W Calais znów zapanował chaos komunikacyjny. To efekt kolejnego już w tym miesiącu strajku. Jak wynika z pojawiających się komentarzy, akcja protestacyjna może potrwać nawet przez kilka dni.
Blokada francuskiego portu, podobnie jak ostatnim razem, ma związek z działaniami pracowników MyFerryLink. Personel chciałby anulowania umowy pomiędzy grupą Eurotunnel (właściciel MyFerryLink) a DFDS na czarter dwóch promów. Wydzierżawienie dwóch jednostek duńskiemu przewoźnikowi będzie oznaczało utratę zatrudnienia dla wielu dotychczasowych pracowników MyFerryLink.
Kolejne działania związków zawodowych, które sprzeciwiają się porozumieniu dwóch wspomnianych firm, ponownie sparaliżowały port w Calais. Obecnie żadne statki nie mogą wejść do portu i żadne nie mogą go opuścić. Rejsy pomiędzy Dover a Calais zostały anulowane. Rzecznik portu w Dover nadmienił jednak, że inne połączenia z angielskiego portu odbywają się bez zakłóceń. DFDS bez problemu realizuje kursy do Dunkierki. Przewoźnik uruchomił dodatkowe rejsy z Dover do tego portu. MyFerryLink zaoferował swoim pasażerom podróż przez Eurotunel innymi środkami transportu. Media poinformowały, że tym razem tunel pod kanałem La Manche nie został zablokowany.
Nie wiadomo jeszcze, jak długo może potrwać akcja protestacyjna. Jak wynika z niektórych komentarzy, działania, które rozpoczęły się w poniedziałek, 29 czerwca mogą potrwać nawet przez kilka dni.
- Przewiduje się, że w związku ze strajkiem we Francji, port w Calais może zostać zamknięty nawet do czwartku - wyjaśnił rzecznik policji w Kent.
Wszyscy pasażerowie, którzy podróżują pomiędzy Wielką Brytanią a Francją przez kanał La Manche, zostali poproszeni o skontaktowanie się z operatorami promowymi przed rozpoczęciem podróży.
Przedstawiciele administracji rządowej z obu państw zapowiedzieli działania, których celem jest rozwiązanie problemu. Dodatkowo premier David Cameron wyraził zaniepokojenie w związku z kwestią imigrantów, którzy usiłują nielegalnie przekraczać kanał La Manche. Wydarzenia, które mają miejsce w Calais, nazwał mianem nieakceptowalnych.
Przedstawiciele grupy Eurotunnel, którzy wzywani są do zerwania umowy na czarter dwóch promów pływających do tej pory w barwach MyFerryLink, już wcześniej ogłosili, że nie ulegną presji i nie spełnią żądań protestujących.
Iran: Będziemy musieli naliczać opłaty za usługi świadczone w cieśninie Ormuz
M/v Hondius powraca na arktyczne szlaki z pasażerami
„Wiódł ślepy kulawego” – rozmowa z radcą prawnym Mateuszem Romowiczem w sprawie podatkowych problemów polskich marynarzy
Wyjątkowe badania w Porcie Rotterdam. Jak obsługiwać komercyjne statki z napędem jądrowym?
Dwa nowe statki rzeczne dla Viking River Cruises
Fundacja Przyjazny Kraj: Polska na krawędzi strukturalnej nierównowagi fiskalnej [Raport 2026]