Frachtowiec MN Kostas pływający pod banderą Sierra Leone częściowo zatonął w pobliżu Krety. Załoga została bezpiecznie ewakuowana.
Do wypadku 106-metrowego MK Kostas płynącego z Libanu doszło w niedzielę. Statek osiadł na mieliźnie trzy mile morskie na zachód od przylądka Sideros. Kapitan wezwał pomoc – statek przechylił się w pionie i zaczął tonąć od strony rufy. Finalnie nad wodą pozostała jedynie część dziobowa. 14-członków załogi zostało ewakuowanych i przetransportowanych na ląd.
Wrak został już zabezpieczony – rozładowano ładunek gipsu, wypompowano paliwa i środki smarne, uszczelniono otwory w kadłubie. W operacji brały udział holowniki, jednostki ratownicze, dźwig pływający i jeden statek towarowy. Dookoła MK Kostasa ustawiono zaporę olejową, w gotowości jest też sprzęt do usuwania zanieczyszczeń. Póki co jednak takich nie stwierdzono. Ekipa nurków oceni szkody wyrządzone rafie koralowej.
Wrak zostanie usunięty na koszt i odpowiedzialność firmy zarządzającej statkiem. Władze rozpoczęły dochodzenie mające wyjaśnić okoliczności wejścia na mieliznę.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty