Frachtowiec MN Kostas pływający pod banderą Sierra Leone częściowo zatonął w pobliżu Krety. Załoga została bezpiecznie ewakuowana.
Do wypadku 106-metrowego MK Kostas płynącego z Libanu doszło w niedzielę. Statek osiadł na mieliźnie trzy mile morskie na zachód od przylądka Sideros. Kapitan wezwał pomoc – statek przechylił się w pionie i zaczął tonąć od strony rufy. Finalnie nad wodą pozostała jedynie część dziobowa. 14-członków załogi zostało ewakuowanych i przetransportowanych na ląd.
Wrak został już zabezpieczony – rozładowano ładunek gipsu, wypompowano paliwa i środki smarne, uszczelniono otwory w kadłubie. W operacji brały udział holowniki, jednostki ratownicze, dźwig pływający i jeden statek towarowy. Dookoła MK Kostasa ustawiono zaporę olejową, w gotowości jest też sprzęt do usuwania zanieczyszczeń. Póki co jednak takich nie stwierdzono. Ekipa nurków oceni szkody wyrządzone rafie koralowej.
Wrak zostanie usunięty na koszt i odpowiedzialność firmy zarządzającej statkiem. Władze rozpoczęły dochodzenie mające wyjaśnić okoliczności wejścia na mieliznę.
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Zaatakowano 11 rosyjskich statków na Morzu Azowskim
Odnaleziono zwłoki marynarza, który zaginął w pobliżu granicy z Koreą Płn.
Wstrzymano ruch statków na kanale łączącym Don z Morzem Azowskim
Ukraińskie wojsko: trafiono 18 rosyjskich statków, w tym 13 tankowców floty cieni
Rzeź rosyjskich statków. Licznik dobił do 35
J.D. Vance: będziemy atakować Iran, dopóki nie przestanie uderzać w statki handlowe