries tajemniczo tłumaczy zwolnienie prezesa: rozdzielenie odpowiedzialności
Port w Kołobrzegu na razie bez przebudowy wejścia. Czy MON przekaże miastu swoje nabrzeża?
Zawarto kluczową umowę w związku z planowaną budową tunelu pod Odrą
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz