Nasila się fala migracyjna na włoską wyspę Lampedusa - informuje w piątek agencja Ansa, powołując się na miejscowe służby. Od czwartku przypłynęło tam 14 łodzi z migrantami, głównie z Tunezji. W ośrodku identyfikacji i rejestracji migrantów przebywa prawie tysiąc osób.
Niektórzy migranci zostali zatrzymani przez włoskie służby na wodach koło Lampedusy, inni zdołali samodzielnie dopłynąć do brzegu i dostać się na ląd. Łącznie to 960 osób.
W ośrodku pobytu jest około stu miejsc dla migrantów, co najlepiej obrazuje kryzysową sytuację.
Także w ciągu minionych dni przypływało po kilkanaście małych łodzi z grupami migrantów. Są oni sukcesywnie przewożeni statkami i promami na Sycylię. Tam zaś władze szukają miejsc, w których przybysze odbędą kwarantannę.
W czwartek Lampedusę odwiedził lider prawicowej Ligi Matteo Salvini, były szef MSW i inicjator zaostrzonej polityki migracyjnej. Komentując to, co się tam dzieje, stwierdził, że sytuacja jest "nie do zniesienia" i że przybywają tam młodzi, "rośli mężczyźni". Jak dodał, to nie są uchodźcy wymagający pomocy humanitarnej. "To biznes" przemytu ludzi - ocenił Salvini.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary