• <
siemens_gamesa_2022

Ponant i Bureau Veritas. Ćwiczenia za kołem polarnym. Pasażer na lodzie ale bezpieczny

05.01.2022 09:45 Źródło: własne
Strona główna Marynarka Wojenna, Służby Morskie, Ratownictwo Morskie Ponant i Bureau Veritas. Ćwiczenia za kołem polarnym. Pasażer na lodzie ale bezpieczny

Partnerzy portalu

Ponant i Bureau Veritas. Ćwiczenia za kołem polarnym. Pasażer na lodzie ale bezpieczny - GospodarkaMorska.pl
Fot. Ponant & Bureau Veritas

Organizator rejsów wycieczkowych w rejony polarne Ponant wraz z Bureau Veritas (BV) przeprowadził 24-godzinne ćwiczenia bezpieczeństwa i ratownictwa (SAREX) na kole podbiegunowym. W ćwiczeniach uczestniczyło  67 osób, w tym 33 członków załogi i ośmiu ekspertów morskich zaokrętowanych na statku wycieczkowym Le Commandant Charcot, którego operatorem jest francuski operator statków wycieczkowych Ponant.

Rejsy wycieczkowe w strefy polarne stają się coraz popularniejsze. Dostępność obszarów polarnych dla turystów poprawiła się dzięki ociepleniu, dobrze wyposażonym statkom oraz ciekawym programom pozwalającym na uczestnictwo w eksploracji ciekawych regionów. Uczestnicy rejsów mają szansę poznać środowisko, które dostępne było dotąd jedynie członkom baz w Arktyce i na Antarktydzie.

Turystyka w lodach – dmuchać na zimne

Rzut oka na mapę pozwala stwierdzić, że każdy statek, który pływa poza kołem podbiegunowym, oddala się znacznie od miejsc, gdzie stacjonuję statki lub samoloty ratownicze. To najczęściej setki mil. Każda więc awaria statku daleko od bazy ratowniczej, to poważne zagrożenie dla pasażerów. Zanim przybędzie pierwszy samolot lub statek mija kilka lub kilkanaście cennych godzin.

Skuteczna akcja ratownicza to efekt szybkich decyzji kapitana, sprawnego dowodzenia akcją ratowniczą od chwili zauważenia niebezpieczeństwa i sprawności kompetentnej załogi. Pływanie w strefach arktycznych to jednak jest wciąż wyzwanie i ryzyko większe niż w przypadku rejsów po Bałtyku, Morzu Śródziemnych, czy tradycyjnych trasach statków wycieczkowych po Atlantyku czy Oceanie Spokojnym.

Ryzyko jest duże, mimo coraz lepiej wyposażonych statków pasażerskich i jednostek o kadłubach z klasą lodową oraz wyszkolonych załóg. Szczególnego podejścia wymaga organizacja ewakuacji pasażerów, a później opieka nad nimi na wodzie lub lodzie. Ważna jest również opieka nad rannymi, którzy wymagają opieki, zanim do statku lub miejsca bazowania dotrze zespół ratowników. Trzeba więc „dmuchać na zimne” i ćwiczyć warianty ratowania pasażerów i załogi w warunkach ekstremalnych.

Międzynarodowe ćwiczenie ratownicze

Dlatego armator postanowił przećwiczyć ewakuację statku i przetrwanie w zbudowanym na lodzie i śniegu obozie. Coraz więcej armatorów w swoje programy włącza pływanie w strefach dotąd nieodwiedzanych przez morskich turystów.

Do udziału w ćwiczeniu zaproszono przedstawicieli z krajów, które sąsiadują z wodami arktycznymi lub organizują w te rejony rejsy. Do ćwiczenia zaproszeni zostali specjaliści SAR oraz eksperci akademiccy. Wśród ośmiu ekspertów byli przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, Kanady, Norwegii i Francji, w tym francuskiej Marynarki Wojennej.

Służby ratownicze były reprezentowane przez przedstawicieli Rosji (Oleg BURYI, kierownik MRCC Murmańsk) oraz oficer dyżurny JRCC North Norway, Guðmundur Rúnar Jónsson, kierownik zmiany, oficer dyżurny z  Islandii reprezentował  Joint Arctic Command , a Kanadę oficer dyżurny JRCC Trenton. JRCC Juneau reprezentowało  Coast Guard D17 Command Center.   Oficer wachtowy działał w imieniu francuskiego  MRCC Gris-Nez. United Kingdom Coastguard (UKMRCC) reprezentował w ćwiczeniach oficer dyżurny UKMRCC.

Ogień i lód

Scenariusz ćwiczenia zakładał, że rankiem na Le Commandant Charcot w trakcie rejsu w trudnych warunkach lodowych w pobliżu bieguna północnego wybucha pożar w magazynie awaryjnym B (w pomieszczeniu z bateriami litowo-jonowymi B), na pokładzie 2., w strefie pożarowej 3.

W związku z tym, że ogień zaczął się rozprzestrzeniać, nastąpiło zagrożenie wybuchem i zatrucia załogi i pasażerów toksycznym dymem. Trzech członków załogi zostało poważnie poparzonych, a dwóch było zatrutych.

Ponieważ pożaru nie udało się opanować, kapitan Patryk Marchesseau podjął decyzję o  ewakuacji statku. Jednocześnie wiadomość Mayday wysłał do wszystkich stacji ze wszystkimi środkami łączności. Statek znajdował się na pozycji: 89°54’N / 175°39’ W, a to oznaczało, że jest w strefie SAR Rosji. Załoga i pasażerowie opuścili statek i założyli polarny obóz przetrwania i pozostawali prawie dobę poza jednostką.

Ze statku na lód

Namioty rozbite zostały na lodzie o średniej grubości 1,5 metra. Temperatura wynosiła około 4°C poniżej zera, więc jak na warunki arktyczne byłaby znośna, gdyby nie wiatr o prędkości od 15 do 20 węzłów.

W czasie ćwiczeń testowano pływanie namiotu polarnego i przesuwanie  go po lodzie (z jednej kry na drugą lub nad szczelinami). Przeprowadzono również test skafandra ratowniczego. Marynarze w skafandrach ćwiczyli również wspinanie się z wody do polarnej tratwy ratunkowej.

Przewidziano wsparcie Szefa MRCC Murmańsk. Do akcji ratowniczej przewidziano dwa samoloty. Uznano, że Iljuszyn-76 został może dokonać zrzutu pomocy medycznej, i sprzętu, a Antonow 74 może wylądować na lodzie i ewakuować rannych i zagrożonych.

Również służby ratownicze Islandii i Stanów Zjednoczonych oferowały pomoc lotniczą. Norwegia skierowała do dyspozycji śmigłowiec. Kraje sąsiadujące z rejonem ćwiczeń zgłosiły do dyspozycji lodołamacze i statki ratownicze. Działania kapitana statku wspierał Staff Captain Mathieu Tsingrilaras. 

Life SAREX – testowanie sprzętu i procedur

Ćwiczenia przeprowadzili oficerowie i załoga statku. Ale istotną rolę odegrał udział przedstawicieli z Francji. Bureau Veritas reprezentował Aurelien Olivin, odpowiedzialny za wyposażenia LSA (Life Saving Appliances), Marynarkę Wojenną Francji reprezentował Laurent Matter, były drugi dowódca francuskiego lodołamacza „L'Astrolabe”, LV Dimitri Levrel, dowódca okrętu „Rhone” oraz  Hervé Baudu, starszy wykładowca z French Merchant Marine Academy.

 Kierownictwo  operatora przeprowadziło Life SAREX w celu określenia wyzwań, ograniczeń i możliwości związanych z przeprowadzeniem Arctic Massive Rescue Operation (AMRO) w ekstremalnie odległym obszarze polarnym (biegun północny) w celu poprawy bezpieczeństwo w wodach polarnych.

- Statek pasażerski został zatrzymany w ścisłym paku lodowym, a sygnał Mayday został wysłany do pobliskich stacji ratowniczych – wyjaśnia istotę ćwiczenia Kapitan Patrick Marchesseau, dowódca Le Commandant Charcot w raporcie.

Obóz  przetrwania

Cała załoga i pasażerowie opuścili statek i założyli na lodzie obóz przetrwania – w tym ośrodek szpitalny i namiot dowodzenia. Grupę „pasażerów” odgrywało 26 uczestników w wieku od 17 do 71 lat, w tym 2 Eskimosów z Grenlandii. Zadaniem głównym ćwiczenia było założenie polarnego obozu przetrwania na pokrywie lodowej i utrzymanie obozu przez 24 godziny.

- BV wykorzystało ćwiczenie do przetestowania całego sprzętu ratowniczego, a w szczególności „Ice Cube”, zestawu obozowego, zestawu przetrwania grupowego, pływających schronów polarnych i kombinezonów ratunkowych – informuje kierownictwo francuskiej firmy certyfikacyjnej BV. 

 - Wnioski były bardzo pozytywne, ponieważ wszystkie przetestowane urządzenia przekraczały kryteria i normy bezpieczeństwa oraz wymagane przez branżę turystyczną (IAATO i AECO) – stwierdza zdecydowanie Bureau Veritas.

Bezpieczeństwo jest najważniejsze

Najważniejsze jest bezpieczeństwo statku, pasażerów, załogi i środowiska – podkreśla armator oraz organizatorzy i uczestnicy ćwiczenia.

- Wyniki projektu SAREX zostaną udostępnione ekspertom ds. środowiska polarnego, aby pomóc w lepszym zrozumieniu wpływu długich okresów spędzanych na lodzie polarnym. Wyniki pomogą również branży rejsów ekspedycyjnych i centrom ratowniczym na całym świecie w opracowaniu nowych strategii bezpieczeństwa i pogłębieniu wiedzy na temat potencjalnych skutków sytuacji kryzysowej w ekstremalnych warunkach polarnych – podkreśla Laurent Leblanc, Senior Vice President Technical & Operations, Bureau Veritas M&O w komunikacie po przeprowadzonych ćwiczeniach.

 - Jesteśmy dumni, że możemy współpracować z BV i wieloma międzynarodowymi partnerami w tym przełomowym przedsięwzięciu, które po raz kolejny podnosi poprzeczkę bezpieczeństwa morskiego i standardów w turystyce polarnej - powiedział oceniając ćwiczenia Mathieu Petiteau, dyrektor ds. nowych projektów w Ponant.

- Bezpieczeństwo jest najważniejsze podczas żeglugi na trudnych wodach otaczających bieguny. Naszym celem jest ochrona zdrowia i bezpieczeństwa naszych pasażerów i załogi, a także ochrona dziewiczego środowiska polarnego – podkreśla Petiteau i wyjaśnia: „Zgodnie z naszym zaangażowaniem w zrównoważoną turystykę, nasz statek Le Commandant Charcot jest zasilany energią elektryczną i LNG oraz jest wyposażony w urządzenia i sprzęt, które wspierają badania naukowe nad ekosystemami polarnymi”.

Więcej niż w Polar Code

- Cały sprzęt i materiały polarne do przetrwania opracowane i wdrożone na pokładzie „Le Commandant Charcot” wykraczają poza Polar Code – stwierdził w podsumowaniu raportu kapitan Patryk Marchesseau i z przekonaniem napisał: „ćwiczenia SAREX były bardzo przydatne do oceny naszego polarnego sprzętu, procedur i komunikacji oraz do określenia, co należy poprawić, aby wydłużyć czas przetrwania ocalałych [pasażerów i członków załogi – MG]”.

Dzięki przeprowadzeniu ćwiczenia SAREX organizator polarnych rejsów pasażerskich zdobył cenne doświadczenie związane z ratownictwem w ekstremalnych warunkach. Co ważne Ponant podkreśla, że „z przyjemnością podzieli się swoją wiedzą z ekspertami polarnymi z IMO, SAR & Cruise Industry oraz  przedstawi ideę przeprowadzenia kolejnych polarnych ćwiczeń SAREX w 2022 r. w ekstremalnie odległym rejonie Arktyki”.

Korzystając więc z tej deklaracji, przekazujemy główne informacje i wnioski z przeprowadzonego ćwiczenia, które mogą być przydatne nie tylko dla załóg i członków służb ratowniczych. Warto, by pasażerowie wybierający się podróż pod koło podbiegunowe poznali podstawowe zasady działania w warunkach ekstremalnego zagrożenia.

Partnerzy portalu

Dziękujemy za wysłane grafiki.