Na Filipinach w płomieniach stanął szybki prom przewożący 134 osoby. Pierwsze doniesienia mówią o siedmiu ofiarach i kolejnych siedmiu zaginionych.
Prom zapalił się w okolic portu Real, około 60 kilometrów od Manili, w trakcie rejsu z wyspy Polilio. Sygnał SOS został nadany około godziny 6:30. Nie znane są jeszcze przyczyny pożaru.
Część pasażerów statku została podjęta przez przepływający w pobliżu tankowiec. Opublikowane przez straż przybrzeżną zdjęcia pokazują też ludzi w kamizelkach ratunkowych unoszących się na wodzie oraz ogień i gęsty dym obejmujący prom. Według wstępnych informacji w pożarze zginęło siedem osób, kolejnych siedem jest uznawanych za zaginione. Spośród 120 uratowanych pasażerów 23 odniosło obrażenia.
Media donoszą także, że okoliczny archipelag składający się z ponad 7600 wysp często jest miejscem wypadków i katastrof morskich. Pływające między wyspami statki pasażerskie często są przepełnione i w złym stanie technicznym, pozostają jednak głównym środkiem transportu dla mieszkańców.
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary
Jak chronić porty i infrastrukturę energetyczną na morzu? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
PGZ Stocznia Wojenna zajmie się serwisem fregaty