Stawki frachtowe za przewóz towarów masowych znów spadną w przyszłym tygodniu – donoszą brokerzy z całego świata. Powodem jest, jak łatwo przewidzieć, zbyt wielka liczna dostępnego tonażu w stosunku do towarów.
- Nie ma szans na poprawę sytuacji rynkowej – dostępnych jest za dużo statków – skomentował jeden z brokerów z Szanghaju.
Armatorzy spodziewali się, że duży fracht rud żelaza z Brazylii, który obserwowaliśmy w tym tygodniu, przyczyni się do większych zarobków przewoźników. Tak się jednak nie stało, z powodu dużej liczby jednostek dostępnych na czarter. Armatorzy masowców wciąż czekają na tradycyjny szczyt sezonu w IV kwartale, ale nie widać ożywienia na horyzoncie.
- Obecny kwartał zawodzi wszystkich, którzy wierzyli w mocną końcówką mizernego roku – napisał norweski broker Fearlney w swojej notce. - Rynek wciąż cierpi z powodu nadpodaży tonażu we wszystkich sektorach. Spodziewajmy się w tym tygodniu spadku o 12 proc. - czytamy dalej.
Rynek przewozów masowych zmaga się z dużym kryzysem w tym roku. Spadek popytu na żelazo i węgiel sprawia, że zarobki właścicieli największych jednostek ledwie pokrywają koszta operacyjne, a stawki frachtowe są najniższe od dekad.
- Dużym wyzwaniem będzie dopiero pierwsza połowa 2016 roku, gdyż w tym okresie pojawi się dużo nowych jednostek – stwierdził Christos Begleris, dyrektor finansowy Star Bulk podczas konferencji.
Z kolei Jens Ismar, prezes globalnego armatora Western Bulk, stwierdził, że „rok 2016 będzię bardzo ciężki”. - Potrzeba czasu, aby rynek doszedł do równowagi – stwierdził.
- Niepewna sytuacja w Chinach nie może być lekceważona. Obserwujemy tam poważną transformację – stwierdził Herman Billung, prezes armatora Golden Ocean. - Moim zdaniem jednak główną przyczyną kryzysu jest nadpodaż jednostek, niższy popyt ma mniejsze znaczenie – stwierdził.
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet
Eksperci: skutki gospodarcze brexitu były negatywne, ale bez załamania
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni