• <
siemens_gamesa_2022

Wujek Sam kontra Chiński Smok. Rywalizacja amerykańsko-chińska na Morzu Południowochińskim

03.01.2022 22:20
Strona główna Prawo Morskie, Finanse Morskie, Ekonomia Morska Wujek Sam kontra Chiński Smok. Rywalizacja amerykańsko-chińska na Morzu Południowochińskim

Partnerzy portalu

Wujek Sam kontra Chiński Smok. Rywalizacja amerykańsko-chińska na Morzu Południowochińskim - GospodarkaMorska.pl
Fot. Pixabay

Spór o Morze Południowochińskie raz po raz pojawia się w czołówkach światowych mediów, ilekroć dochodzi do incydentów z udziałem Chin lub Stanów Zjednoczonych. Spór dotyczy konkurujących ze sobą roszczeń terytorialnych i morskich, stanowiąc interesujący przykład geopolitycznej gry dwóch światowych mocarstw.

Największym źródłem napięć są Wyspy Spratly, do których roszczenia w całości zgłaszają Chiny, Tajwan i Wietnam, a także Malezja i Brunei. Wyspy Paracelskie, do których roszczenia zgłaszają Chiny, Tajwan i Wietnam, są również przedmiotem gorących sporów, zaś na tych wyspach konflikt się nie kończy, bo swoje trzy grosze do gorącego tygla morskiego konfliktu dokłada również Indonezja.

Spór morski ma swoje korzenie w chińskiej „linii dziewięciu kresek” z 1947 roku, która stanowi swoistego rodzaju linię demarkacyjną Morza Południowochińskiego wyznaczającą zakres chińskich roszczeń terytorialnych.

Gospodarka Morska
Mapa Morza Południowochińskiego z zaznaczoną na zielono „linią dziewięciu kresek”/Źródło: Wikimedia Commons


Pekin nigdy nie podał dokładnych współrzędnych tej linii, ale przyjmuje się, że obejmuje ona znaczną część Morza Południowochińskiego.

Co i jak, czyli krok po kroku

Chiny uważają większą część Morza Południowochińskiego za niezbywalną część swojego terytorium. Sprawowanie pełnej suwerenności nad tym obszarem jest kluczowym elementem chińskich aspiracji geopolitycznych. Chiny nie akceptują – ani nie respektują – roszczeń Brunei, Indonezji, Malezji, Filipin, Tajwanu czy Wietnamu do suwerenności w tym regionie. Przywódca Chin, Xi Jingping, może czuć się zmuszony do podjęcia bardziej agresywnych działań na Morzu Południowochińskim, zwłaszcza jeśli perspektywa zjednoczenia z Tajwanem stanie się mniej prawdopodobna.

Chiny od szeregu lat dążą do wzmocnienia swoich roszczeń morskich i kontroli basenu Morza Południowochińskiego, co przybiera różnorakie formy. Chińczycy często wkraczają do wyłącznych stref ekonomicznych państw przybrzeżnych. Prócz tego codziennością jest obecność w tych strefach okrętów chińskiej marynarki wojennej, straży przybrzeżnej, czy też łodzi rybackich, będących w istocie paramilitarną chińską milicją.

Wujek Sam patrzy

Błędem byłoby zakładać, że Chiny są zadowolone z osiągniętych zysków lub że powstrzymają się od stosowania bardziej agresywnej taktyki w przyszłości. Prawdopodobne zmiany w sytuacji geopolitycznej mogą zachęcić chińskich przywódców do przyjęcia bardziej agresywnej strategii na Morzu Południowochińskim, która zwiększyłaby ryzyko konfrontacji militarnej.

W interesie Stanów Zjednoczonych leży uniemożliwienie Chinom przejęcia kontroli nad Morzem Południowochińskim. Utrzymanie swobodnego i otwartego dostępu do tej drogi wodnej jest ważne nie tylko ze względów gospodarczych, ale także dla zachowania globalnej swobody żeglugi. Stany Zjednoczone są potencjalnie narażone na ryzyko wciągnięcia ich w konflikt z Chinami, co wynika z amerykańskich zobowiązań traktatowych w zakresie obrony, w szczególności głównego sojusznika Amerykanów, jakim są Filipiny.

Uniemożliwienie Chinom pełnej kontroli w basenie Morza Południowochińskiego stanowi istotny element amerykańskiej strategii bezpieczeństwa oraz argument, dla którego Pacyfik jest głównym teatrem obecności amerykańskiej marynarki wojennej.

Azja Południowo-Wschodnia cicho jak mysz pod miotłą

Możliwość wysuwania chińskich roszczeń bez uciekania się do użycia siły może zwiększyć się w przyszłości, jeśli państwa Azji Południowo-Wschodniej staną się bardziej przychylne stanowisku Chin. Państwa regionu pozornie są ostrożne wobec projektów Inicjatywy Pasa Drogi i Szlaku, lecz to właśnie otwartość na chiński kapitał zmienia strategiczne otoczenie w regionie.

Chiny mogłyby podjąć działania obliczone na zmianę militarnej równowagi sił na Morzu Południowochińskim, ale trudno spodziewać się takich działań w najbliższych latach. Chiny krok po kroku zdobywają przewagę w regionie inwestycjami.

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie

Istnieje wiele możliwych prognoz dalszych zwrotów akcji na Morzu Południowochińskim.

Pekin może zwiększyć użycie retoryki nacjonalistycznej, która często jest prekursorem użycia siły przez Chiny. Xi zapewne będzie częściej poruszać kwestie suwerenności na Morzu Południowochińskim, w państwowych mediach może wzrosnąć liczba wezwań, by Chiny skorzystały ze swojej suwerenności poprzez podjęcie działań militarnych. Mając to na uwadze, zachowanie Państwa Środka może ulec zmianie wraz z nasileniem retoryki nacjonalistycznej i poprawą zdolności wojskowych. W szczególności może dojść do zwiększenia częstotliwości i intensywności patroli marynarki wojennej, zwłaszcza w rejonach, gdzie – przynajmniej propagandowo – rozważa się użycie siły. Co więcej, aby wygrać, Chiny mogą zwiększyć środki przymusu – w szczególności gospodarcze – jednocześnie podejmując działania dyplomatyczne, aby państwa poddały się chińskiej dominacji.

W interesie Stanów Zjednoczonych leży utrzymanie swojej wiarygodności jako wiarygodnego partnera i gwaranta pokoju i stabilności w regionie. Dlatego też Stany Zjednoczone powinny chronić swoich sojuszników i otwartości Morza Południowochińskiego, która jest kluczowa dla ich bezpieczeństwa. Wielu partnerów Stanów Zjednoczonych polega na nieskrępowanym dostępie do Morza Południowochińskiego. Kraje Azji Południowo-Wschodniej są w dużym stopniu uzależnione od rybołówstwa na spornych wodach. Potencjalne ustępstwa wobec stanowiska Chin na Morzu Południowochińskim nie tylko zagroziłoby regionalnemu bezpieczeństwu, ale mogłoby również stworzyć niebezpieczny precedens, który zainspirowałby inne państwa do pójścia w chińskie ślady.

Jeśli Chiny ustanowią kontrolę nad Morzem Południowochińskim, zakłóciłoby lub zablokowało to międzynarodowe linie komunikacyjne i kluczowe łańcuchy dostaw, z czym już obecnie Zachód ma problem z racji zamknięć terminali w kluczowych chińskich portach z racji walki z koronawirusem.

Konkluzje

Zachowanie swobody żeglugi na Morzu Południowochińskim i przestrzeganie norm pokojowego rozwiązywania sporu są kluczowe dla zdolności Stanów Zjednoczonych do utrzymania swojej pozycji mocarstwa na Pacyfiku oraz bycia gwarantem bezpieczeństwa dla wielu krajów w regionie, z czym jest coraz bardziej krucho.

Amerykanie wiedzą, że sytuacja na Morzu Południowochińskim na Morzu Południowochińskim nie mogą być rozpatrywana w odosobnieniu i pozostawiona sama sobie. Jednocześnie Stany nie mogą pozwolić sobie na bardziej gwałtowne ruchy ze względu na rolę Państwa Środka w światowej gospodarce oraz uzależnienie globu od chińskiej produkcji.

Zarówno działania Chin na Morzu Południowochińskim, jak i Inicjatywa Pasa i Szlaku są ze sobą powiązane, gdyż są częścią szerszych działań Chin na rzecz zmierzających do rozszerzenia wpływów w regionie.

Trudno oczekiwać, aby Chiny zrezygnowały ze swojej nacjonalistycznej oraz ekspansjonistycznej retoryki, biorąc pod uwagę kolejne sukcesy państwa i szczególnie odgrywaną rolę w światowej gospodarce.

Partnerzy portalu

legal_marine_390x100_gif_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.